Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
429 postów 3044 komentarze

"Ziut" bez PiC-u /// Wcześniej ... Kacpro.BlogSpot.com

Ziut - Blok Narodowy Polski - "Ruch (robimy) Listopadowy - Listopad ' 16" - Wygrajmy Myśląc Wspólnie Ziut.NEon24.pl/post/133700,Zamiast-Flagi-Ruch-Listopadowy-Bialo-Czerwona-Kartka

Czy Prezydent jest agentem wpływu? NASZYM AGENTEM WPŁYWU?

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

"Z prawej mur, z lewej mur, z tyłu ściana, z przodu las." - Kiedyś, bazując na tym stwierdzeniu, zadałem Jarosławowi Kaczyńskiemu pytanie: "Czy chce zostać okrzyknięty zdrajcą?" , ... teraz to samo pytanie kieruję do Prezydenta Dudy.

Powyższe słowa są fragmentem notki z 26 sierpnia 2015 roku pt:  "List do Dudy" - Pytanie w/s lasów państwowych jest błędne Panie Prezydencie, ..."  >> http://zonacezara.blogspot.ca/2015/08/list-do-dudy-pytanie-ws-lasow.html

" Miałem nosa"? >> https://www.youtube.com/watch?v=mWwvwHJSdQQ

Czy Prezydent jest agentem wpływu? NASZYM AGENTEM WPŁYWU?

Jedno z pytań, pod którym zbierano podpisy w/s ochrony polskiej ziemi, i lasów, brzmiało:

Czy jesteś  za utrzymaniem dotychczasowego systemu funkcjonowania Państwowego Gospodarstwa Leśnego „Lasy Państwowe”, określonego w ustawie  z  dn. 28 września 1991r.  o lasach (Dz. U. 2011  nr 12 poz. 59, ostatnia zmiana Dz. U. 2013  nr 628  poz. 1247),  co zabezpiecza dotychczasową rolę tego podmiotu w wypełnianiu potrzeb narodowych?

Pytanie dotyczyło problemu ustabilizowania obecnego funkcjonowania PRZEDSIĘBIORSTWA "Lasy Państwowe", sytuacjja którego została zagrożona obecnym zarządzaniem przez administrację PO-PSL. 
 
Drugie pytanie pod którym zbierano podpisy dotyczył obrotu polską ziemią, w tym, a może przede wszystkim, ziemią pod lasami państwowymi, puszczami, stanowiącymi własność Skarbu Państwa.
Pytanie referendalne Prezydenta Andrzeja Dudy: w/s lasów brzmiało:  
 
Czy jest Pan/Pani za utrzymaniem dotychczasowego systemu funkcjonowania Państwowego Gospodarstwa Leśnego Lasy Państwowe?
Jak łatwo zauważyć, jeśli ktoś rozumie co czyta, i rozumie czym jest Przedsiębiorstwo Państwowe "Lasy Państwowe" zarządzające >>> lasami państwowymi  <<<   a czym są lasy państwowe stanowiące własność Skarbu Państwa,  ten powinien zrozumieć, że pytanie referendalne Prezydenta Andrzeja Dudy  w/s lasów odnosiło się tylko i wyłącznie do Państwowego Gospodarstwa Leśnego "Lasy Państwowe",
 
.. a nie odnosiło się do lasów państwowych w "fizycznym" tego słowa znaczeniu, czyli do ziemi / terenu.
 
Innymi słowy, Polak w planowanym przez prezydenta referendum 25 października 2015 r. nie miał decydować: "Czy zgadza(sz) się na zmniejszenie  obszaru lasów państwowych" stanowiących własność Skarbu Państwa,... a właśnie to było istotą problemu, i naszej troski.
 
Pytanie Dudy w istocie brzmiało: Czy chcesz utrzymać to, co wprowadziło PO / PSL?
 
Takie twierdzenie wynika z faktu, że zwrot zawarty w pytaniu referendalnym  "Czy jest Pan / Pani dotychczasowego systemu funkcjonowania"  zawarty w pytaniu Pana Prezydenta, zgodnie z logiką myślenia, rozszerza pytanie nie odnosi się nie do , "systemu funkcjonowania Państwowego Gospodarstwa Leśnego „Lasy Państwowe”, określonego w ustawie  z  dn. 28 września 1991r.  o lasach (Dz. U. 2011  nr 12 poz. 59, ostatnia zmiana Dz. U. 2013  nr 628  poz. 1247)"  (wykreślonez oryginalnego pytania)  ,  
 
ale sytemu funkcjonowania Przedsiębiorstwa Państwowego "Lasy Państwowe", istniejącego w dniu referendum 25 października, łącznie ze zmianami wprowadzonymi w tym wprowadzonych przez koalicję PO-PSL   -   Tak w przyszłości wynik referendum mógłby być, ... i najprawdopodobniej byłby interpretowany przez sądy.

Do faktycznego problemu,   czyli do zachowania obecnej powierzchni lasów państwowych, i puszcz, ... stanowiących własność Skarbu Państwa  (a więc własności ziemi pod lasami), pytanie referendalne Pana Prezydenta nie odnosiło się wcale   -   Powyższe  należało uznać za błąd wymagający poprawienia. - pisałem w 2015 roku

DZISIAJ PO WETACH PREZYDENTA WIEMY, ŻE DUDA ZNA JAKIE SKUTKI NIOSĄ ZA SOBĄ BŁĘDY SŁOWNE W USTAWACH.  ...  ZAPEWNE WIEDZIAŁ TEŻ JAKIE SKUTKI RODZIŁA ZMIANA JEGO PYTANIA WS. LASÓW

PREZYDENT WYKŁADA SWOJE ASY [A RACZEJ JOKER'Y] NA STÓŁ 

Dlatego warto powyższe przypomnieć, ... i zastanowić się nad pytaniem jak w tytule.

 

Na zdjęciu Aleksander Smolar / szef fundacji George'a Sorosa  >>>   http://ziut.neon24.pl/post/139529,motyw-czy-soros-mogl-by-wyeliminowac-kaczynskiego 

W tym miejscu przypomnę swoje pytanie z 2012 roku

Czy publikacja "Rzeczpospolitej" zbulwersowała Sorosa? 

[chodzi o trotyl na wraku tupolewa]

 

Na temat publikacji w "Rzeczypospolitej" wypowiedział się Aleksander Smolar prezes fundacji im. Stefana Batorego, od 1998 r. finansowanej przez "bogatego filantropa" Gorge'a Sorosa.

 

Głównym darczyńcą instytucjonalnym Fundacji batorego jest Open Society Institute, założony przez George’a Sorosa. Fundacja Sorosa finansuje też i przyznaje "granty" Krytyce Politycznej" Sławomira Sierakowskiego, związanego z "Ruchem Odrodzenia Żydowskiego w Polsce".

 

02.11.2012 / Aleksander Smolar w TVN24.pl:  Tutaj  mamy do czynienia z prowokacją, której skutkiem - świadomym lub nie - jest podkopywanie stabilności państwa w delikatnej sytuacji, gdy mamy do czynienia z kryzysem daleko wykraczającym poza Polskę" 

 

Naprawdę warto obejrzeć reakcję i zachowanie Aleksandra Smolara, jednego z "Najwyższych Komisarzy" interesów Sorosa w Polsce, na wieść o publikacji o znalezieniu trotylu na wraku tupolewa i zadać jedno, jedyne, ale za to zasadnicze pytanie:

 

Jaka jest wiedza szefa fundacji Sorosa Aleksandra Smolara, na temat jak daleko poza Polskę, i dokąd, sięga kryzys ze znalezieniem  trotylu na wraku polskiego tupolewa, i czy kryzys ten w jakikolwiek sposób  "zahacza" o samego George'a Sorosa?

 

 

http://www.tvn24.pl/naczelny-uciekl-seremet-milczy-smolar-tu-jest-wiele-pytan,286454,s.html

"Motyw" - odpowiedź na pytanie Jarosława Kaczyńskiego  02 luty 2011

Wybory to igrzyska mające rozładować frustrację rządzonych.  Dwupartyjny system rządzenia to dwie strony tej samej monety.Praprzyczyną Katastrofy Smoleńskiej mogło być "zachwianie wartości tej monety”,a konkretnie władzy, rządzącej dotychczas Polską.

Do czasu wyboru Lecha Kaczyńskiego na Prezydenta Polski, trwała w najlepsze sielanka polskiej transformacji. Postkomunistyczna “władza-suweren reformowała się” z komunistycznego "establishmentu" w kapitalistycznych przedsiębiorców. Jak ktoś ważny wtedy powiedział: - " Co nie jest zabronione, jest dozwolone".

Wybory 2005 roku przerwały tą sielankę. W 2005 roku Polacy dostrzegli co się dzieje i powiedzieli "dość". W ich świadomości dokonał się potężny "przełom myślowy". Zadecydowali inaczej niż życzyłby sobie tego "suweren" czyli ówczesna władza.

W 2005r. Polacy na swojego reprezentanta wybrali Lecha Kaczyńskiego i PiS. Naród - Polacy w 50% został “suwerenem".

Lech Kaczyński i PiS stali się "stałym i wpływowym" elementem Polskiej sceny politycznej, a co za tym idzie , systemu władzy. PiS stał się jedną ze stron monety, której emitentem został - obok “starego establishmentu” - Polski Naród . “ Stary establishment " w tym samym momencie stracił połowę swojej władzy.

Dało to początek realnej demokracji , opartej na konkurencji dwóch konkurencyjnych ośrodków decyzyjnych.

Tylko że, demokracja to utopia, to "teatr i igrzyska", mające na celu wyładowanie napięć i frustracji rządzonych. Aby “utopia demokracji” mogła istnieć wszystkie partie, na pozór konkurencyjne , muszą służyć “jednemu suwerenowi” - jednemu ośrodkowi decyzyjnemu - i tak się właśnie dzieje.

Kaczyńscy w Polsce zrobili wyłom w tej zasadzie - niedopuszczalny z punktu widzenia zasad działania “utopijnej demokracji”. Lech i Jarosław Kaczyńscy, oraz PiS , zaczęli wprowadzać inny system wartości - “inny pieniądz”. Odstępstwo od zasad "prawdziwej demokracji" w demokracji bardzo łatwo zmienić w atrapę demokracji - “demokrację utopijną”.

W polskich warunkach wystarczyłoby przejąć władzę nad "partią sukcesu" jakim stał się PiS (zaistnienie na stałe w Polskiej polityce to ogromny sukces), aby wszystko wróciło do “starego” - czyli do sytuacji sprzed wyboru L. Kaczyńskiego i PiS w wyborach 2005 r. Na przeszkodzie temu “powrotowi do starego” stali Lech i Jarosław Kaczyńscy. Obaj mieli lecieć samolotem do Smoleńska.

Tylko przez przypadek, Jarosław Kaczyński nie znalazł się w samolocie lecącym do Smoleńska. Gdyby się znalazł, droga do “wrogiego przejęcia” PiS stałaby otworem. Otworem stałaby droga do nie ograniczonej władzy w Polsce. Gdyby przejęto PiS, w wyborach zmieniałyby się “partie rządzące” - rządziłby kontrolujący je , jeden ośrodek decyzyjny.

Jarosław Kaczyński nie może zrozumieć dlaczego wszyscy tak bardzo się interesują, kto zasiądzie w fotelu Prezesa PiS, a nikt się nie interesuje, kto będzie nowym szefem PO?

Odpowiedź: Być może powyższe tłumaczy katastrofę smoleńską i ostatnie wydarzenia i "wstrząsy” wewnątrz PiS. / w 2011 roku w PiS dochodziło do "turbulencji" /

Jeśli powyższa “teoria spiskowa” jest słuszna, to z punktu widzenia przyszłości Polski nie jest ważne, kto będzie rządził PO (nic to nie zmieni), ważne jest, kto przejmie władzę i kontrolę nad PiS.

Ten kto przejmie władze nad PiS, wcześniej czy później będzie rządził Polską. Taka jest zasada realnej demokracji. Raz wygrywa wybory i rządzi jedna partia, następny raz inna. Gdy obydwie partie kontrolowane są przez tą samą klasę rządzącą mamy do czynienia z “demokracją utopijną”. PiS i PO to dwa realnie zwalczające się środowiska - czyli przykład realnej demokracji.

Jeśli ktoś chce sprawować nad Polską “władzę absolutną”, nie może sobie pozwolić, aby jedną z partii, w tym przypadku PiS, rządziła osoba niezależna, jaką jest Jarosław Kaczyński. Tak długo jak jedną z polskich partii rządzi osoba niezależna, tak długo w Polsce trwać będzie “demokracja realna”.

Podporządkowanie obydwu najważniejszych polskich partii jednemu ośrodkowi decyzyjnemu “klasie rządzącej - staremu suwerenowi” utrwali w Polsce “quasi feudalny” ustrój społeczny kształtujący się po 1989 roku. Jeśli nie stworzony zostanie “system niezależności organów władzy partyjnej” (swego rodzaju “Konstytucja Partyjna” z Sądem Najwyższym wzorowanym na Konstytucji i Suprem Court Stanów Zjednoczonych), przejęcie władzy nad obydwoma partiami przez jeden “ośrodek decyzyjny”, a co za tym idzie, stworzenie “atrapy demokracji, jest jak najbardziej realne. Polska stoi przed najważniejszym momentem w historii, od odzyskania niepodległości w 1918 r. Wybory 2011 r. zadecydują o życiu Polaków na dziesięciolecia do przodu, być może o “losie Polski”.

Co wybiorą Polacy zobaczymy jesienią. - Miejmy nadzieję, że skutki katastrofy smoleńskiej nie będą decydującym czynnikiem tego, jak wyglądać będzie Polska w XXI wieku. Zdajmy się na “zdrowy rozsądek Polaków” w momencie kryzysu. Innego wyjścia nie ma.

***  JAK NARAZIE ZDROWY ROZSĄDEK POLAKOM DO-PiS-UJE

KOMENTARZE

  • 26 sierpnia 2015; "List do Dudy" - Pytanie w/s lasów państwowych jest błędne Panie Prezydencie, ...
    .
    Jeśli prezydent Andrzej Duda nie zmieni "swojego" pytania, lub nie wyjaśni dlaczego brzmi ono tak jak brzmi, a nie tak, jak powinno brzmieć, będzie to znaczyć, że ponownie wybraliśmy atrapę prezydenta, a nie prezydenta jakiego chcielibyśmy, a pytanie referendalne w/s lasów nie jest próbą załatwienia sprawy ich ochrony, .... tylko inteligentnym sabotażem.

    >> http://zonacezara.blogspot.ca/2015/08/list-do-dudy-pytanie-ws-lasow.html

    "Z prawej mur, z lewej mur, z tyłu ściana, z przodu las." - Kiedyś, bazując na tym stwierdzeniu, zadałem Jarosławowi Kaczyńskiemu pytanie: "Czy chce zostać okrzyknięty zdrajcą?"

    >> http://nichcik.neon24.pl/post/114571,czy-kaczynski-jak-tusk-chce-zostac-okrzykniety-zdrajca

    ... , teraz to samo pytanie kieruję do Prezydenta Dudy.

    Brak reakcji w tej sprawie będzie sprawdzeniem prawdziwych intencji człowieka którego wybraliśmy, lub tego, czy jest człowiekiem odważnym. - Bo aby przyznać się do błędu, trzeba mieć odwagę.
  • Czy Prezydent jest agentem wpływu? NASZYM AGENTEM WPŁYWU?
    >> https://www.youtube.com/watch?v=mWwvwHJSdQQ
  • Historia Polski po 1989 roku niesie lekcję fundamentalną:
    .
    Trzeba mówić to, co się myśli, i opisywać to, co się widzi. Choćby bolało
    >> https://wpolityce.pl/polityka/352537-historia-polski-po-1989-roku-niesie-lekcje-fundamentalna-trzeba-mowic-to-co-sie-mysli-i-opisywac-to-co-sie-widzi-chocby-bolalo
  • Krzysztof Wyszkowski dla niezalezna.pl: Nie chce mi się wierzyć, żeby prezydent był aż tak niedojrzały
    .
    Krzysztof Wyszkowski: Wróblewski puścił farbę? Veto "uwiarygodni go i jego przyszly obóz." Jeśli PAD naprawdę rozpoczął budowę własnego obozu to będzie Wałęsą-bis

    >>> http://niezalezna.pl/102846-krzysztof-wyszkowski-dla-niezaleznapl-nie-chce-mi-sie-wierzyc-zeby-prezydent-byl-az-tak-niedojrzaly



    Przeczytałem komentarz Wróblewskiego, w którym pisał on o przyszłym obozie politycznym prezydenta Andrzeja Dudy i chwalił dzisiejszą decyzję, która ma wzmacniać budowę tego obozu. Jeśli rzeczywiście tak jest, jeśli trafnie się Wróblewski domyśla - a może coś wie - to by wskazywało, że postkomuniści wypracowali jakiś diabelski koncept na utrzymanie wpływów. Andrzej Duda budując swój własny obóz polityczny nie ma innego miejsca na scenie politycznej, musi się oprzeć o postkomunistów. Z nimi razem może to tylko zrobić. Jakiś czas temu przestrzegałem przed tym, żeby to nie była sytuacja, w której prezydent Andrzej Duda zacząłby wzmacniać lewą nogę wzorem Wałęsy. [...] Miejmy nadzieję, że prezydent dalej się nie posunie

    – mówi Krzysztof Wyszkowski.

    Odnosząc się do argumentacji prezydenta i przywołania przez niego Zofii Romaszewskiej, Krzysztof Wyszkowski stwierdza wprost, że było to bardzo kiepskie zagranie.

    Ta decyzja jest tak zadziwiająca, tak... powiem wprost: głupia, że budzi zdumienie. Z tego wynikałoby, że rację mieli ci, którzy ostrzegali jeszcze w kampanii, że Andrzej Duda jest niedojrzałym jeszcze człowiekiem i może być niebezpieczny, kiedy uzna się za osobę, która została obdarzona władzą przez naród. Prezydent Duda to ogólnie sympatyczny człowiek, ale schowanie się pod spódnicą Zosi Romaszewskiej, to dowcip kabaretowy, a nie polityczny. To by pokazywało, że jest to człowiek głęboko niedojrzały. Sama decyzja... Tu możnaby się doszukiwać jakichś racji, ale argumentacja jest kompromitująca. Jeśli poddać ją analizie, zdanie po zdaniu, to tam jest wiele rzeczy wstrętnych. Chociażby to odniesienie się do śp. Lecha Kaczyńskiego. To przecież powtórzenie tych prowokacji, które uprawiała Platforma Obywatelska wobec Jarosława Kaczyńskiego. To doprawdy zadziwiające. W tej sytuacji tłumaczenie, że prezydent jest człowiekiem niedojrzałym, jest dla Andrzeja Dudy bardzo korzystne - dodał.
  • BOŻE CHROŃ POLSKĘ..
    BOŻE CHROŃ POLSKĘ..

    https://pbs.twimg.com/media/DG2HHyvXYAADl4a.jpg
  • @Husky 07:52:38
    Prezydent Andrzej Duda stał się gwarantem bezpieczeństwa wymiaru bezprawia stojącego na straży „ubekistanu”, poprzez zawetowanie dwóch ustaw i uniemożliwienie stosowania trzeciej ustawy, której mógł nie musiał wetować, ponieważ ona bez tych dwóch pierwszych i tak nie ma żadnej mocy prawnej powiedział na antenie Telewizji Republika dr Jerzy Targalski. Prezydent postanowił przejść do odebrania tego, co się w ciągu ostatnich dwóch lat „ubekistanowi” wymknęło. Zaczął kontynuować zadanie przywrócenia kontroli „ubekistanu” nad wojskiem skomentował Targalski w kontekście odwołania przez prezydenta uroczystości awansów generalskich i admiralskich. Uważam, że prezydent Duda będzie mianował jedynie takich generałów, jakich mu podsunie gen. Dukaczewski, natomiast wszelkie inne propozycje będą przez niego odrzucane. Chodzi bowiem o to, by „ubekistan” miał pełną kontrolę nad wojskiem, którą zaczął systematycznie tracić stwierdził naukowiec. Następnym obszarem działań prezydenta będzie uniemożliwienie przyjęcia ustawy dekoncentracyjnej pod wpływem telefonu Angeli Merkel dodał Targalski. Chciałem w tym kontekście nawiązać do takiego zdania Rafała Ziemkiewicza, że rzekomo „prezydent Andrzej Duda stał się niezależny”. Więc powiedzmy sobie wprost: Andrzej Duda srebrny łańcuszek, który go łączył z Jarosławem Kaczyńskim zerwał i w zamian za to wybrał nałożone przez bezpiekę solidne, niemieckiej roboty dyby. Jeżeli na tym ma polegać niezależność i wolność, to ja wolę takiej wolności nie doświadczać powiedział Targalski. Moim prywatnym zdaniem prezydent Andrzej Duda właśnie stał się strażnikiem „ubekistanu” zajmując miejsce po Bronisławie Komorowskim tyle, że nie z rosyjskiego, a z niemieckiego kierunku zakończył.


    Ps...Prawda Panie dr Targalski, w pełni się z panem zgadzam. Tylko nie wiem czym ta UB-ecka hołota go kupiła albo szantażuje. Na końcu tego cyrku Duda dostanie od nich tęgiego kopa w dupę. Polacy wybrali prezydenta żydom i esbecji rozpacz...Zdaje się, że jedynymi osobami na których WSIowy Dukaczewski nie ma "papierów" są Antoni Macierewicz i Jarosław Kaczyński, na resztę jakieś tam papierki się znalazły to się ich używa. Wiele poczynań ( zawłaszcza ostatnich) stawia pod znakiem zapytania, przynależność pana Dudy do obozu "dobrej zmiany". Donald Trump wygrał wybory jako ON, ale pan Duda jako wyłącznie kandydat PiS i gwarant reform z programu tej partii. Wlazł na "garbie" Jarosława Kaczyńskiego, Beaty Szydło, Zbigniewa Ziobro i może Antoniego Macierewicza, jak chyba i paru innych, oraz na naszych glosach! Jak obecnie widać pan Duda to kolejny Marcinkiewicz. Nasuwa się pytanie skąd oni biorą lub kto im podsuwa tych wszystkich śpiochów? Zawsze mówię, sprawdzać w internecie życiorysy do 5 pokolenia wstecz kandydatów na najwyższe stanowiska i posłów do sejmu przed wyborami, jeżeli sami nie umiemy młodzi nam pomogą, od tego jest Google Web Cache pamięć podręczna przed nim nic się nie ukryje nawet jak zostanie skasowane trzyma w pamięci. Zablokowanie awansów generalskich i admiralskich w sytuacji zwiększenia napięcia stosunków z Rosją i zaangażowania USA i NATO w Polsce to dywersja. Aż trudno w to uwierzyć, że człowiek który miał być gwarantem przemian stał się ich hamulcowym i dywersantem. Głupota czy coś gorszego? Minister MON wie najlepiej kto jest kim, z kim pracować, z kim nie. Aneks się kłania. Ataki na niego przez ludzi, o których tak naprawdę niewiele wiemy są aż nadto wymowne. Nie tego oczekiwali Polacy oddający głos na PAD (dla innych był pośmiewiskiem). Nie awantur i jątrzenia, nie lansu i blichtru, wyglądać i uśmiechać się to za mało. A ministrowi MON szacunek, za jego ciężką pracę i oddanie. wysokie urzędy, sądy i wojsko to pierwszy cel agresji Rusko-Niemieckiej rękoma UBekistanu. A fundacje Sorosa i niemieckie, wmawiające ludziom nieistniejącą rzeczywistość dokonają spustoszenia w innych wymiarach społecznego życia. Cel to chaos społeczny, prawny i gospodarczy prowadzący do ustawienia polski w roli państwa kolonialnego ( nawet nie półkolonii). Lewactwo chce rozbić jedność obozu patriotycznego i podpuszcza ludzi. Dyskusja i różnice zdań to rzecz normalna w demokracji i liczy się efekt końcowy. Trzeba wznieść się ponad małostkowość i własne ambicyjki, co może dotknąć nawet największego, zasłużonego patriotę, dla dobra Polski. W wojsku kadra pozostała po czasach PO i PSL nazywana jest nie bez powodu "deklami" i "trollami'. I to w jej obronie staje prezydent. Ci ludzie przyzwyczaili się przychodzić do pracy jak do biura. Przyjść połazić i wziąć spora kasę. A Macierewicz zaburzył ich święty spokój i zagnał ich do roboty. Jest wielu wartościowych oficerów, szczególnie młodego pokolenia. I na nich stawia min. Macierewicz. Potrzebna jest rozsądna polityka kadrowa, której celem będzie uniemożliwienie "trollom" i "deklom" demoralizowanie młodej kadry. I tu jest prawdziwy dramat. Jeżeli taki oficer dostanie się do jednostki, gdzie "trolle " i" dekle" stanowią większość to ginie. Musi się dopasować , bo inaczej go zniszczą. W wojsku kadra musi zostać ucywilizowana. Bo to co było to jest nie do zaakceptowania. I jeżeli Prezydent staje po stronie "trolli" i "dekli" to po prostu skandal. Ubecja manipulując tak słabym człowiekiem jakim się okazał PAD, upiekła dwie pieczenie na jednym ogniu. Po pierwsze: może śmiało wystawić swojego kandydata na prezydenta w kolejnych wyborach prezydenckich, nawet Tuska. Do tej pory wydawało się, że nic nie jest w stanie "zdetronizować" Dudy. Teraz ani prawica, ani lewica na niego nie zagłosuje. Po drugie: Jak mówi pan Targalski, zniweczono ogromna prace na rzecz walki z mafią ubecką. Prezydent Duda stracił wszystko, jako człowiek i jako polityk. Ktoś umiejętnie wmówił mu, że jest tak silnym politykiem, że może stworzyć swoja własną siłę polityczną. Ba, jego kapitał polityczny miałby być budowany na zespole-syndromie "Mazowieckiego", czyli niby Polska dla wszystkich Polaków, pojednanie (bez rozliczenia winnych) itp. wynalazki, które Polacy musieli znosić przez ostatnie 28 lat. Rozwój sytuacji wobec uaktywnienia się PAD jako agenta-śpiocha i jego poczynania w celu zablokowania reformy sądownictwa (pozostawił jedynie taką, która bez dwóch poprzednich ustaw nie ma żadnego znaczenia!), reorganizacji armii (odmowa awansów oficerów na 15 sierpnia!) oraz szereg innych wrogich Polakom przedsięwzięć oraz zapowiedź J. Gowina, że będzie popierał poczynania PAD wymaga natychmiastowego działania: 1. zdelegalizowanie Platformy Obywatelskiej, założonej przez PRL-owskie służby, bo ta partia ma charakter mafijny; 2. wyrzucenie J. Gowina i jego posłów z większości rządowej 3. usunięcie z Sejmu posłów zdelegalizowanych partii 4. ustalenie w tak okrojonym Sejmie większości 3/5 w celu odrzucenia weta PAD i poszukiwania sposobu aby dokonać tzw impeachmentu tego osobnika, ze szczególnym prześwietleniem jego prawdziwej roli jaką odegrał w kancelarii prezydenta L. Kaczyńskiego przed "katastrofą" pod Smoleńskiem. Wszystkie te działania są niezbędne, bo nie może "być tak jak było", gdyż narodziła się sytuacja, łudząco podobna do tej w trakcie upadku I RP, gdy król Polski najpierw poparł reformy a w tym Konstytucję 3 maja a następnie przystąpił do Targowicy, no chyba że chcemy przechodzić jeszcze raz rozbiory, powstania narodowe, wyzysk i eksploatację Polaków jak nie przymierzając przed wybuchem Powstania Styczniowego (nota bene uwalonego przez różnych podobnych do PAD, którzy zablokowali zakup nowoczesnej broni dla powstańców a później stali się głównymi beneficjentami upadku powstania, przejmując majątki zsyłanych na Sybir!), gdy ruski namiestnik dla utrzymania stada utrzymanek dokonywał bezprawnych kontrybucji na Polakach? Aha jeszcze należy unieważnić i usunąć ustawę 1066, ważne bo na jej podstawie możemy oczekiwać "bratniej" pomocy państw ościennych! Duda skutecznie zablokował dobrą zmianę. Uwikłał rząd w przegraną walkę z SN o każdą ustawę, sparaliżował sejm. Bezkarne sądy będą skazywać pod byle pretekstem zwolenników dobrej zmiany przede wszystkich samorządowych przed wyborami. Teraz paraliżuje reformę i odbudowę wojska. Ten dywersant doprowadzi do przedterminowych wyborów i ich sfałszowania przez SN. Duda albo zachorował na manię wielkości, albo taki był plan, aby aktywować agenta w kluczowym dla przemian w Polsce momencie. Są jeszcze dwa lata do wyborów, nie dajmy się skłócić, skonsolidujmy nasze siły. Pan Duda narobił dużych szkód i pewnie narobi jeszcze większych, ale koniec końca to on zostanie bez elektoratu, no może przejmie elektorat PO i Nowoczesnej, ale nie cały. Zapomniał, że elektorat PiS ma taką niemodną cechę czyli cenimy lojalność i dotrzymywanie słowa. To dobrze, że jest na ten moment przynajmniej kilka wybitnych jednostek w kraju, które nie wahają się mówić prawdy a gorzka prawda jest taka, że w pałacu prezydenckim mamy oszusta i zdrajcę. Brawo doktorze Targalski! Szydło nie wyszło z worka ani wczoraj ani przedwczoraj. Dla bystrych obserwatorów sceny politycznej jest jasne od dawna, że postępowanie prezydenta budzi poważne podejrzenia w kwestii jego zachowań, poglądów jak i jego szczerości względem elektoratu Prawa i Sprawiedliwości. Zaczęło się praktycznie od chwili zaprzysiężenia i powtarzających notorycznie pochwał pod adresem Wałęsy. Publiczne uzasadnianie wartości dodatnich Bolka w aspekcie zasług SB-ckiego zdrajcy dla Rzeczpospolitej, dawało już na samym starcie prezydentury ogromnie dużo do myślenia. Tłumaczyłem to sobie jakimś chwilowym zaślepieniem prezydenta albo jego deficytem wiedzy z zakresu najnowszej historii Polski. Szybko zostałem jednak wyprowadzony ze świata złudzeń a czerwone światło nie tylko w międzyczasie nie zostało wygaszone ale po zablokowaniu reform sądownictwa, wręcz rozpromieniało i świeci niczym latarnia morska. Światła część społeczeństwa musi się natychmiast obudzić bo sytuacja w kraju staje się ogromnie niebezpieczna. Powinien w końcu przerwać milczenie i robienie dobrej miny do zapowiadającej się tragedii państwa prezes Kaczyński, informując uczciwie społeczeństwo o tym co jest grane w aspekcie zdradzieckiej wolty prezydenta. Musimy całą mocą stanąć po stronie ludzi niepodważalnie uczciwych i poprzeć ministra Macierewicza oraz prezesa Kaczyńskiego. Jeżeli bieg tragicznych dla kraju wydarzeń nie zostanie natychmiast zatrzymany to możemy zapomnieć o suwerennym kraju i wolnej Polsce. Niepodległość państwa po raz kolejny zawisła na włosku!
  • @Husky 07:52:38
    środa, 19 lipca 2017
    Duda szantażuje PiS. (Kukułcze jajko prezydenta)
    Ostrzegałem od dawna, iż skrajny mięczak prezydent A. Duda może okazać się zawalidrogą w realizacji reform PiS. I stało się - ultimatum Dudy z 18 lipca pod adresem PiS może bardzo mocno osłabić skuteczność. realizacji najważniejszej reformy rządu Dobrej Zmiany- gruntownych zmian w sądownictwie. Zgłoszone przez prezydenta Andrzeja Dudę poprawki do ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa przede wszystkim zmieniają tryb jej wyboru: sędziowie będą wybierani przez trzy piąte ustawowego składu Sejmu w obecności co najmniej połowy posłów. „Żeby nie było takich podejrzeń, że to jest skok jednej partii na Krajową Radę Sądownictwa, żeby uwolnić te kwestie od bieżących sporów partyjnych” - powiedział rzecznik prezydenta. Krzysztof Łapiński. Aby wzmocnić swój nacisk na PiS w tej sprawie prezydent Andrzej Duda zapowiedział, że nie podpisze ustawy o Sądzie Najwyższym, jeżeli nie zostaną wprowadzone proponowane przez niego zmiany do ustawy o KRS. Co więcej prezydent Duda zażądał zwiększenia jego kompetencji kosztem ministra sprawiedliwości Z. Ziobro w odniesieniu do zmian w Sadzie Najwyższym. W niespodziewanym ultymatywnym wobec PiS wystąpieniu prezydenta Dudy widziano przede wszystkim chęć umocnienia własnego Ego przez prezydenta Dudę i pozyskania poparcia przynajmniej części elektoratu opozycji przez wyraźne ustępstwo wobec niej, zakładające uzależnienie reform od uzyskania poparcia trzech piątych posłów Sejmu. Wiadomo jak trudne będzie uzyskanie poparcia tego typu dla PiS przy obecnym składzie Sejmu. Będzie to wyraźnie zmuszało PiS do ustępstw wobec opozycji przy dokonywaniu zmian. Ta niewytłumaczalna ustępliwa postawa Dudy skrajnie odbiegała od jakże twardego wystąpienia sejmowego premier B. Szydło w sprawie potrzeby gruntownych reform w sadownictwie.. Ale to ona zawsze zachowuje się jak twardy mężczyzna w odróżnieniu od mięczaka Dudy.
    Szczególnie ostro skrytykował ultimatum Dudy wobec PiS znany politolog i historyk dr Jerzy Targalski w programie TVP Info „Minęła dwudziesta” w dniu 18 lutego 2017 r. Targalski stwierdził, że patrzy na inicjatywę prezydenta w trzech płaszczyznach. –„ Po pierwsze jest to sabotaż pod pretekstem demokracji. Można wprowadzać zasadę wyboru KRS trzema piątymi głosów, ale nie w Sejmie, w którym reprezentowana jest targowica, która walczy o interesy dawnego układu, który żerował na Polsce, ale także zagranicy, konkretnie interesy niemieckie” – mówił. Dodał, że w praktyce oznacza to, że w sądownictwie nic się nie zmieni. – Będzie to miało to będzie miało katastrofalne skutki dla PiS-u, bo będzie odebrane przez przeciętnego wyborcę jako coś ukartowanego, że PiS nie jest zdolny do przeprowadzenia zmian, bo miał ich dokonać , nie pudrowania, ale zmiany systemu”. Zdaniem Targalskiego: „propozycja prezydenta uderza w jego środowisko politycznym To bardzo poważny cios ze strony prezydenta dla PiS-u, bo odbije się to w wyborach samorządowych, ale to także bardzo poważny cios i w rząd, i w prezesa Jarosława Kaczyńskiego. – Myślę, że prezydent dał pokaz infantylnego stosunku do polityki. . Naoglądał się „Ucha prezesa” i daje sobą manipulować. Skutki tego poniesie rząd i Polska”.
    Z kolei b. wiceprezes partii „Ruch Narodowy”, polityk i publicysta Marian Kowalski z Telewizji „Idź pod prąd” powiedział, że „ gdyby dzisiejsza opozycja miała na uwadze dobro Polaków, to gest prezydenta uznałby za prodemokratyczny. – Ta opozycja będzie robić awanturę o każdą sprawę. Uważam, że prezydent postąpił bardzo źle i dał paliwo polityczne wrogom Polski”.
    Powszechna krytyka ultymatywnych żądań prezydenta A. Dudy

    Godny uwagi jest fakt, że ultimatum Dudy spotkało się z powszechna krytyką w internecie. Oto kilka charakterystycznych głosów:
    Szymon Wasal
    Chief executive officer w firmie Własna działalność gospodarcza
    Pierwszy raz od czasów wyborów Andrzej Duda mnie zawiódł. Bardzo mocno mnie zawiódł.
    Dekomunizacja w sądach będzie postępować bardzo wolno, o ile w ogóle, bo prezydent chciał się przypodobać elektoratowi opozycji, która w podzięce za jego czyn wykrzykuje teraz przed pałacem „będziesz siedział”. Z Kukizem i PSL będzie bardzo ciężko dojść do porozumienia przy głosowaniu a bez 3/5 głosów ani rusz.
    Bartlett, Illinois
    Czy prezydent dostał wytyczne z Brukseli i się ześwinil ?
    ł Konstytucję
    Wrocław
    To dziwne, że prezydent, którego lubię, robi tak bulwersujące rzeczy. Mam nadzieję, że to jakaś gra.
    Mariusz Anczarski
    Prezydent A. Duda przed podjęciem tej niespodziewanej inicjatywy przeprowadził rozmowę telefoniczną z liberalno-lewicowymi ośrodkami decyzyjnymi w Niemczech i USA. Widocznie reprezentuje interesy nie tylko Polaków.
    Edward Lacosta
    Kaczor nie dasz rady z tymi Polskimi reformami to p .Duda ma większość, jego następnym ruchem będą nowe wybory Jest mi wstyd za takiego prezydenta
    Maciej Wiak
    Glosowałem na Dudę ,po tym co zrobił jest u mnie spalony. Jaro zrobił z niego prezydenta a on tak
    dziękuje PiS. Niedługo wybory, co budyń (podkr.-JRN) zrobi bez PiS. Przez jego 3\5 zmiany w sądownictwie będą zablokowane. Będzie obstrukcja. Czekam na ruch Jaro jako stratega.

    Zwiększenie kompetencji prezydenta Dudy kosztem ministra sprawiedliwości Z. Ziobro

    Prezydencki minister Krzysztof Szczerski stwierdził, że: „Poprawki do ustawy o SN zwiększą kompetencje Prezydenta RP”. Z kolei rzecznik prezydenta Krzysztof Lapinski zaakcentował, że prezydent zgłosił pewne swoje poprawki czy uwagi do ustawy o Sądzie Najwyższym. Jak już wiemy, posłowie PiS zgłoszą to jako poprawki - zostaną wzmocnione kompetencje prezydenta kosztem wzbudzających kontrowersje kompetencji ministra sprawiedliwości” - mówił Łapiński. Jak podkreślił, nie będzie już tak, jak straszyła opozycja, że minister sprawiedliwości, będzie decydował o obsadzie stanowisk w Sądzie Najwyższym. Dodał :„Na przykład nie będzie tego zapisu, że jeżeli prezes Sadu Najwyższego przechodzi w stan spoczynku, to pełniącym obowiązki będzie osoba wskazana przez ministra sprawiedliwości; to będzie osoba wskazana przez prezydenta”.

    To Duda, a nie minister Ziobro będzie decydował o tym, kogo z sędziów Sądu Najwyższego zostawi się, a kogo pośle na spoczynek. To rozwiązanie wskazuje na małostkowość działań Dudy, wyraźnie zawistnego o szczególnie akcentowaną ostatnio rolę ministra Zbigniewa Ziobry w reformowaniu wymiaru sprawiedliwości. Małostkowość ta jest tym bardziej szokująca, że to właśnie minister sprawiedliwości Z. Ziobro w 2005 r. wyciągnął nieznanego przedtem Dudę dosłownie z niebytu i dał mu jego pierwsze w życiu znaczące stanowisko - wiceministra sprawiedliwości./ Pan Duda jakoś nie lubi o tym wspominać, bo wdzięczność w ogóle nie należy do jego największych zalet.

    Forsowanie zapisu o większych kompetencjach w odniesieniu do Sądu Najwyższego dla prezydenta Dudy kosztem ministra Ziobro wywołało osobne krytyczne komentarze. Np. Mariusz Anczarski napisał w internecie: „Tylko oddanie reformy wymiaru sprawiedliwości ministrowi Z. Ziobrze będzie dawało szansę na prawdziwą i skuteczną jej realizację. Prezydent A. Duda odsłonił się już swoją propozycją wyboru członków KRS 3/5 głosów, co w praktyce uniemożliwi skuteczną naprawę wymiaru sprawiedliwości. Jeśli teraz będzie decydował o tym, jaki będzie regulamin Sądu Najwyższego w drodze rozporządzenia zamiast ministra sprawiedliwości i o tym, kto spośród sędziów pozostanie w SN po uchwaleniu nowej ustawy to będzie oznaczać paraliż reformy i kosmetyczne zmiany. Widoczne stało się że prezydent A. Duda nie działa w interesie Polaków, którzy go wybrali. Wpływy obcych państw są aż nadto widoczne w tym przypadku, a P.A.D. im ulega”.

    Zgadzam się z tym komentarzem. I nie chodzi tu tylko o ewentualną zależność mięczakowatego prezydenta A. Dudy od wpływów obcych państwa. W świetle dotychczasowych praktyk działania prezydenta A .Dudy obawiam się, że jego decyzje personalne będą nazbyt subiektywne i stronnicze, uderzając w radykalizm reform sądowniczych. Dość przypomnieć jego głupią, niczym nie wytłumaczalną kumoterską decyzję powołania w skład tak ważnej instytucji jak KRRiT ojca byłej sympatii córki prezydenta Kingi - Andrzeja Sabatowskiego. Osobnik ten znany był zawsze jako liberał, który na dodatek skompromitował się jako pełnomocnik do spraw etyki Hajdarowicza, gdy ten usuwał red. P. Lisickiego i licznych innych dziennikarzy z „Rzeczpospolitej”. (Jako pierwszy bardzo ostro skrytykował bezrozumną decyzję Dudy w sprawie Sabatowskiego znakomity publicysta Witold Gadowski)

    Niejednokrotnie wskazywano na dość fatalny wybór doradców do Narodowej Ray Rozwoju przy Prezydencie A .Dudzie. Znalazł się wśród nich skrajny karierowicz i b. agent kontrwywiadu Adam Daniel Rotfeld (później sam ustąpił) i liczni ekonomiści o poglądach balcerowczowskich (m.in. szef doradców ekonomicznych prezydentów A. Kwaśniewskiego i B. Komorowskiego prof. Witold Orłowski. Dość fatalnie wygląda stan kancelarii prezydenckiej Dudy, w której ciągle dochodziło do różnych zgrzytów i rezygnacji (ostatnio rezygnacji najlepszego profesjonalisty w tej kancelarii red. Magierowskiego). Długo można wyliczać nieszczęsne błędy polityki odznaczeniowej Dudy, choćby przyznanie orderów Orła Białego dla faryzeusza i roszczeniowca wobec Polski Szewacha Weissa, czy dla kardynała Stanisława Dziwisza, który niczym szczególnym sobie nie zasłużył, poza wsadzeniem A. Kwaśniewskiego do papamobile.

    Obecny krok Dudy, wychodzący na przeciw postulatom opozycji każe przypomnieć o licznych wcześniejszych nieprzemyślanych przymilnych posunięciach Dudy w stron opozycji, o których już wcześniej pisałem. Najbardziej nonsensowne pod tym względem było jego wystąpienie z 10 kwietnia 2016 r., gdy prezydent Duda wystąpił z inicjatywą, aby środowiska rządzące i opozycja nawzajem sobie powybaczały przeszłość. Pytanie, co mają wybaczać obozowi patriotycznemu ludzie z SLD, PO, Nowoczesnej, KOD-u. Kaczyński jeszcze tego samego 10 kwietnia olstro polemizował z nieszczęsnym apelem A. Dudy.
    "Rodzina, ach rodzina..."
    Obawiam się, że miękkawy prezydent A. Duda ,tak trafnie charakteryzowany w „Uchu Prezesa” jako Adrian, prezydent popularnie zwany Duduś, nadmiernie ulega niekorzystnym wpływom swej najbliższej rodziny. Przypomnę tu, że ojciec A. Dudy Jan Andrzej Duda, skądinąd bardzo elegancki profesor Politechniki Krakowskiej, niejednokrotnie występował publicznie w sprawach politycznych, choć nie ma o nich ani dostatecznej wiedzy, ani kompetencji. Ostatnio wystąpił 24 czerwca 2017 r. w wywiadzie dla „SuperExpressu” wbrew jakże słusznej polityce obecnego rządu Zjednoczonej Prawicy za przyjęciem nielegalnych imigrantów w Polsce. Nie mogę zrozumieć, dlaczego ojciec prezydenta przeszkadza takimi swoimi wystąpieniami polityce rządu.? Dwa lata temu, dosłownie w tydzień po wysunięciu przez J. Kaczyńskiego w krakowskim klubie Sokół kandydatury A. Dudy na prezydenta RP profesor Duda uczestniczył w spotkaniu ze mną w tym samym klubie. W odpowiedzi na mój ostry postulat rozliczenia wszystkich afer po 1989 r. profesor Duda mitygował, że tak nie można, trzeba dążyć do pojednania. Byłem przerażony taką postawą ojca naszego kandydata do prezydentury.

    Z kolei teść prezydenta A. Dudy poeta Julian Kornhauser jest żydowskim polakożercą, który „wsławił się” haniebnym oszczerczym wierszem o Kielcach w 1946 r., za który dotąd nie przeprosił kielczan. W zeszłym roku J. Kornhauser był jednym z sygnatariuszy listu do ministra kultury P. Glińskiego, atakującego politykę kulturalną PiS.

    Szwagroszczak Dudy Jakub Kornhauser jest też poetą, choć raczej niskiego lotu. W młodości był anarchistą , podebrał ojcu pieniądze i uciekł z domu. Ten zajadły leming i lewak, kiedyś zbierał podpisy dla Anny Grodzkiej! Uczestniczył w paru manifestacjach KOD-.u W czerwcu 2016 r. w wywiadzie dla „Gazety Wyborczej” publicznie zaatakował prezydenta Dudę za jego związki z PiSem,. Stwierdził, że Duda łamie konstytucję. – „To jest dla mnie jasne i przeciw temu protestuję. Nie zdziwię się, jeśli prezydent Duda stanie za to przed Trybunałem Stanu” .Wkrótce potem dostał od lewaków nagrodę W. Szymborskiej na sumę 100 tysięcy złotych. Na tym tle mądra żona prezydenta Agata przynajmniej milczy i nie ujawnia swych poglądów. Za to wraz z córką olały premierę filmu „Smoleńsk”, wybierając akurat tego dnia komedię żydowskiego reżysera Woody Allena. Szwagier Dudy Jakub Kornhauser ujawnił dziennikarzom, że „jego siostra wcale nie ma tak konserwatywnych poglądów, jak jej mąż”. Jakub Kornhauser uważa, że „Agata jest bardziej umiarkowana pod względem politycznym”. Sam A. Duda był jeszcze po 2000 r. działaczem antynarodowej Unii Wolności, kierowanej przez tak nędzną postać jak W. Frasyniuk. Trudno zrozumieć, co skłoniło Dudę do tak głupiego, wręcz beznadziejnego wyboru politycznego? Wszystko to jest jakieś pokręcone!
    Autor: Jerzy Robert Nowak o 20:19:00
  • @Ziut Polskę Zbaw 18:32:06
    Niektórzy piszą, że A. Dudzie woda sodowa uderzyła do głowy, bo poklepał go po plecach Trump. Jeśli to prawda, to znaczy, że Duda nie ma żadnych predyspozycji do pełnienia funkcji publicznych. Zwłaszcza, że np. Poroszenko pogonił go od formatu normandzkiego. Być może zachowanie D. wynika też z kompleksów. Inne tłumaczenie jest takie, że można wyjść z Unii Wolności, ale Unia Wolności nie wyjdzie z człowieka. To by się zgadzało - "politycy" UW, ale także PO itd są mentalnie niewolnikami wobec zagranicy (nawet wobec zagranicy ukraińskiej i litewskiej) i nienawidzą/boją się polskości. Smutny przykład Dudy każe uważniej przyjrzeć się innym politykom rządowym powiązanym z UW/PO/lewactwem, np. Gowinowi, Glińskiemu i przede wszystkim Morawieckiemu. Skoro D. potrafi się tak haniebnie zachować, to przestaje dziwić antypolska postawa wymienionych osób. Jeśli JK tego nie ogarnie, to rządy PiSu można uznać za zakończone: żadnych poważnych reform, serwilizm wobec zagranicy, propaganda sukcesu zamiast realnych zmian na lepsze. Przecież inne państwa to widzą - dlatego obecna Polska nie będzie żadnym przywódcą, ale raczej pośmiewiskiem. Jedyna nadzieja Europy jest w Orbanie, który nawet z Sorosem potrafi sobie poradzić. To wszystko jest przerażające i skłania też do zastanowienia, czy PiS wystawiając Dudę był nieświadom, czy raczej zrobił to z premedytacją i jest to gra na wyrolowanie Polaków. Mam wątpliwości, ponieważ na to teatralne "NIE NIE NIE podpiszę" Dudy, PiS powinien odpowiedzieć stanowczo, że nie ulegnie jawnemu szantażowi. Tak by zrobił każdy szanujący się Polak. Powinni też przypomnieć publicznie Dudzie, że nie był kandydatem niezależnym tylko z rekomendacji PiS i został wybrany przez Polaków na gwaranta przeprowadzenia "dobrej zmiany". Jeśli PAD by się stawiał, to PiS powinien wezwać go do złożenia dymisji i startowania jako niezależny kandydat. Jeśli PiS ulegnie tej grze, to będzie katastrofa, chyba że o to właśnie chodzi. Drugi P.Duda jako Bolek IV ubezwłasnowalnia Solidarność i robi z niej karykaturę związku zawodowego. Solidarność powinna dzisiaj być siłą nacisku na przyśpieszenie gruntownych zmian i rozliczeń. Wszystko to wygląda na kontrolowane przedstawienie, grę służb sowiecko szwabskich.

    Pasują tu cytaty z "Wielkiego Szu":
    "Kiedyś filozof zadał pytanie takie… jak na podstawie przedstawień można cokolwiek sądzić o tych, no… rzeczach? I wiesz, że trochę później zbudował na tym nową, wspaniałą filozofię?"
    "Szczęście? Hm, szczęście trzeba umieć sobie zorganizować!"

    Związek zawodowy Solidarność jest pośmiewiskiem. Ten faktyczny ruch społeczny, który obalił komunę, skutecznie obalił Jaruzelski. Za dużo w Polsce agentów rozbijaczy na prawicy. Ich interesem jest dopchanie swoich do koryta i zablokowanie zmian. I są w tym bardzo skuteczni. Naród dał legitymację PiSowi. Czy z niej skorzysta, czy chce i potrafi? Zobaczymy.
    Dr Targalski nieco więcej powiedział tutaj:

    http://www.fronda.pl/a/jerzy-targalski-dla-frondy-polski-sen-o-wielkosci-sie-konczy-bezpieka-i-niemcy-rozgrywaja-prezydenta,96926.html
  • @Ziut Polskę Zbaw 18:32:06
    Jako osoba która po pierwsze brała udział w wyborach prezydenckich jako członek Ruchu Kontroli Wyborów głosując i wspierając w nich Andrzeja Dudę, po drugie jako sympatyk umiarkowany PiSu ( bardziej jednak z rozsądku niż z entuzjazmu ) dziś doznaję jakiegoś szoku intelektualnego i nie wierzę w to co widzę !!! Jarosław Kaczyński, ten który kolejny raz wypromował nikomu nie znaną wcześniej osobę na wyżyny polskiej polityki ( wcześniej było też wielu jak ...Kamiński-Misiek, Zalewski, Sikorski, Marcinkiewicz, Dorn, etc... ) która to osoba zdradza i wsadza nóż w plecy swojemu mentorowi musi być chyba w największym szoku. Naród zagłosował na nikomu nieznanemu wtedy Andrzeja Dudę nie dlatego, że to był Andrzej Duda tylko dlatego, że miał poparcie Jarosława Kaczyńskiego, Zbigniewa Ziobry, Beaty Szydło, Antoniego Macierewicza i znanych oraz cenionych osób, których wiarygodność tworzyła się latami. Naród zagłosował za Jarosławem Kaczyńskim i dlatego Andrzej Duda został prezydentem. Niestety przypomina to scenariusz drugiej Nocnej Zmiany Olszewskiego - Wałęsa, który okazał się potem agentem Bolkiem w ostatecznym układzie niszczy rząd i doprowadza do jego upadku w istotnym momencie. Dziś Duda powiela schemat tamtej zmiany, występuje przeciwko dobrej zmianie. Albo to jakaś pomroczność wsteczna rzuciła się prezydentowi na umysł albo to kolejny ukryty śpioch agentury z żydowskiej UW. Doprawdy to co robi dziś prezydent Duda może doprowadzić wyłącznie do rozpadu rządu, podziału PiSu i kolejnej wygranej lewactwa, złodziejstwa, postkomuny !!! SZOK !!!
  • @Ziut Polskę Zbaw 18:09:09
    Cały czas zastanawiam się dlaczego to PAD będącym przybocznym w kancelarii prezydenta nie poleciał razem z L. Kaczyńskim do Smoleńska? Jedynym wytłumaczeniem jest, że mamy do czynienia z agentem śpiochem, na którego głosowała między innymi tzw. "Polonia" ze Wzgórz Golan i spod Góry Synaj, tak intensywnie tworzona od czasów T. Mazowieckiego aby rzekomo odzyskiwać w Polsce jakieś utracone majątki a w rzeczywistości aby mieć wpływ na polskie wybory! No bo niech mi kto powie jaki to majątek utracił w Polsce Chazar, wywieziony za Gorbaczowa z ZSRR do Izraela, że "odzyskał" na tej podstawie obywatelstwo? Krótko mówiąc aby głosować w polskich wyborach powinny zostać wprowadzone co najmniej ograniczenia i zostać wprowadzone komisyjne sprawdzanie polskich korzeni, znajomości języka i historii, bo nie może być tak aby taka "Polonia" uzyskała przemożny wpływ na głosowanie w Warszawie (gdzie są zliczane głosy całej Polonii i mamy sytuację, że struktura oddanych głosów daleko odbiega od tych oddanych w reszcie województwa!) czyli na wybory w Polsce i decydowała o losie Polaków! Musimy się od tego uwolnić, bo jak myślicie kto wybrał i to zupełnie demokratycznie jak np Niemcy Hitlera nam HGW na prezydenta miasta Warszawy czy PAD-a jak nie ta "Polonia" liczona w ilości bez mała całej populacji Izraela? Dlaczego o tym procederze cisza niczym w kościele po śmierci organisty i komu zależy aby Polacy nie znali prawdy?
  • @Husky 07:52:38
    SĄDY-PROKURATURA – MIAŻDŻĄCE PORÓWNANIA Z UE
    Parafrazując Słonimskiego – „Sytuacja w Wymiarze Sprawiedliwości nie jest tak zła, jak by się pozornie wydawało, jest znacznie gorsza”.
    Polak płaci na sądy cztery, a na prokuraturę, dziesięć razy więcej niż Duńczyk.

    Niewydolność naszego Wymiaru Sprawiedliwości sami zainteresowani tłumaczą zbyt dużą ilością spraw w sądach i prokuraturach oraz niedoinwestowaniem tego resortu. Nie jest to prawdą. Pokazują to statystyki porównawcze Unii Europejskiej.

    „Pracowita” prokuratura

    W 2008 roku było w Polsce 6281 prokuratorów, pierwsze miejsce w UE (1). Za nami Niemcy 5084 i Anglia 2868. Jeśli chodzi o wynagrodzenie prokuratorów najwyższego szczebla, to wynosi ono statystycznie 5.9 średniej pensji, a biorąc pod uwagę, że składki na ubezpieczenia społeczne płaci za nich Ministerstwo Sprawiedliwości, w rzeczywistości 6.7 średniej pensji. W stosunku do średnich zarobków, zarobki prokuratorów dawnego bloku wschodniego są najwyższe w stosunku do średnich pensji. Zastanawiająca prawidłowość dotycząca również sędziów. Do polskich prokuratur wpłynęło w 2008 roku 1125 tys. spraw, co daje 2949 spraw na 100 tys. mieszkańców, 15 miejsc w UE. Przed nami Włochy 5486, Francja 7978 i Dania 10774. W przeliczeni na jednego prokuratora, w Polsce przypada 179 spraw, 19 miejsce, przed nami Anglia 397, Niemcy 967 i Francja 2674 – piętnaście razy więcej spraw niż u nas! Teraz zrozumiałe są uwagi prawników mówiących o „pracowitości” prokuratorów.

    Niewydolne sądy

    W roku 2008 wpłynęło ogółem 1709 tys. spraw procesowych, 4481 spraw na 100. tys. mieszkańców – dopiero dziesiąta pozycja w UE. Prowadzi Luksemburg 10688. Co istotne, na jednego sędziego przypadało 173 sprawy, 12 miejsce. Przed nami m.in. Francja 493 i Włochy 712. Tak więc nasi sędziowie w odróżnieniu od większości ich Europejskich kolegów, mieli nawet czterokrotnie mniej spraw! W Polsce w roku 2008 było 9890 sędziów (w roku 1989 było ich 5165). Na każdego sędziego przypadało 3856 mieszkańców, we Francji 10988, Anglii 28622 i Irlandii 30497. Wynagrodzenie sędziego Sądu Najwyższego stanowi 5.9 średnich pensji, jednak tak jak u prokuratorów, realne zarobki wynoszą 6.7 średnich pensji. Sytuuje ich to na piątej pozycji w Europie. Wynagrodzenie Polskich sędziów SN jest najwyższe w porównaniu do pozostałych byłych krajów bloku wschodniego. Mamy najwięcej sędziów, 26 na 100 tys. mieszkańców, Niemcy 24.4, Francja 9.1. „Mitem okazuje się wyjątkowo duże obciążenie pracą polskich sędziów i prokuratorów. Biorąc pod uwagę liczebność pierwszoinstancyjnych spraw procesowych, stosowane współczynniki w odniesieniu do naszego kraju należą do najniższych w całej Unii. Nie jest więc zgodna z prawdą – nader często formułowana – opinia, wedle której główną przyczyną niewydolności polskiego wymiaru sprawiedliwości jest nadmierna liczba spraw.”. (1).

    Adwokaci

    Adwokatów i radców prawnych mamy 27623. Na jednego adwokata i radcę przypada w Polsce 1396 mieszkańców – 21 miejsce, w Niemczech 597, Anglii 354, i Grecji 285, czyli prawie pięć razy mniej. Te liczby koreluję z niskimi wydatkami na obronę prawną obywateli. Jeśli chodzi o notariuszy to w Polsce przypada na jednego z nich 20383 mieszkańców, 14 miejsce, a na jednego komornika 58852 mieszkańców, 23 miejsce. Przytoczone liczby świadczą dobitnie o tym, że liczą się tylko interesy członków korporacji prawniczych a nie dobro obywatela.

    Koszty wymiaru sprawiedliwości

    Polski wymiar sprawiedliwości pochłania 1.82 % budżetu państwa, potem – co znamienne – kolejno sześć byłych państw bloku wschodniego, następnie Portugalia 0.67%, Włochy 0.56%, Anglia 0.22%, oraz Dania i Irlandia po 0.19%. Na nasz wymiar sprawiedliwości wydajemy blisko dziesięć razy więcej niż Anglia, Holandia, Dania czy Irlandia! Każdy Polak na sądownictwo płaci 0.4% PKB co stanowi najwyższy odsetek w Unii! Węgry wydają 0.3%, Czechy i Włochy 0.2%. Najmniej 0.1% PKB wydają Anglia, Dania, Finlandia, Irlandia i Szwecja. Na nasz wymiar sprawiedliwości wydajemy cztery razy więcej z naszych kieszeni niż w krajach skandynawskich i anglosaskich. Na prokuraturę w stosunku do PKB na osobę, wydajemy 0.10%, Szwecja 0.04%, Finlandia 0.02%, Dania 0.01%. Każdy z nas płaci na prokuraturę dziesięć razy więcej niż Duńczyk! Jednak jest dziedzina, gdzie zostajemy daleko w tyle za innymi krajami. Dotyczy to wydatków państwa na pomoc prawną obywatelom. Polska wydaję na nią 0.034% budżetu, natomiast Litwa 0.054%, Szwecja 0.098% a Anglia 0.292%, prawie dziewięć razy więcej! Proporcje wydatków w Polsce są następujące: sądownictwo 77.2%, prokuratura 21.4%, pomoc prawną 1.4%. W Anglii te proporcję wynoszą: sądownictwo 35.2%, prokuratura 18.9% i pomoc prawna 45.9%. Anglicy w budżecie wymiaru sprawiedliwości przeznaczają na pomoc prawną 33 razy więcej środków niż Polska! Ta dramatyczna różnica wyraża jednoznacznie stosunek Państwa do Obywatela. Anglia to kraj który dba o obywatela, a Polska to państwo które obywatela lekceważy!

    Niespotykane przywileje

    Dla pełni obrazu wymiaru sprawiedliwości, konieczne jest omówienie przywilejów, jakimi cieszą się sędziowie i prokuratorzy. Oprócz wysokich uposażeń, piąte miejsce w tabeli Unii, sędziowie i prokuratorzy otrzymują różnego rodzaju bonusy.
    Takim bonusem i to dużym, jest fakt, że sędziowie i prokuratorzy nie płacą składek na ubezpieczenia społeczne, co sprawia, że ich płace realne są o 14% wyższe, czego statystyki nie wykazują. Inne przywileje kadry prokuratorsko-sędziowskiej to nienormowany, de facto czas pracy, chorobowe w wysokości 100% uposażenia, dłuższe urlopy, niskooprocentowane kredyty mieszkaniowe, zwrot kosztów dojazdów do pracy, oraz niezmiernie korzystny, odrębny system emerytalny zwany „stanem spoczynku” w którym sędzia czy prokurator otrzymuje 75% ostatniej pensji, automatycznie waloryzowanej. System „stanu spoczynku” został wprowadzony nie w czasach PRL-u, a w 1998 roku. Przygotowany był w 1997 r. przez ostatniego Ministra Rządu SLD Kubickiego. Ta grupa urzędników państwowych ma również inne pozapłacowe przywileje, jak immunitet, który w krajach Unii Europejskiej stanowi raczej wyjątek a nie regułę. W większości krajów Unii sędziowie nie mają immunitetu, mają normowany czas pracy. Ponadto polskiego sędziego czy prokuratora nie można usunąć lub przenieść! Tego przywileju nie posiadają ich koledzy z UE. Zwiększa to w istotny sposób bezpieczeństwo i prestiż pracy oraz atrakcyjność tych zawodów. Te przywileje powodują paraliż organizacyjny i zmniejszają sprawności i wydajności całego wymiaru sprawiedliwości! Tak więc mamy do czynienia z grupą zawodową cieszącą się ogromnymi przywilejami. Natomiast wyniki ich pracy odbiegają znacznie in minus od porównywalnych grup w innych państwach Unii. Poza tym, sędziowie i prokuratorzy nie podlegają żadnej realnej kontroli demokratycznego Państwa. Więcej na ten temat można znaleźć w tekstach i tabelach na portalu www.forum-z.cba.pl.

    Wnioski wyciągnijcie sami

    Na zakończenie, zamiast ocen i wniosków, opinie naukowców z Instytutu Nauk Prawnych.(1)

    „Pod względem liczebności kadry sędziowsko-prokuratorskiej stanowimy w Unii Europejskiej prawdziwe mocarstwo.”, „Polskie sądownictwo jawi się zatem niby beczka bez dna.”, „Biorąc pod uwagę tak liczny korpus sędziowsko-prokuratorski, powinniśmy mieć bodaj najsprawniejszy wymiar sprawiedliwości w Unii Europejskiej. Jest on jednak nadal nieefektywny.” Pozostawiam bez odpowiedzi pytanie o przyczyny tego stanu? Warto tu również przytoczyć opinię sędziego w stanie spoczynku, który zapytany o to, jak naprawić ten niewydolny i skorumpowany system powiedział „proszę pana, tego się nie da naprawić, to trzeba zburzyć i zbudować od nowa”. Mam nadzieję, że wnioski wyciągną czytelnicy sami i że wśród czytelników znajdą się nasze najwyższe Władze Państwowe.
    Autor: Michał Ziębiński
    (1). „Wymiar Sprawiedliwości w Unii Europejskiej”. Beata Gruszczyńska, Roman Kulma, Marek Marczewski, Andrzej Siemaszko. Redakcja naukowa Andrzej Siemaszko. Oficyna Naukowa, Warszawa, 2011. Prof. dr hab. Andrzej Siemaszko jest Dyrektorem Instytutu Nauk Prawnych. Zarówno przytoczone dane jak, informacje tekstowe i cytaty pochodzą z tego opracowania.

    Ps..W Polsce sędziowie, prokuratorzy to mafia, klika państwo w państwie, święte krowy a jednak są równi i równiejsi. Polska prokuratura i polscy sędziowie powinni brać przykład z Wymiaru Sprawiedliwości prokuratorów i sędziów w USA. Podaję przykład z USA: płace sędziów Sądu Najwyższego od 1789 roku. Przy okazji ostatnich debat o Trybunale Konstytucyjnym populistyczni politycy podnosili wysokość wynagrodzeń sędziów TK jako argument na rzecz zmiany w ustawie, która miałaby ich zmuszać do "większej wydajności". Dowodzono: "tyle zarabiają, a tak mało robią". Przypomnę tu, że według informacji Biura TK kwotowo sędzia TK zarabia miesięcznie brutto 22.439,80 zł, czyli rocznie 269 277,60 (brutto), przy średniej płacy w Polsce 50 568 rocznie (brutto).
    Porównajmy to z płacą brutto przed opodatkowaniem sędziego Sądu(i proszę nie przeliczać dolarów na złote, tylko brać wartość nabywczą waluty w danym kraju czyli 1:1!) Najwyższego USA, która w 2014 roku wyniosła, jak podaje portal SN USA 255 500 dolarów, przy średniej płacy netto w amerykańskiej gospodarce 45 600 dolarów (rocznie). Jako ciekawostkę pokazujemy zarobki sędziego SN USA od 1789 roku: Data Płaca sędziego
    23.09.1789 $4,000
    1.01.1819 $5,000
    3.03.1855 $6,500
    1.07.1871 $8,500
    4.03.1873 $10,500
    1.03.1903 $13,000
    1.06.1911 $15,000
    1.01.1927 $20,500
    1.08.1946 $25,500
    1.03.1955 $35,500
    1.07.1964 $40,00
    1.03.1969 $62,500
    1.10.1975 $65,600
    1.10.1976 $68,800
    1.03.1977 $75,000
    1.10.1979 $84,700
    1.10.1980 $92,400
    1.10.1981 $96,800
    1.10.1982 $100,700
    1.01.1984 $104,700
    1.01.1985 $108,400
    1.01.1987 $111,700
    1.03.1987 $115,000
    1.02.1990 $124,000
    1.01.1991 $160,600
    1.01.1992 $166,200
    1.01.1993 $171,500
    1.01.1998 $175,400
    1.01.2000 $181,400
    1.01.2001 $186,300
    1.01.2002 $192,600
    1.01.2003 $198,600
    1.01.2004 $203,000
    1.01.2005 $208,100
    1.01.2006 $212,100
    1.01.2008 $217,400
    1.01.2009 $223,500
    1.01.2014 $255,500

    Zarobki adwokatów, radców, sędziów, prokuratorów - raport 2017
    http://www.rp.pl/Uslugi-ceny-zarobki/301169953-Zarobki-adwokatow-radcow-sedziow-prokuratorow---raport-2017.html#ap-1

    Ps...Uśmiać się z tego artykułu tylko można. W przypadku adwokatów to rozumiem, że ujawnili to, co zgłaszają w deklaracjach podatkowych? Poza tym, panie autor, adwokat nie "otrzymuje pensji", bo to nie pracownik. Jak można mówić o pensjach Brutto w przypadku sędziów. Przecież oni mają zupełnie inne podatki niż pozostali ludzie. Jak chcecie podawać to przynajmniej jaka by była pensja brutto zwykłego pracownika gdyby miał tyle dostawać netto. Dziwne te dane: przecież prokuratorzy i sędziowie mają takie same stawki wynagrodzenia, a podane w artykule wynagrodzenia adwokatów i radców opierają się pewnie tylko o dane, które oficjalnie ujawniają i od których odprowadzają podatki, z całą pewnością nie odzwierciedlają faktycznych dochodów. Jakby ktoś miał wątpliwości - ranking uwzględnia wyłącznie przychody zgłoszone do opodatkowania. Sędziowie i prokuratorzy, jako budżetówka, mają w rankingu podaną faktyczną wysokość swych zarobków, zaś przedstawiciele korporacji - tylko tę część, którą nabili na kasie fiskalnej...
  • @kula Lis 67 16:02:52
    Geniusz.....

    https://pbs.twimg.com/media/DG3CAavXUAAwD_Q.jpg
  • tajemnica
    https://pbs.twimg.com/media/DG7VipkUQAEIYy7.jpg
  • @Ziut Polskę Zbaw 18:55:29
    Duda wcześniej pracował w Urzędzie Gminy Wilkowyje.
  • @Husky 23:50:21
    // PS.zwróć uwagę na cień prezesa:-) //

    Kuźwa,istny Król Lew . https://www.youtube.com/watch?v=pQSY51zRJvo
  • @Husky
    http://wolnosc24.pl/wp-content/uploads/2017/03/Gersdorf.jpg


    Podróżnicy z Sądu Najwyższego. Zobaczcie, jak sędziowie zwiedzają świat za nasze ciężko pracujących podatników pieniądze. Sędziowie Sądu Najwyższego to nie tylko elita prawnicza, ale także zupełnie doświadczeni podróżnicy. Sędziowie SN podróżują, do bardzo atrakcyjnych krajów. Oczywiście za nasze pieniądze, w ramach zagranicznych służbowych podróży. Pani I Prezes Sądu Najwyższego zarabia 27 tys. zł miesięcznie, tj. o kilka tysięcy więcej niż prezydent RP, który jest nie tylko najwyższym państwowym urzędnikiem, ale i głową państwa. To nie wszystko. Pani prezes także podróżowała służbowo m.in. do Hiszpanii i Irlandii. Chcemy wierzyć, że te podróże miały merytoryczny sens. W Najwyższym Sadzie są osoby „bardziej zaangażowane” w zagraniczne wojaże niż pani Gersdorf.
    Np. prezes Izby Karnej SN Lech Paprzycki (70 l.) był już m.in. w pięknej Chorwacji, w odległych Chinach czy w rajskiej Tajlandii. Cele podróży? Na przykład konferencje sędziowskie w Bangkoku o prawie karnym, a w Dubrowniku o nadużyciach finansowych. Wyjazdy prezesa Paprzyckiego kosztowały w sumie ponad 60 tys. zł! Inni podróżowali także do egzotycznych krajów: Maroko, Turcja, Południowa Korea. Tak wynika z danych, które otrzymało Stowarzyszenie Interesu Publicznego „Wieczyste”. W sumie wyjazdy sędziów Sądu Najwyższego od roku 2014 kosztowały nas 381 tys. zł, z czego w pierwszej połowie tego roku 60 tys. zł.
    Ps..Coraz więcej kompromitujących faktów związanych z działalnością "nadzwyczajnej książęcej kasty" świadczy jedynie o konieczności reformy tej stajni Augiasza. Przydałoby się sprawdzić czy korzystali z urlopów wypoczynkowych? Prezydent załatwił im kolejne lata spokojnego wojażowania po świecie. Uśmiech Gersdorf po spotkaniu z Prezydentem Dudą bezcenny. Panie Duda, nie bez przyczyny sędziowie śmieli się z pana w stołówce w SN, gdy pan zawetował dwie ustawy. Wyszedł pan na głupca, ot co. No cóż! Tej bandzie kukułczej, ustanowionej przez ruskiego okupanta Polski dla unicestwienia narodu polskiego, ruski okupant nadał status panów, więc zachowują się jak panujący. Skoro mafijna bandycka, sprzedajna, złodziejska sitwa zwana wymiarem sprawiedliwości nie ma żadnej kontroli, to robi co jej się podoba. Dlatego to kryminaliści zwani KOD-em którym odebrano koryta, w komitywie ze sprzedajnym, bandyckim, złodziejskim światkiem przebierańców w togach, uporczywie domagają się ich zwrotu. Przez prawie 30 lat sprzedajne, bandyckie, złodziejskie sądy polskie działały jak prostytutka, wg spreparowanej przez komunistów konstytucji i tzw prawa, pozwalającego matołkom w togach czuć się jak bogom nie z tego świata. Najwyższy czas na konfiskatę ich wątpliwych tytułów, zrabowanych majątków, spreparowanych aktów własności. Typowa pazerność na forsę i przywileje dla ludzi z tzw. awansu społecznego, typowego dla "wybranych" przez partię i UB. Jak mówi znane powiedzenie: "nie ma gorszego tyrana, jak z chama zrobić pana". Czas najwyższy uporządkować te ubecko-polityczne przechowalnie, jakimi niewątpliwie są: SN i KRS. Czas najwyższy, aby przestano marnować pieniądze podatników na utrzymywanie kolejnych sądowych przechowalni, czyli wydziałów wizytacyjnych sądów - czytaj Towarzystw Wzajemnej Adoracji. Czy rządowi PiS starczy sił na zlikwidowanie legalnie działającej bandy zwanej palestrą w naszym kraju. To hańba zwana wymiarem sprawiedliwości. Gersdorf jest tak niesympatyczna, wredna i durnowata, że aż brzuch boli jak się na nią patrzy....nie latała ? A ponoć są latające ropuchy !! To co ona robiła w Chinach i Maroku za naszą forsę? Uczyła się tam praworządności i demokracji? Do Tajlandii ??? "...przecinać dwunastki, trzynastki" ??? - krążyło kiedyś takie nagranie bodajże wyciekło z CBA ??? Zweryfikować celowość wojaży i prześwietlić majątki. Te relikty PRL i PZPR na śmietnik i dać ostrą odpowiedź UE by nie wtykała nosa w nie swoje prerogatywy. Urzędasom myli się czas kolonii z UE. Poniżej o "polskich sądach...

    CORRUPT POLISH JUDGES

    https://www.youtube.com/watch?v=IRUrNA0xiKI&feature=youtu.be
  • @kula Lis 67 13:29:10
    https://wpolityce.pl/polityka/353481-kulisy-spotkania-prezesa-pis-z-przedstawicielami-srodowisk-zydowskich-jonny-daniels-to-bylo-spotkanie-pelne-wzajemnego-zrozumienia

    https://twitter.com/radekfogiel/status/897814503638880256?ref_src=twsrc%5Etfw&ref_url=https%3A%2F%2Fwpolityce.pl%2Fpolityka%2F353481-kulisy-spotkania-prezesa-pis-z-przedstawicielami-srodowisk-zydowskich-jonny-daniels-to-bylo-spotkanie-pelne-wzajemnego-zrozumienia

    https://pl.wikipedia.org/wiki/Eliezer_Gurary

    https://pl.wikipedia.org/wiki/Szalom_Ber_Stambler

    https://pl.wikipedia.org/wiki/Artur_Hofman

    http://www.wikiwand.com/pl/Jonny_Daniels

OSTATNIE POSTY

więcej

MOJE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
  12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
27282930   

ULUBIENI AUTORZY