Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
429 postów 3044 komentarze

"Ziut" bez PiC-u /// Wcześniej ... Kacpro.BlogSpot.com

Ziut - Blok Narodowy Polski - "Ruch (robimy) Listopadowy - Listopad ' 16" - Wygrajmy Myśląc Wspólnie Ziut.NEon24.pl/post/133700,Zamiast-Flagi-Ruch-Listopadowy-Bialo-Czerwona-Kartka

Komunikat ws. taczek dla byłych Najważniejszych Obywateli RP

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Nie wiem, czy to puszczą w telewizji, ale jak się Prezes o tym dowie to go chyba "szlak trafi": mimo zapewnień szefa MSWiA Mariusza Błaszczaka [tego co gra "szychę" w "Uchu Prezesa], że w Polsce wobec prawa wszyscy obywatele są równi

bez względu na posiadane nazwisko, dowiedzieliśmy się nieoficjalnie, .... że Komenda Główna Policji w Warszawie rozpisała supertajny przetarg na dostawę taczek, w tym tapicerowanych  w kolorze "RED" [purpurowym], szt. 3!

Źródło doniosło, że taczki mają być gotowe przed 10 lipca 2010 r. , czyli przed dniem kolejnej miesięcznicy, tradycyjnie odbywającej się 10 każdego miesiąca. 

Powodem rozpisania przetargu na tapicerowane taczki jest zapowiedziany udział [dwóch] byłych Najważniejszych Obywateli RP w kontrmanifestacji mającej zapobiec obchodom kolejnej miesięcznicy. 

Trzecia taczka ma być trzymana w rezerwie, na wypadek gdyby Prezydent Miasta Stołecznego Warszawy zgłosiła roszczenia do terenu przed Pałacem Prezydenckim,

-  czyli w miejscu, w którym ma stanąć pomnik śp Prezydenta i Polskiej Delegacji poległej w Smoleńsku w drodze do Katynia.  -  TAK, ... NIBY  "RÓWNO" MAJĄ SIĘ CACKAĆ z byłymi Najważniejszymi Obywatelami RP.

Tak ma być, ... mimo zapewnień szefa MSWiA Mariusza Błaszczaka [tego co gra "szychę" w "Uchu Prezesa], że w Polsce wobec prawa wszyscy obywatele są równi. -  Nie wiem, czy to puszczą w telewizji, ale jak się Prezes o tym dowie to go chyba "szlak trafi"? 

Nie wiem czy ktoś zauważył?

10 lipca 2017 r. obchodzić będziemy rocznicę Apelu Pamięci z 10 lipca 2016 r.,

na której Prezes Kaczyński ogłosił, że "Obrońcy komunistycznych pomników, i komunistycznych nazw nie mają szans, ... a wiem że są tacy, którzy chcą ich bronić. - A więc mówię wam: Nie macie szans! Pomnik Lecha Kaczyńskiego tutaj stanie!"  -  mówił wtedy Jarosaw Kaczyski.

Miesiąc wcześniej 10 czerwca 2016 r. Prezes Kaczyński wskazał miejsca pod pomniki na lewo i prawo od miejsca w którym tego dnia stał.  -   Pomysł  Prezesa z 10 czerwca niespecjalnie mi się wtedy spodobał.

13 czerwca napisałem więc poniszy wiersz, w którym de facto rozwiązałem techniczny problem ulokowania pomnika dokładnie w miejscu w którym powinien stanąć [zdjęcie nizej] , czyli w miejscu gdzie stoi pomnik Księcia Józefa Poniatowskiego.

Czy tam pomnik faktycznie stanie, czy nie, nie wiadomo. Ale 10 lipca 2016 r. Prezes, jak widać, był bardzo zadowolony, .... i ogłosił, co ogłosił.

Miesiąc później, czyli już 10 sierpnia 2016 r. na Krakowskim Przedmieściu  -  najpierw nieśmiało, teraz coraz intensywniej   -   rozpoczęły się protesty przeciwko miesięcznicom smoleńskim. 

Co naprawdę tak bardzo rojuszyło Obywateli RP? - Trwające miesięcznice, czy może rozwiązanie problemu lokalizacji Pomnika śp. Lecha Kaczyńskiego, .... w miejscu gdzie powinien stanąć, miądzy czteroma kolumnami pod wyniesionym w górę pomnikiem księcia?

Nie na prawo! Nie na lewo! Pomnik powinien stanąć w centrum!

Tam gdzie trwać będzie tradycja!

Tam gdzie zabłysło światło,

oświetlając duszom drogę do nieba,

... i łzę w oku harcerza. 

<>

1:54 / JK: Obrońcy komunistycznych pomników, i komunistycznych nazw nie mają szans, ... a wiem że są tacy, którzy chcą ich bronić. - A więc mówię wam: Nie macie szans! Pomnik Lecha Kaczyńskiego tutaj stanie!

Bo był Wielkim Prezydentem, bo prowadził Polskę we właściwym kierunku, bo miał wiele, wiele innych zasług dla Polski. ... i będzie proszę Państwa, Pomnik Ofiar Katastrofy Smoleńskiej, wszystkich ofiar, tu niedaleko stąd!

 

<>

 

WAWELSKA KRYPTA POD POMNIKIEM KSIĘCIA

"Powrót Prezydenta"

13.06.16

Cztery kolumny zakończone łukiem

jak Grób Nieznanego Żołnierza

wsparciem będące cokołu.

WYNIESIONY W GÓRĘ POMNIK KSIĘCIA

Wewnątrz pomiędzy kolumnami

tablice z imionami poległych

i "Miejsce Puste / Pomnik Prezydenta!"

<>

Tam niech też stanie Muzeum,

"Wawelska Krypta pod Pomnikiem Lecha"

A wokół pomnika 96 świateł,

jak oczy szukające nieba.

Tak wyobrażam sobie miejsce

zjednoczenia serc i uczuć,

miejsce Polaków 10-tego kwietnia.

<>

Nie na lewo! Nie na prawo!

Pomnik stanąć powinien w centrum!

Tam gdzie trwać będzie tradycja!

Tam gdzie zabłysło światło

oświetlając duszom drogę do nieba,

i łzę w oku harcerza.

<>

Nie bójmy się okazać swej woli!

Gdy Polacy zobaczą odwagę

raz jeszcze otworzą umysły,

raz jeszcze otworzą swe serca!

<>

 https://www.youtube.com/watch?v=hS6fA1XXv1Q 

Dlatego myślę że już czas, aby tak uświetnić Krakowskie Przedmieście

 

Chciałbym tutaj przypomnieć komentarz do słów  Igora Janke z  artykułu pt.  "Postawmy wreszcie pomnik Lecha Kaczyńskiego w Warszawie"   z  Wirtualnej Polski  >>>   http://wiadomosci.wp.pl/kat,1027191,title,Postawmy-wreszcie-pomnik-Lecha-Kaczynskiego-w-Warszawie,wid,14836038,wiadomosc.html

....  i swój komentarz na ten temat z 09.09.2012 01:08

  "Postawmy wreszcie pomnik Lecha Kaczyńskiego w Warszawie"?

Problemem nie jest postawienie pomnika śp. Prezydentowi Prof. Lechowi Kaczyńskiemu. Prace nad "Pomnikiem" z inicjatywy Komorowskiego, ministra kultury , Rosjan i innych zainteresowanych, w tym Ministerstwa Spraw Zagranicznych trwają już od dawna. Postawienie pomnika, to jak wybudowanie "grobowca zamykającego sprawę".

Rząd chętnie by to zrobił, wybudowałby ten "POmnik", ale na swoich warunkach, a te określono w "Raporcie Millera"  - z tym nie zgadzają się fakty , prawda, ....  i PiS. Nie zgadza się też ogromna część społeczeństwa.

Pomnik powstanie, ale nie wcześniej niż "prawda wyjdzie na wierzch". Na "prawdę Komo-Ruską" nikt się nie zgodzi.  >>> http://kacpro.salon24.pl/446278,janke-postawmy-wreszcie-pomnik-lecha-kaczynskiego-w-warszawie

KOMENTARZE

  • This is a mistake !!!!!!
    Najważniejszych Obywateli RP ???

    This is a mistake !!!!!!

    Najważniejszych UBywateli RP !!!
  • KALENDARIUM SPRAWY
    .
    Jarosław Kaczyński - Apel Pamięci (10.06.2016)
    >> https://www.youtube.com/watch?v=J63Nf2aTtsI
    10 czerwca Prezes Kaczyński wskazał miejsca pod pomniki na lewo i prawo od miejsca w którym tego dnia stał. /// Pomysł Prezesa z 10 czerwca niespecjalnie mi się spodobał.

    "Powrót Prezydenta" / Wawelska Krypta pod pomnikiem księcia
    14.06.2016 12:16 >> http://ziut.neon24.pl/post/132193,powrot-prezydenta-wawelska-krypta-pod-pomnikiem-ksiecia

    10.07.2016 / 1:54 / JK: Obrońcy komunistycznych pomników, i komunistycznych nazw nie mają szans, ... a wiem że są tacy, którzy chcą ich bronić. - A więc mówię wam: Nie macie szans! Pomnik Lecha Kaczyńskiego tutaj stanie!

    Bo był Wielkim Prezydentem, bo prowadził Polskę we właściwym kierunku, bo miał wiele, wiele innych zasług dla Polski. ... i będzie proszę Państwa, Pomnik Ofiar Katastrofy Smoleńskiej, wszystkich ofiar, tu niedaleko stąd! >>> https://www.youtube.com/watch?v=diXClQHxLwg

    Czas uświetnić Krakowskie Przedmieście
    19.07.2016 04:49 >> http://ziut.neon24.pl/post/132745,czas-uswietnic-krakowskie-przedmiescie

    Jarosław Kaczyński - Apel Pamięci (10.08.2016)
    >> https://www.youtube.com/watch?v=84xvbWhl1_o
    Od 10 sierpnia na Krakowskim Przedmieściu, najpierw nieśmiało, teraz coraz bardziej, rozpoczęły się protesty przeciwko miesięcznicom smoleńskim. - Co naprawdę rozjuszyło tak bardzo Obywateli RP? - Trwające miesięcznice, .... czy rozwiązanie problemu lokalizacji Pomnika śp. Lecha Kaczyńskiego?
  • @Ziut Polskę Zbaw 22:04:05
    Sędziokracja...Przeważająca większość z nas ocenia negatywnie sądy jako niewydolne, niesprawiedliwe i skorumpowane. Sędziowie chcąc czy nie, wkrótce staną przed koniecznością akceptacji głębokich reform. Każdy, kto nawet tylko powierzchownie zetknął się z polskim sądownictwem w praktyce, ma pełną świadomość, że jest to siedlisko patologii. Sędziowie przekonani o swojej wyjątkowości i nieomylności stali się najważniejszą kastą sprawującą dożywotnio władzę, która nie podlega żadnej weryfikacji.

    Skansen PRL-u.

    Polskie sądy są skażone postkomunizmem. System z PRL-u, państwa totalitarnego, został przeniesiony w realia demokracji. Z połączenia najgorszych cech obu modeli powstało polskie sądownictwo. Kolejne próby reform skończyły się fiaskiem. Zamiast skupić się na kadrach, przeprowadzano fasadowe działania, takie jak akcja promowania mediacji czy elektroniczny dostęp do systemów informatycznych sądów. Tymczasem głównym problemem polskich sądów są sami sędziowie. Polski sędzia, musi chodzić do pracy, której nie traktuje jako powołania, ale jako przymus. W przeciwieństwie do statystycznego Kowalskiego sędzia nie ma określonych godzin pracy. Sami sędziowie określają to mianem zadaniowego czasu pracy. W każdym innym zawodzie i branży oznacza to konieczność pracy powyżej ustawowych 8 godzin. Ale nie dla sędziów. Na przykład powszechną praktyką w warszawskich sądach jest przychodzenie sędziów do pracy na 2-3 godziny dziennie. Nie ewidencjonuje się czasu pracy sędziów, zaś próby dokonania tego kończyły się histerycznymi reakcjami środowiska. Mimo natłoku spraw sędzia polski nie poczuwa się w obowiązku pracy nawet w ramach ustawowej normy 8 godzin dziennie z jednego zasadniczego powodu: jest nie do ruszenia i nic mu nie można zrobić. W ramach gwarancji niezależności i niezawisłości sędziowskiej, nominacja na sędziego oznacza dożywotnie zatrudnienie i znaczne dochody. Popularny żart głosi, że sędziowie są niezawiśli także od pracy. Sędziowie są w praktyce nieusuwalni z urzędu, co jest największą wadą polskiego wymiaru sprawiedliwości. Ich wiedza i sposób pracy nie podlega żadnej weryfikacji. Nie podlegają naturalnemu prawu rynku, gdzie lepsi zastępują gorszych. Sędziowie są niezawiśli od weryfikacji zawodowych dokonań. Sędzia w ramach swojej niezawisłości i niezależności może, nie bacząc na stanowisko Sądu Najwyższego, Trybunału Konstytucyjnego czy Naczelnego Sądu Administracyjnego w Warszawie, dokonać własnej niezależnej od nikogo oceny stanu faktycznego i prawnego danej sprawy. Potwierdzają to takie przykłady jak np. sprawa sędziego Ryszarda Milewskiego z Gdańska, który padł ofiarą prowokacji dziennikarskiej, skutkiem której wyszło na jaw, że niezależny sędzia był gotów spełniać oczekiwania władzy dotyczące sprawy właściciela Amber Gold, bulwersującej opinię publiczną. Mimo tak nagannego zachowania, które powinno skutkować wydaleniem z zawodu, sędzia Milewski został jedynie za karę delegowany do Sądu Okręgowego w Białymstoku.

    Asystenci, czyli kto naprawdę sądzi.

    W ramach reformy sądownictwa wprowadzono instytucję asystentów sędziego. Zaczęła się ona rozpowszechniać w sądach wraz z likwidacją stanowiska asesorów (osoby, które skończyły aplikacje sądowe) sądowych, którzy oczekując na nominację sędziowską odciążali sędziów od ich bieżących obowiązków. Instytucja ta została uznana za niezgodną z Konstytucją przez Trybunał Konstytucyjny w zakresie, w jakim asesorzy wykonywali pracę sędziów. Odpowiedzią na powstałe braki kadrowe miała stać się właśnie instytucja asystenta sędziego. Niestety wadliwa praktyka spowodowała powstanie patologii w niezliczonych wydziałach sądowych. Dziś to asystenci wykonują większość pracy za sędziów. Przygotowują projekty orzeczeń (wyroków i postanowień). Referują sprawy, na które wybiera się sędzia, przygotowują wyroki, które mają zapaść. Największą część czasu pracy asystenta zajmuje przygotowywanie pisemnych uzasadnień wyroków, doręczanych stronie na jej żądanie. Przygotowują również te wygłaszane ustnie przez sędziów. W sądach normą stało się, że część asystentów zwyczajnie zabiera akta sądowe do domu i już po godzinach pracy, w zaciszu domowym, nadrabiają zaległości danego sędziego. Asystenci to osoby z prawniczym wykształceniem najczęściej jeszcze w trakcie aplikacji zawodowej (adwokackiej, radcowskiej itp.). Często są poddawani mobbingowi, zmuszani do pracy w godzinach nadliczbowych, bez ewidencji czasu pracy. Czarną plamą na honorze polskich sądów jest zatrudnianie asystentów sędziów na umowach zlecenia lub za pośrednictwem agencji pracy tymczasowych. Jak wskazał raport Najwyższej Izby Kontroli z 2015 r. zatrudnienie asystentów sędziów nazywanych koordynatorami prawnymi za pośrednictwem agencji prac tymczasowych jest wątpliwe nie tylko z moralnego punktu widzenia. Sądy warszawskiej apelacji (wszystkie sądy podlegające Sądowi Apelacyjnemu w Warszawie) w związku z zatrudnianiem pracowników za pośrednictwem agencji pracy tymczasowej poniosły koszty znacznie większe (o 3,5 mln zł) niż gdyby same zdecydowały się zatrudnić pracowników sądu. Jak wykazała kontrola NIK tylko w czterech sądach apelacji warszawskiej wydatki na agencje pracy tymczasowej wyniosły niemal 15 mln złotych, co stanowiło 5,6 proc. wynagrodzeń wypłaconych w tych sądach. Oznacza to, że niemal cała obsługa administracyjna oraz biurowa sądów stanowiła znikomą część wynagrodzeń. Dopiero w lipcu 2015 r. Minister Sprawiedliwości przekazał Prezesowi oraz Dyrektorowi Sądu Apelacyjnego w Warszawie decyzję o zakończeniu zatrudniania w sądach pracowników za pośrednictwem agencji pracy tymczasowej.

    Takie zachowanie bezpośrednio kwalifikuje się jako naruszenie dyscypliny finansów publicznych. Ministerstwo Sprawiedliwości jak również samo środowisko sędziowskie do tej pory nie podjęło działań mających ukarać winnych przekroczenia dyscypliny finansów publicznych. Asystenci, czy koordynatorzy prawni zarabiają zwykle nieco ponad 1600 zł na rękę. Nie budzi zatem zdziwienia, że często akta sądowe czy informacje z toczących się postępowań przedostawały się do publicznej wiadomości, skoro ich poufność zależała od osób opłacanych często gorzej niż sprzedawcy w osiedlowym warzywniaku.

    Źródło patologii.

    W środowisku sędziowskim są jednak jednostki wybitne, będące sędziami z powołania. Niestety, są traktowani jako zagrożenie dla całej kasty i nie mogą liczyć na awans zawodowy. Ten jest uzależniony od uzyskania poparcia Krajowej Rady Sądownictwa, troskliwie dobierającej kadry sądów wyższej instancji. Zdecydowana większość obecnych czołowych sędziów wywodzi się z okresu PRL. Dotyczy to głównie sądów wyższej instancji. Sądy niższej instancji są zdominowane przez nominacje z lat 90. XX wieku oraz asesorów sądowych pośpiesznie nominowanych na stanowiska sędziego. Lata 90. XX wieku w branży prawniczej charakteryzowały się dynamicznym rozwojem wolnych zawodów, przede wszystkim adwokatów oraz radców prawnych. To na wolnym rynku zarabiało się najwięcej. Absolwenci prawa, którym nie udało się dostać do korporacji, czy to adwokackiej czy radców prawnych, wybierali drogę kariery w sądownictwie. W ten sposób kadry sądownictwa zostały zasilone najsłabszymi prawnikami. Były to osoby najmniej kompetentne i najgorzej przygotowane do sprawowania funkcji publicznych. Kolejną fatalną decyzją kadrową było zamrożenie bieżących nominacji sędziowskich na rzecz osób dotychczas sprawujących funkcję asesora sądowego. Osoby, które nie były w stanie uzyskać nominacji sędziowskiej, z uwagi na konieczność wykorzystania ich kadrowo, były nominowane na stanowisko sędziego z pominięciem ich dokonań zawodowych. Dużo o środowisku sędziów mówią historie opowiadane przez adwokatów i radców prawnych pokazujące przykłady braku ich kompetencji. Pewien sędzia wypowiadający się publicznie na temat aktualnej linii orzeczniczej Sądu Najwyższego stwierdził, że w sądzie, w którym pracuje, dana linia orzecznicza Sądu Najwyższego „się nie przyjęła”. Niekompetencja nie jest cechą charakterystyczną tylko sądów w małych miejscowościach. Rok temu głośna była sprawa wydawania listów gończych w sprawach cywilnych przez sędziów z II Wydziału Cywilnego Sądu Rejonowego dla Warszawy – Mokotowa w Warszawie. Kilkoro sędziów tego wydziału w sprawach cywilnych, w sytuacji niemożności ustalenia adresu zamieszkania dłużników w sprawach o wyjawienie majątku, wydawało listy gończe (można to robić tylko w sprawach karnych). Proceder trwał kilka lat. Sędziowie bezprawnie pozbawiali ludzi wolności tylko dlatego, że nie można było zastać ich pod adresem zameldowania. Broniąc kolegów i koleżanek po fachu Sąd Okręgowy, jak również Krajowa Rada Sądownictwa zbagatelizowały sprawę nie wyciągając wobec winnych żadnych konsekwencji. Niektórzy ze sprawców nawet awansowali.

    Paweł Łukasiewicz

    Więcej w najnowszej "Polsce Bez Cenzury"

OSTATNIE POSTY

więcej

MOJE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
  12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
27282930   

ULUBIENI AUTORZY