Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
429 postów 3044 komentarze

"Ziut" bez PiC-u /// Wcześniej ... Kacpro.BlogSpot.com

Ziut - Blok Narodowy Polski - "Ruch (robimy) Listopadowy - Listopad ' 16" - Wygrajmy Myśląc Wspólnie Ziut.NEon24.pl/post/133700,Zamiast-Flagi-Ruch-Listopadowy-Bialo-Czerwona-Kartka

„Jest inny ośrodek, który ma wpływ na Andrzeja” Dudę

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Wygląda, że NEWSWEEK.pl pośrednio potwierdza rewelacje NEon24.pl, że "Dudą kierują ludzie z fundacji Georga Sorosa": "Decyzja o wetach zapadła w weekend, w tajemnicy przed partią i ludźmi z Pałacu" pisze Michał Krzymowski w Newsweek.pl

– Jest inny ośrodek, który ma wpływ na Andrzeja – mówią znajomi prezydenta. - Duda zapewnił Karczewskiego, że weta nie będzie - opowiada człowiek z głównej siedziby PiS przy Nowogrodzkiej. Dlatego politycy PiS byli w takim w szoku. - pisze Michał Krzymowski w NEWSWEEK.pl

-  To jest totalny skandal! Nie wiem, czy takie działanie Dudy w tak bardzo ważnej sprawie - niejako na zlecenie fundacji Sorosa - nie kwalifikuje się pod Trybunał Stanu? Bo co innego z tym można zrobić? - Na taczce przecież wywieźć go nie wypada! : /

Przypomnijmy, ten "inny ośrodek" wywąchał i jako pierwszy ujawnił NEon24.pl w notce pt:   "Sensacja! Dudą kierują ludzie z fundacji Georga Sorosa!"   -   linki w komentarzach

29.07.2017/ NEWSWEEK.pl:  Późnym wieczorem Marszałek Senatu Stanisław Karczewski dzwoni do prezydenta. Musi go wysondować, bo jeśli Andrzej Duda miałby zawetować ustawę przez jej feler, to pośpiech nie ma sensu. Trzeba złożyć poprawkę, naprawić błąd i zwrócić projekt do Sejmu. - Duda zapewnił Karczewskiego, że weta nie będzie. Mówił, że może skieruje ustawę do Trybunału Konstytucyjnego, ale na pewno jej nie zawetuje - opowiada człowiek z głównej siedziby PiS przy Nowogrodzkiej.  -  dowiedział się Krzymowski

28.07.2017   /  Ziut.NEon24.pl:    W wysłanym w nocy   23.07.2017 r.   apelu Zespół Ekspertów [Fundacjin Stefana Batorego] stwierdza że: ustawy [które powinien podpisać Duda] ingerują w fundamentalne wartości konstytucyjne i podważają zasady niezależności sądów i niezawisłości sędziowskiej. Do apelu dołączono opinie o ustawach o Sądzie Najwyższym, Krajowej Radzie Sądownictwa oraz o ustroju sądów powszechnych

- czytamy na stronie Fundacji Stefana Batorego ufundowanej w czasach komuny przez, ... George'a Sorosa

Wysłany w nocy przez Fundację Batorego apel nosi datę  23 lipca 2017 r.

- Sedno apelu brzmiało:

"zwracamy się do Pana o powstrzymanie wejścia w życie niszczących polskie sądownictwo ustaw i skierowanie do ponownego ich rozpatrzenia przez Sejm".

24 lipca 2017r., prezydent Andrzej Duda  wczesnym rankiem  dnia następnego po piśmie z "Fundacji Sorosa", już chyba nie jako Polski Prezydent, tylko "Wysoki Komisarz Sorosa na Polskę", [Fundacja Batorego założona została jeszcze za komuny przez Sorosa] zarządził co następuje:

"otóż zdecydowałem o tym, że zwrócę z powrotem do rozpatrzenia Sejmowi, czyli zawetuję Ustawę o Sądzie Najwyższym, jak również Ustawę o Krajowej Radzie Sądownictwa".

- No i mamy skandal szanowni Państwo!

Michał Krzymowski, współautor książki "SMOLEŃSK ZAPIS ŚMIERCI" naprawdę ma "donosicieli" w PiS, czy raczej jest tylko bystrym łowcą sensacji, ... oddanych czytelnikiem portalu NEon24.pl :D

KOMENTARZE

  • Sensacja! Dudą kierują ludzie z fundacji Georga Sorosa!
    W wysłanym w nocy apelu Zespół Ekspertów [Fundacjin Stefana Batorego] stwierdza, że ustawy te ingerują w fundamentalne wartości konstytucyjne i podważają zasady niezależności sądów i niezawisłości sędziowskiej.

    Do apelu dołączono opinie o ustawach o Sądzie Najwyższym, Krajowej Radzie Sądownictwa oraz o ustroju sądów powszechnych

    - czytamy na stronie Fundacji Stefana Batorego ufundowanej w czasach komuny przez, ... George'a Sorosa >>> http://ziut.neon24.pl/post/139518,sensacja-duda-kieruja-ludzie-z-fundacji-georga-sorosa

    Wysłany w nocy przez Fundację Batorego apel nosi datę 23 lipca 2017 r.

    - Sedno apelu brzmiało:

    "zwracamy się do Pana o powstrzymanie wejścia w życie niszczących polskie sądownictwo ustaw i skierowanie do ponownego ich rozpatrzenia przez Sejm".

    Nie wiem czy wczesnym rankiem, ale dnia następnego 24 lipca 2017r., Pan Andrzej Duda, chyba nie jako Prezydent, tylko "Wysoki Komisarz Sorosa na Polskę", [Fundacja Batorego założona została jeszcze za komuny przez Sorosa] zarządził co następuje:

    "otóż zdecydowałem o tym, że zwrócę z powrotem do rozpatrzenia Sejmowi, czyli zawetuję Ustawę o Sądzie Najwyższym, jak również Ustawę o Krajowej Radzie Sądownictwa".

    - No i mamy skandal szanowni Państwo!

    Michał Krzymowski: Kulisy prezydenckiego weta. „Jest inny ośrodek, który ma wpływ na Andrzeja” >> http://www.newsweek.pl/polska/polityka/kulisy-prezydenckiego-weta-inny-osrodek-ma-wplyw-,artykuly,413951,1.html?src=HP_Section_2
  • @Ziut Polskę Zbaw 22:12:43
    Genialne 8-))))


    https://pbs.twimg.com/media/DF7O6XgXYAQWTJS.jpg
  • 23.07.2017 wPolityce.pl: prezydent skłania się do odesłania ustawy o SN do Trybunału Konstytucyjnego.
    >> https://www.youtube.com/watch?v=FRAJl6kPu9Y
  • @Ziut Polskę Zbaw 22:46:27
    Do pana prezydenta Andrzeja Dudy pasuje jak ulał staropolskie powiedzenie "daj kurze grzędę to wyżej siędzie" aż przykro patrzeć co uczynił milionom Polaków. PK i minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro ujawnia kulisy batalii o uczciwe sądy i dodaje: prezydent Andrzej Duda musi wybrać: historyczna wielkość albo groteska. To jest już historycznie wielka groteska. "Groteska" to zbyt subtelne określenie. To, co zrobił prezydent Polski to zdrada. Wszystkich Polaków, a szczególnie tych którzy pokładali w nim nadzieję i mieli pewność co do jego uczciwości wobec swych wyborców. Prezydent Andrzej Duda wybrał - Kornhauser, Polin, i utrzymanie magdalenkowego układu. Książęca nadzwyczajna kasta poryczała się ze śmiechu, wsparcia prezydenta z PiSu to się nie spodziewali. Ale to jak dziś już widać kolejny Marcinkiewicz i Sikorski. To wszystko zaczyna wyglądać jak kolejna Magdalenka. A ten stolik trzeba wywrócić kopniakiem, zdrajców wsadzić, a nie zapraszać jako gości do wieczornych wiadomości TVP. Teraz potrzebna jest najbardziej odwaga. Bo walka jest o istnienie Polski. Walka z eurokomunizmem, aby geopolitycznie unicestwić Polskę. Prezydent Andrzej Duda niech walczy o Trójmorze, to na dziś jego rola. Pan prof. Jerzy Robert Nowak w swoim "Alfabecie" otwiera oczy Polakom na wiele dziwnych spraw. O prezydencie Andrzeju Dudzie są 3 odcinki. Bardzo ciekawe. Polecam. Szkoda, panie ministrze, że pan zaufał takiemu człowiekowi. Dzięki panu wszedł on na salony. Adolfowi Hitlerowi potrzebna była jedna noc żeby złamać prezydenta Czech, Adolfinie Merkel wystarczyło 45 min. rozmowy przez telefon by złamać prezydenta Dudę..Zastanawiając się nad motywami prezydenta, bierze pod uwagę także naciski Zachodu, coraz więcej znaków zapytania pojawia się wokół rozmowy telefonicznej, jaką prezydent Duda przeprowadził z kanclerz Angelą Merkel. Początkowo spekulacje dotyczące wpływu tej rozmowy na późniejsze decyzje prezydenta brzmiały niewiarygodnie, nasuwa podejrzenia, że Andrzej Duda w istocie został poddany bardzo silnej presji ze strony zagranicy. Ponoć gdyby nie prezydenckie weto, "zagraniczni mocodawcy " opozycji mieliby szansę uzasadnienia dla swej interwencji niszczącej państwo polskie. To nie są błahe sprawy. Ponoć Prezydent ma bardziej poważne i dokładne dane na ten temat niż większość z nas. Nie dla tępaków ten WYKŁAD..

    Warto odsłuchać na YTube Michalkiewicza: "O czym pan prezydent rozmawiał z sędzią SN Gersdorf? - Stanisław Michalkiewicz" fragment spotkania w Gdyni z 28.07.2017. Czołem Wielkiej Polsce. Też polecam na YTube dzisiejsze 2 video pt Telewizja Republika - PPT CZ.1 i CZ.2 - W.Gadowski, M.Król, M Lodowski 2017-07-29. Czołem Wielkiej Polsce. Popieramy Pana, PK i ministrze sprawiedliwości Zbigniewie Ziobro!
  • @Husky 23:10:18
    // Do pana prezydenta Andrzeja Dudy pasuje jak ulał staropolskie powiedzenie "daj kurze grzędę to wyżej siędzie" aż przykro patrzeć co uczynił milionom Polaków. //

    http://m.neon24.pl/e5b484d075e2be8b048322463ea9c7ad,0,0.jpg

    FAKT.pl: porównując okres przed i po zawetowaniu ustaw, zaufanie do prezydenta spadało, tak samo jak do wszystkich badanych polityków.

    >> http://www.fakt.pl/wydarzenia/polityka/najnowszy-sondaz-ibris-dla-onet-ranking-zaufania-do-osob-publicznych/c80zbs6

    Pomimo prezydenckiego weta dla dwóch z trzech ustaw, zaufanie do Andrzeja Dudy jest niższe niż przed rozpoczęciem protestów. Co ważne dla samego prezydenta utracił on zaufanie części wyborców PiS, którzy wcześniej prawie bezgranicznie ufali prezydentowi.

    Co ciekawe zmniejszyło się też zaufanie do głowy państwa w elektoratach PO i Nowoczesnej. Prezydent zyskuje tylko wśród niezdecydowanych i wyborców Kukiz’15, ale nie wyrównuje to strat związanych z utratą zaufania wyborców PiS.

    Prezydent traci także wśród niegłosujących



    Michalkiewicz kontrowersyjny komentarz po wecie prezydenta D.Dudy 27.07.2017
    >> https://www.youtube.com/watch?v=2xfuZttiRVA

    Piotr Andrzejewski sędzia Trybunału Stanu ws. Dudy
    >> http://ziut.neon24.pl/post/139490,piotr-andrzejewski-sedzia-trybunalu-stanu-ws-dudy

    Bardzo ciekawy komentarz po wecie Prezydenta A. Dudy 24.07.2017
    WIDEO >> https://www.youtube.com/watch?v=0lQ-yQ4sRyw

    Dzisiaj Informacje Telewizji Republika 27 07 2017
    >> https://www.youtube.com/watch?v=OJs430B8s6E&t=399s

    http://m.neon24.pl/62267790b7adc030b902b79c078a1628,0,0.jpg
  • Duda zdradził Polskę i PiS? Sądy w Polsce to SYF!
    >> Co dalej z wymiarem sprawiedliwości?
    >> https://www.youtube.com/watch?v=8u9hCjTJCsY
  • Czy Dudą kierują tylko ludzie z Fundacji Sorosa? [1]
    >> http://ziut.neon24.pl/post/139540,czy-duda-kieruja-tylko-ludzie-z-fundacji-sorosa-1
  • Smolar
    "Wysłany w nocy przez Fundację Batorego apel nosi datę 23 lipca 2017 r.

    - Sedno apelu brzmiało:

    "zwracamy się do Pana o powstrzymanie wejścia w życie niszczących polskie sądownictwo ustaw i skierowanie do ponownego ich rozpatrzenia przez Sejm"."

    S.Michalkiewicz pisze o rozmowie A.Dudy ze Smolarem:

    (...)Pisząc te słowa dowiedziałem się, że pan prezydent właśnie odbył rozmowę z panem Smolarem.(...)
    http://www.michalkiewicz.pl/tekst.php?tekst=3995
  • Trzeba było słyszeć ich śmiech z decyzji Prezydenta - pracownik o sędziach SN
    https://youtu.be/Dvlb5v5kYzg

    kula Lis 67
  • @Husky 21:53:30
    Gorąca debata w "Bez Retuszu". Sasin: "Mamy plagę politycznego zaangażowania sędziów!" >> http://wpolityce.pl/polityka/351124-goraca-debata-w-bez-retuszu-sasin-mamy-plage-politycznego-zaangazowania-sedziow-szejnfeld-jestesmy-na-drodze-by-utracic-demokracje
  • Niniejszym w imieniu narodu polskiego oskarżam Bronisława Komorowskiego,
    PROKURATURA NARODOWA „WARSZAWSKIEJ GAZETY” DLA PROKURATURY GENERALNEJ ZBIGNIEWA ZIOBRO: OSKARŻAMY BRONISŁAWA KOMOROWSKIEGO!
    30 lipca 2017 Napisane przez Aldona Zaorska
    Niniejszym w imieniu narodu polskiego oskarżam Bronisława Komorowskiego, syna Zygmunta Leona, urodzonego 4 czerwca 1952 r., o to, że pełniąc ważne funkcje państwowe, sprzeniewierzył się interesom państwa polskiego, jak również o to, że w dniu 10 kwietnia 2010 r., dokonując zamachu stanu, przejął władzę w Polsce, a nadto, że wykorzystując swoją pozycję, bezprawnie uzyskał dostęp do tajnych dokumentów państwowych, tj. o czyn z art. 267 § 1 Kodeksu karnego.

    Ponadto oskarżam Bronisława Komorowskiego o to, że w okresie sprawowania urzędu prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej znieważył naród polski oraz wielokrotnie go poniżył i ośmieszył na arenie międzynarodowej, tj. o czyny z art. 133 Kodeksu karnego.

    Oskarżam Bronisława Komorowskiego również o to, że reprezentując państwo polskie w stosunkach z obcymi rządami, wielokrotnie działał na jego niekorzyść, popełniając tym samym przestępstwo zdrady dyplomatycznej, tj. czyn, o którym mowa w art. 129 Kodeksu karnego.

    W imieniu narodu polskiego domagam się dla Bronisława Komorowskiego kary w postaci:

    - dożywotniego pozbawienia biernego prawa wyborczego;

    - postawienia przed Trybunałem Stanu,

    - postawienia przed sądem powszechnym i orzeczenia wobec niego kar przewidzianych przez Kodeks karny za ww. czyny.

    Uzasadnienie

    Oskarżony w latach 1989–1990 pełnił funkcję dyrektora gabinetu ministra Aleksandra Halla w Urzędzie Rady Ministrów, a w latach 1990–1993 (z przerwą w 1992) – cywilnego wiceministra obrony narodowej ds. wychowawczo-społecznych w rządach: Tadeusza Mazowieckiego, Jana Krzysztofa Bieleckiego i Hanny Suchockiej. W latach 1997–2000 przewodniczył sejmowej Komisji Obrony Narodowej, a w latach 2000–2001 był ministrem obrony narodowej w rządzie Jerzego Buzka. W 2001 r. Bronisław Komorowski związał się z Platformą Obywatelską. Pełniąc funkcje w Ministerstwie Obrony Narodowej, w rażący sposób zaniedbał swoje obowiązki, narażając państwo polskie na niebezpieczeństwo i powstanie szkód finansowych. Zarzucane Bronisławowi Komorowskiemu czyny można ująć w poniższych punktach.

    1. Narażenie obronności państwa polskiego – fundacja Pro Civili

    Fundacja Pro Civili została założona w lipcu 1994 r. jako organizacja wspierająca osoby, które poniosły szkodę, broniąc bezpieczeństwa państwa polskiego. Kiedy przy Wojskowej Akademii Technicznej w Warszawie powstało Centrum Usługowo-Produkcyjne, liczne firmy powiązane z Pro Civili sprzedawały mu fikcyjne towary i usługi. W ten sposób z Centrum wyprowadzono ponad 400 mln zł. W momencie kiedy sprawą działalności Pro Civili chciały zająć się organy śledcze, śledztwo zostało przejęte przez Wojskowe Służby Informacyjne, działające de facto we własnej sprawie. Jeśli Bronisław Komorowski, jako szef MON wiedział o tym procederze i nie zrobił nic, by mu zapobiec – popełnił przestępstwo, jeśli zaś nie wiedział – dopuścił się rażącego niedbalstwa w pełnieniu funkcji publicznej o istotnym znaczeniu dla obronności państwa polskiego.

    2. Sprawa obiektu nr 09120

    Obiekt 09120 to lokalizacja centrum Krajowego Systemu Łączności na czas wojny i zagrożenia militarnego. Były w nim linie łącznikowe pomiędzy jednostkami wojskowymi a węzłami Telekomunikacji Polskiej. Na skutek błędów i zaniechań Bronisława Komorowskiego jako szefa MON, obiekt 09120 został zdekonspirowany. Na dodatek od 2000 r. powiązana z France Telecom – nabywcą TP SA rosyjska spółka GTS przejęła obsługę telekomunikacyjną najważniejszych instytucji państwowych, w tym WSI oraz attache wojskowych MON. Odpowiedzialność za fakt przekazania tak newralgicznych połączeń rosyjskiemu podmiotowi w pełni spoczywa na Bronisławie Komorowskim oraz podległych mu WSI. W efekcie tych zaniechań polskie służby wojskowe pozostawały de facto na rosyjskim podsłuchu, a Polska została pozbawiona bezpiecznej formy łączności wojskowej w wypadku wojny.

    3. Afera gruntowa

    Jako minister obrony narodowej Bronisław Komorowski nie zrobił nic, by powstrzymać wykonanie niekorzystnych dla Skarbu Państwa decyzji podjętych przez jego poprzednika Janusza Onyszkiewicza. Chodzi o grunty Wojskowego Instytutu Medycznego, które decyzją Onyszkiewicza jako „zbędne” wojsku zostały przekazane prywatnej spółce Euro-Medical. W tej sprawie protestował sam Instytut oraz szef Sztabu Generalnego. Chociaż Bronisław Komorowski miał takie uprawienia, nie zrobił nic, by realizację decyzji Onyszkiewicza zatrzymać.

    4. Afera marszałkowa

    Usiłowanie bezprawnego przejęcia dokumentów stanowiących tajemnicę wojskową. W 2006 r. sejm podjął decyzję o likwidacji Wojskowych Służb Informacyjnych, przy czym posłem, który gwałtownie protestował przeciwko tej decyzji, był Bronisław Komorowski. Efektem był raport o działaniach żołnierzy i pracowników WSI z 16 lutego 2007 r., dokumentujący pozaprawne działania tej służby. W tym ujawnionym raporcie prawie 60 razy w kontekście różnej działalności wymieniane jest nazwisko Bronisława Komorowskiego. Tajną częścią owego raportu pozostaje aneks do niego, który jesienią 2007 r. trafił do prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Do tego dokumentu ma dostęp tylko prezydent RP. Po sporządzeniu aneksu Bronisław Komorowski według dziennikarzy śledczych usiłował uzyskać dostęp do niego, nawet przystając na propozycję, jaką miał mu złożyć płk Aleksander L. Wynika to nawet z jego własnych zeznań.

    5. Wyprzedaż Lasów Państwowych i zapłacenie nieistniejących zobowiązań

    Mamy tutaj do czynienia z działaniem na szkodę państwa polskiego w celu uszczuplenia majątku narodowego dla zaspokojenia bezprawnych roszczeń osób trzecich. Dowodem są materiały ujawnione przez demaskatorski portal Wikileaks w styczniu 2009 r. Bronisław Komorowski jako marszałek sejmu, czyli druga osoba w państwie polskim, składał deklaracje, że polskie państwo zaspokoi bezprawne roszczenia amerykańskich organizacji żydowskich, uzyskując na nie pieniądze ze sprzedaży państwowych nieruchomości i lasów państwowych. W efekcie doszło do próby prywatyzacji Lasów Państwowych, w ostatniej chwili zablokowanej głosami posłów PiS-u podczas nocnych obrad sejmu w tej sprawie.

    6. Nielegalne przejęcie władzy

    Po katastrofie smoleńskiej, tego samego dnia, zanim jeszcze została potwierdzona śmierć polskiego prezydenta, marszałek sejmu Bronisław Komorowski ogłosił, że przejmuje władzę w państwie. Czyniąc to, oficjalnie nie miał wiedzy o śmierci prezydenta RP, a zatem przejmując władzę, złamał Konstytucję RP.

    W kontekście Smoleńska należy też przypomnieć, że Bronisław Komorowski mianował na stopień generała dywizji generała brygady Mariana Janickiego – szefa BOR w 2010 r. W kontekście rażących zaniedbań, jakich dopuścił się BOR przy organizacji wizyty w Katyniu prezydenta Lecha Kaczyńskiego, była to decyzja skandaliczna.

    7. Wielokrotne znieważanie narodu polskiego

    Po objęciu urzędu prezydenta Bronisław Komorowski wielokrotnie dopuścił się znieważenia narodu polskiego, m.in. poprzez zapowiedź swego udziału w odsłonięciu pomnika – nagrobka bolszewickich agresorów na Polskę. Uroczystość została zaplanowana na dzień 15 sierpnia 2010 r. – rocznicę Cudu nad Wisłą. Było to działanie ewidentnie antypolskie, gdyż zapowiedź ta została wykorzystana w celach propagandowych przez stronę rosyjską, fałszującą historię wojny polsko-bolszewickiej 1920 r.

    Rok później w lipcu 2011 r. Bronisław Komorowski wystosował specjalny list do uczestników uroczystości w Jedwabnem, upamiętniających rocznicę mordu na żydowskich mieszkańcach tej miejscowości. Pomimo że kłamstwo Jana Tomasza Grossa na temat Jedwabnego zostało zdemaskowane, a zbrodnia nie została do końca wyjaśniona, chociażby z powodu przerwania ekshumacji, Bronisław Komorowski odpowiedzialnością za nią (i nie tylko za nią) obarczył Polaków. W liście tym stwierdził: – Naród musi zrozumieć, że był także sprawcą. Jest to ewidentne znieważenie polskiego narodu poprzez przypisanie mu popełnienia ludobójstwa, czyli zbrodni niepodlegającej przedawnieniu.

    8. Publiczne nawoływanie do obalenia siłą legalnie wybranych władz Rzeczpospolitej Polskiej

    W grudniu 2016 r. podczas próby przeprowadzenia puczu w sejmie, Bronisław Komorowski, mając pełną świadomość bezprawności tych działań, wzywał tzw. totalną opozycję do eskalacji protestu. W marcu 2017 r. publicznie nawoływał do zorganizowania „pospolitego ruszenia”. Stwierdził w wywiadzie, że w dawnej Polsce, do której PiS tak lubi się odwoływać, była forma konfederacji. Też, być może, takie pospolite ruszenie od samorządowców po ludzi kultury, polityków, jest możliwe. Zapytany przez prowadzącą z nim wywiad, czy nie obawia się, że jego słowa przez polityków PiS-u zostaną uznane za wezwanie do zamachu stanu, oznajmił, że nie przejmuje się tym, co „oni mówią”. Powyższe dowodzi, że co najmniej godził się z takim odbiorem społecznym swojej wypowiedzi. Tym samym, chcąc usunąć konstytucyjny organ władzy, Bronisław Komorowski popełnił czyny, o których mowa w art. 128 Kodeksu karnego.

    Źródło:

    https://bezdekretu.blogspot.com/2014/12/czym-bya-afera-marszakowa-rola.html

    kula Lis 67
  • . Donald Trump, mówiąc w imieniu milionów mieszkańców Europy My chcemy Boga,
    DONALD TRUMP – CZŁOWIEK, KTÓRY DOPROWADZA LEWAKÓW DO WŚCIEKŁOŚCI!
    01 sierpnia 2017 Napisała Aldona Zaorska

    Nie da się ukryć – prezydent USA Donald Trump doprowadzał lewactwo do białej gorączki zanim jeszcze zajął gabinet owalny. Nie da się też ukryć, że rządzi supermocarstwem, krajem, z którym każdy na kuli ziemskiej musi się liczyć, czy mu się to podoba, czy nie. Można szydzić z transmitowania przez TVP każdej minuty obecności Donalda Trumpa z rodziną w Warszawie, ale fakt pozostaje faktem – prezydent najpotężniejszego kraju na świecie najpierw przyjechał właśnie do nas i spotkał się z prezydentem Polski, a dopiero potem z uwielbianą przez tzw. lewacki salon Angelą Merkel.

    Przemawiając w Warszawie, Donald Trump mówił nie tylko do Polaków. Mówił o Polakach, ale swoje słowa kierował do całej Europy. To niezwykle ważne, bowiem przemówienie to można zamknąć w przesłaniu „My chcemy Boga!”. Nie ściślejszej integracji, nie demokracji, nie multi-kulti ani ubogacenia kulturowego. Boga! Prezydent USA podkreślił wyraźnie, że Polacy w 1979 r. na mszy odprawianej przez papieża Jana Pawła II nie prosili o przywileje ani o bogactwo. Wołali: My chcemy Boga! Jakże znamienne to słowa! Jakże różne od wmawiania nam, że Polacy walczyli o „socjalizm bez wypaczeń” czy o „demokrację”. Nic z tych rzeczy. Walczyli o obecność Boga w życiu kraju i narodu, i dlatego wygrali. A dziś za Polakami powtarza to Europa. Jednocześnie Donald Trump – prezydent najpotężniejszego kraju na świecie – nie mówił o różnorodności ani potrzebie otwarcia się na „imigrantów”. Przeciwnie, zwrócił uwagę na coś, co lewactwu nie chce przejść przez gardła – na siłę rodziny.

    Możemy mieć największe gospodarki i najbardziej śmiercionośną broń na ziemi, natomiast jeżeli nie będziemy mieli silnej rodziny, silnych wartości, to wtedy będziemy słabi i nie przetrwamy – powiedział, wyraźnie wskazując, jaką drogą powinna podążyć Europa.

    Bezsilność i wściekłość

    Nic dziwnego, że lewactwo zareagowało na przemówienie i w ogóle całą wizytę Donalda Trumpa jak diabeł na święconą wodę. Czytanie wypocin czołowy lewaków znakomicie to pokazuje. Jeszcze przed wizytą prezydenta USA Bartosz T. Wieliński apelował, by Donald Trump pochylił się nad erozją demokracji w Polsce i zaznaczył, że proces ten nie leży w interesie Ameryki. Lech Wałęsa dawał wyraźnie do zrozumienia (nie wiadomo tylko, komu), że bardzo chętnie spotka się z prezydentem USA i wyjaśni, mu, jak się sprawy mają.

    Jakaś Zofia Bąbczyńska-Jelonek orzekła, że Polska szykuje się na wizytę Donalda Trumpa, zachowując się jak podstarzała dziewica przed defloracją. Całe lewactwo na zmianę usiłowało za wszelką cenę pomniejszyć znaczenie tej wizyty albo błagało, by Trump „obsztorcował” polskie władze i pokazał im, gdzie ich miejsce (zapewne w roli lokaja pijanego Junckera, jak Donald Tusk).

    Przy okazji okazało się, że najwyraźniej lewacy mają jakieś problemy w tzw. intymnej sferze życia, bowiem także po wizycie Donalda Trumpa nie mogli się obejść bez tzw. skojarzeń. Jacek Żakowski – nieodrodny uczeń profesorka bez matury, Władysława Bartoszewskiego – stwierdził, że pochwały pod adresem Polski ze strony prezydenta USA to był komplement napalonego samca, który kładzie dłoń na kobiecym udzie, zapuszcza żurawia za dekolt i szepce „ma pani piękne oczy”. Pomijając fakt, że najwyraźniej redaktorowi Żakowskiemu niczym rekrutowi na komisji wojskowej wszystko kojarzy się z d..pą (czyżby jakieś zaburzenia w tej dziedzinie życia?), w stwierdzeniu tym widać rozpaczliwą bezsilność. Żakowski uznał, że oddanie czci polskiemu narodowi przez prezydenta USA jest dla Polski... poniżające, bo Trump nigdy wcześniej tu nie był i nic w Polsce nie widział. Trudno o większą dziecinadę niż taki wpis, wskazujący raczej na zachowanie rozkapryszonego gówniarza niż rasowego dziennikarza, za jakiego lubi uważać się Jacek Żakowski. Cóż, pokazał swój poziom, podobnie zresztą jak zapomniany nieco, podstarzały i ufarbowany celebryta Zbigniew Hołdys, którzy na Twitterze ubolewał, że Polacy nie przywitali Trumpa jak niemieccy lewacy – paląc samochody, rozbijając witryny sklepowe i demolując oraz okradając sklepy. Najwyraźniej Hołdys pochwala niszczenie cudzej własności i kradzieże (oczywiście pod warunkiem że nie dotyczą jego osoby). Internauci już poradzili mu, żeby pilnował swojego kapelutka, więc można być pewnym, że lada dzień Hołdys (może w towarzystwie Kuźniara, który szczycił się oszukiwaniem amerykańskiej sieci sklepów) na antenie TVN-u zacznie ubolewać nad dotykającym go „hejtem”, tak jak nad wizytą Trumpa ubolewa Anne Applebaum. Lewacka publicystka z USA, a prywatnie żona Radka Sikorskiego, z góry lamentowała nad treścią przemówienia prezydenta USA, a gdy zostało ono wygłoszone, stwierdziła, że nie mówił o demokratycznych wartościach, które połączyły Zachód, ale o więzi opartej o „Boga” i „rodzinę”, co miało na celu odwołanie się do nacjonalistyczno-katolickich Polaków. Oczywiście Applebaum jest tanią lewacką agitatorką, której słów nikt (poza „Gazetą Wyborczą”) nie bierze sobie do serca, ale jej komentarz znakomicie pokazuje, jak bardzo lewactwo nie może pogodzić się z faktami. Widać to było i po wpisie Tomasza Lisa, który na swoim ulubionym Twitterze najpierw „ćwierknął”: Na razie to wizyta typu – parę paciorków, parę frazesów, parę miłych co tanich i nieważnych gestów, a potem prezydenta USA nazwał „ich Kargulem”, za co doczekał się komentarza Sławomira Jastrzębowskiego: „zwykły debil”, i bynajmniej nie chodziło tu o Donalda Trumpa. Ten króciutki dialog pokazał jednak, jak diametralnie różne było podejście publicystów do tego, co wydarzyło się w Warszawie 6 lipca.

    Przesłanie dla Europy

    A podkreślmy to jeszcze raz – stała się rzecz bardzo ważna. Europa dostała wyraźną wskazówkę, że USA za wzór stawia drogę, którą poszedł polski naród, a nie tę, na którą usiłuje wepchnąć ją wiecznie pijany Juncker, jego „lokaj” Donald Tusk czy tępa lewaczka Angela Merkel. Świat usłyszał, że żadna broń nie zastąpi siły rodziny, a jeśli ktokolwiek o tym zapomni, niech przyjedzie do Polski i zobaczy, jak wiele można osiągnąć, gdy na pierwszym miejscu stawia się Boga i właśnie rodzinę oraz miłość do swojej ojczyzny. Oczywiście w czasie tej wizyty padło wiele innych ważnych słów i zapewnień dotyczących naszego bezpieczeństwa, zwłaszcza militarnego. Na pewno będą one jeszcze wiele razy analizowane. Nie zmienia to jednak faktu, że Donald Trump za wzór postawił światu właśnie Polskę. Powtórzmy to jeszcze raz – prezydent USA nie może sobie pozwolić na rzucanie słów na wiatr i tym razem też tak nie było. Macron może więc przepychać się, by stanąć chociaż na chwilę obok Donalda Trumpa, ale nie zmienia to faktu, że wobec Andrzeja Dudy wygląda po prostu jak polityczny smarkacz. Lewacy mogą do woli zaklinać rzeczywistość, ale dwa dni i dwa miasta pokazały całemu światu, że ma dwie drogi – polską z Bogiem albo niemiecko-francuską, gdzie dla Boga miejsca nie ma. Przez lata lewactwo powtarzało słowa Nic o was bez was, wypowiedziane w Warszawie przez Billa Clintona, traktując je jako najważniejsze amerykańskie przesłanie do Polaków. Donald Trump, mówiąc w imieniu milionów mieszkańców Europy My chcemy Boga, powiedział coś znacznie ważniejszego. I wskazał jedyny sposób, który może uratować nasz świat.


    kula Lis 67
  • Morawiecki i jego syn przez całe lata trzymani byli w propagandowej medialnej, niezwykle szczelnej trumnie
    JAKIE DRZEWO, TAKI KLIN, JAKI OJCIEC, TAKI SYN
    01 sierpnia 2017 Napisał Mirosław Kokoszkiewicz Zacznę od kongresu Prawa i Sprawiedliwości, który przed dwoma tygodniami odbył się w Przysusze, ale ów kongres stał się raczej tylko pretekstem do napisania mojego dzisiejszego felietonu. Jednym z głównych mówców obok Jarosława Kaczyńskiego był minister rozwoju wicepremier Mateusz Morawiecki.

    Gdy go słuchałem, przyszły mi się do głowy pewne przemyślenia, nasuwające kilka pytań. Ilu Polaków jeszcze dwa lata temu wiedziało o jego istnieniu, o tym że jest to syn legendarnego założyciela Solidarności Walczącej, Kornela Morawieckiego? Pójdę dalej i zapytam, ilu młodych ludzi, urodzonych już po 1989 r., wiedziało przed dwoma laty, kim jest Kornel Morawiecki i jakie są jego zasługi dla Polski? Zarówno ojciec, jak i syn byli aktywnymi działaczami podziemia antykomunistycznego i to tej jego najbardziej radykalnej i bezkompromisowej opcji, która wykluczała jakiekolwiek konszachty i porozumienia z komunistami, a jedynym ich celem było całkowite wybicie się Polski na suwerenność. Podziemna struktura stworzona przez Kornela Morawieckiego była najbardziej hermetyczną dla komunistów opozycyjną organizacją, której nigdy nie rozgryźli, choć do walki z nią Służba Bezpieczeństwa rzuciła wszystkie swoje siły. Oddzielne działania w tym samym kierunku prowadziła wschodnioniemiecka STASI z takim samym mizernym skutkiem.

    Morawiecki i jego syn przez całe lata trzymani byli w propagandowej medialnej, niezwykle szczelnej trumnie, gdyż nijak nie pasowali pseudoelitom III RP wyrosłym z geszeftu zawartego w Magdalence między „Chamami” i „Żydami”. Ostatnio głośno zrobiło się o zamieszczonym w „Newsweeku” wywiadzie lewaka, prof. Wojciecha Sadurskiego, w którym stwierdził on, że po ostatnich wyborach w Polsce do władzy doszedł plebs. Czy Sadurski na przykładzie Morawieckich, ojca i syna, nie dostrzega, że właśnie do głosu dochodzi dzisiaj prawdziwa elita, w której syn dziedziczy po ojcu odwagę, dumę, poczucie honoru i patriotyzm w myśl przysłowia: Jakie drzewo, taki klin, jaki ojciec, taki syn?

    Zaliczający sam siebie do elity Sadurski jest synem żołnierza Batalionów Chłopskich, Franciszka Sadurskiego, który w PRL niestety poszedł na kolaborację i wstąpił do satelickiego względem PZPR Zjednoczonego Stronnictwa Ludowego, z ramienia którego przez 20 lat zasiadał z komuchami w peerelowskim sejmie. W „elitarnym” politycznym obozie Sadurskiego jest też Lech „Bolek” Wałęsa, którego syn wsławił się działalnością konspiracyjną, polegającą na kradzieży świec zapachowych z hipermarketu, zaś córka Viktoria już bez zbędnej konspiracji demonstrowała do kamer swoje krocze. Nie będę już pisał o smutnym życiu zmarłego niedawno innego syna Wałęsy.

    Pokaż mi, jak wychowałeś swoje dzieci, a powiem ci, kim jesteś – mówi stare powiedzenie. I tak, obecna pani premier wychowała swego syna na kapłana. A czym może się pochwalić Donald Tusk, ojciec Michała? Najpierw jego synalka przytuliła „Gazeta Wyborcza”, a później, „aby się sprawdzać i rozwijać”, poszedł na garnuszek do oszusta od afery Amber Gold, wiedząc, że był on osobą karaną. Mało tego, zarówno Tusk senior, jak i junior doskonale zdawali sobie sprawę, że cały ten Amber Gold Marcina P. to, jak się wyraził Michał Tusk, zwyczajna „lipa”. Córka obecnej pary prezydenckiej to wzorowa studentka prawa, która niedawno wraz z trzema innymi studentami została wyróżniona jako najlepsza uczennica w Szkole Prawa Amerykańskiego na Uniwersytecie Jagiellońskim. Jak na jej tle prezentuje się inna prezydencka jedynaczka, Aleksandra Kwaśniewska? Po maturze ukończyła kurs instruktorski trenera salsy i stała się celebrytką występującą na antenie TVN w „Tańcu z Gwiazdami”. Spadała z każdym rokiem coraz niżej, kończą w programie „Mała Czarna” w TV4.

    Niestety mieniących się elitami beneficjentów III RP muszę sprowadzić na ziemię i uzmysłowić im, że to oni są tym plebsem. Ich ojcom, podobnie jak im samym, nie udało się nigdy pokonać pewnej genetycznej bariery, co skutkuje tym, że chamy, mimo wielopokoleniowych prokreacyjnych wysiłków, płodzą kolejnych chamów. Warto tym „sadurskim elitom” przypomnieć, że w Rzeczpospolitej grzbiety podobnego jak oni chamstwa polskie rycerstwo wykorzystywało przy dosiadaniu koni.

    kula Lis 67

OSTATNIE POSTY

więcej

MOJE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
  12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
27282930   

ULUBIENI AUTORZY