Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
376 postów 2727 komentarzy

"Ziut" /// Wcześniej ... Kacpro.BlogSpot.com

Ziut Polskę Zbaw - "Ruch (robimy) Listopadowy - Listopad ' 16" - Wygrajmy Myśląc Wspólnie Ziut.NEon24.pl/post/133700,Zamiast-Flagi-Ruch-Listopadowy-Bialo-Czerwona-Kartka

Mamy do czynienia z rokoszem postkomunistycznego systemu [1]

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Rokosz, pierwotnie bunt szlachty * - współcześnie bunt postkomunistów i powstanie przeciwko wybranej większości parlamentarnej w celu obalenia legalnej władzy - NOCNA ZMIANA? „Pucz”- film dokumentalny TVP > https://www.youtube.com/watch?v=39bAPEPqtBc

* Rokosz [WIKIPEDIA] – pierwotnie zjazd szlachty, później bunt, zbrojne powstanie szlachty (polskiej, bądź węgierskiej) przeciw królowi elektowi w celach politycznych. Rokoszem nazywana jest także konfederacja, skierowana przeciwko królowi. >>https://pl.wikipedia.org/wiki/Rokosz

Prawo do występowania poddanych przeciwko władcy gwarantował artykuł de non praestanda oboedientia konfederacji warszawskiej w 1573 roku, wysnuty z przywileju mielnickiego z 1501, gdzie zapewniano senatorom    prawo do uznania króla, który przekroczył swoje uprawnienia,  za tyrana.

<>

Aby się dowiedzieć, w którym miejscu rządząca większość parlamentarna    "przekroczył swoje uprawnienia" wynikające z umów "Okrągłego Stołu",  wystarczy posłuchać jak "Jarosław Kaczyński gasi argumentami PO a Schetynę porównuje do DIABŁA", na samym początku tego nagrania.   >>  https://www.youtube.com/watch?v=UiIa8WVtRYU&t=212s 

lub przeczytać jakich uprawnień nie ma polski Sejm:   >>   http://ziut.neon24.pl/post/139418,Czy-Duda-wesprze-realna-wladze-sedziowskiej-kasty-iii-rp

Rok 1991 nie szczędził [prof. Andrzejowi Zoll'owi] szefowi PKW trudnych momentów. Jeden z nich utkwił mu w pamięci szczególnie. - Partia Stanisława Tymińskiego - wcześniej kandydata na prezydenta RP - miała zostać niedopuszczona (w kilku) okręgach do wyborów.  Ta decyzja PKW spowodowała poruszenie.  -   Jakim prawem? - pytano też w Sejmie.   Ba, niektórzy posłowie zażądali  nawet odwołania Zolla z PKW.

 - Wezwano mnie do Sejmu. Zażądano wytłumaczenia się z decyzji Państwowej Komisji Wyborczej - relacjonował profesor.

Spokojny już dziś Andrzej Zoll mówi o tym, jak natychmiast po wezwaniu do Sejmu zadzwonił do Belwederu, jak poprosił prezydenta Lecha Wałęsę o pilne spotkanie, jak ten przyjął go w swoim gabinecie nazajutrz rano. 

 - Ale po tej rozmowie stawił się Pan w Sejmie? - pytała profesora autorka wywiadu.

Przedstawiłem Posłom dowody fałszerstwa. Ci jednak zaczęli domagać się głosowania. Marszałek Aleksander Małachowski uszanował prawo.  Nie dopuścił do głosowania. 

Wiedział, że Sejm nie jest władny do kontroli PKW 

objaśnił autorce wywiadu prof. Andrzej Zoll, i nie ukrywa(ł) zadowoleniaże właśnie wtedy został postawiony znaczący krok w kierunku demokratyzacji.  - Sejm przecież nie może wszystkiego! [?]   >>   http://www2.almamater.uj.edu.pl/89/07.pdf 

<>

Jeśli Sejm, przedstawiciel "suwerena" [Narodu],  nie jest władny do kontroli PKW, który kontroluje wybór Prezydenta i Sejmu, to jaki jest system, w którym żyjemy? 

W tym miejscu zaczyna się właśnie historia "rokoszu post-komunistów", czyli bunt i powstanie post komunistów przeciwko legalnie wybranej większości parlamentarnej w celu obalenia obecnej władzy.  /  „Pucz” - film dokumentalny TVP  >>  https://www.youtube.com/watch?v=39bAPEPqtBc

 

 

 

Gdyby ktokolwiek miał wątpliwość, że dochodzi do postkomunistycznego pokoleniowego PRZEKAZYWANIA GENÓW, to powinien zauważyć, że jednym z członków "Składu Zespołu" fundacji Sorosa, który zmotywował Andrzeja Dudę do zawetowania ustaw o SN i KRS jest syn prof. Andrzeja Zolla [współtwórcy postkomunistycznego PKW] prof. dr. hab. Fryderyk Zoll [ostatni na liście wyżej] / Więcej >> http://ziut.neon24.pl/post/139518,sensacja-duda-kieruja-ludzie-z-fundacji-georga-sorosa

 

Ziut.NEon24.pl NEWS! "Wojna domowa" dopiero przed nami!

Ziut.NEon24.pl NEWS! "Wojna domowa" dopiero przed nami!

Ziut.NEon24.pl NEWS! "Wojna domowa" dopiero przed nami!

 

Ruch Kontroli Wyborów / 18.12.2016: Ruch Kontroli Wyborów kieruje do Prezydenta RP pismo i Koncepcję Zmian Systemu Wyborczego  >>>  http://solidarni2010.pl/34474-news-ruch-kontroli-wyborow-kieruje-do-prezydenta-rp-pismo-i-koncepcje-zmian-systemu-wyborczego.html 

Warszawa – Wrocław, 19 grudnia 2016 r. [fragment]

Szanowny Panie Prezydencie! Jak wskazują doświadczenia Ruchu Kontroli Wyborów, w ramach obecnego systemu wyborczego,

przy poziomie zdominowania wymiaru sprawiedliwości oraz organów samorządowych – kluczowych dla procesu wyborczego – przez ugrupowania wrogie i opozycyjne wobec Państwa,

ich determinacji, jaką obserwujemy w ostatnim roku oraz wobec doskonałego przygotowania manipulatorów do przeciwdziałania działaniom kontrolnym,

nie istnieje już możliwość skutecznego dopilnowania uczciwego wyniku wyborczego, odzwierciedlającego faktyczną wolę wyborców jedynie społecznymi siłami.

W tej sytuacji prawdopodobieństwo dokonania skutecznych fałszerstw przez przeciwników Dobrej Zmiany jest bardzo duże i może skutkować przegraną w kolejnych wyborach samorządowych oraz ponownym odsunięciem Prawa i Sprawiedliwości i Pana Prezydenta od władzy już po pierwszej kadencji lub w jej trakcie, do czego obecne działania opozycji totalnej jednoznacznie zmierzają.

Zeszłoroczne działania naszego Ruchu były prawdziwym obywatelskim „pospolitym ruszeniem” ludzi z bardzo różnych orientacji politycznych, zdeterminowanych, by dopilnować prawidłowości przebiegu wyborów po skandalu z wyborami samorządowymi w listopadzie 2014 r.

W obecnej sytuacji politycznej taki zryw społeczny nie jest już ani możliwy, ani niezbędny, gdyż wszelkie potrzebne instrumenty do działania – w tym wymagana do przeprowadzenie zmian większość parlamentarna – znajdują się dziś w rękach Prawa  i Sprawiedliwości.

Mamy nadzieję, że Pan Prezydent, Rada Ministrów oraz większość parlamentarna zechcą wykorzystać nasze doświadczenie i przemyślenia w tym względzie. Jesteśmy gotowi wziąć czynny udział w pracach zespołu opracowującego nowy system wyborczy, a także przyszłej komisji parlamentarnej, w przekonaniu, że tylko gruntowna i dobra zmiana prawa wyborczego jest szansą na uczciwe wybory w przyszłości.
 

Z poważaniem Paweł Zdun  przewodniczący  Krajowej Rady Koordynatorów  / Hanna Dobrowolska  Koordynator Krajowy / Tomasz Hubert Cioska  wiceprzewodniczący Krajowej Rady Koordynatorów / Józef Orzeł Koordynator Krajowy / Piotr Wolter  Koordynator Krajowy  >>  https://www.facebook.com/rkw2015/posts/764009990419106

<>

"przy poziomie zdominowania wymiaru sprawiedliwości oraz organów samorządowych – kluczowych dla procesu wyborczego – przez ugrupowania wrogie i opozycyjne wobec Państwa,

ich determinacji, jaką obserwujemy w ostatnim roku oraz wobec doskonałego przygotowania manipulatorów do przeciwdziałania działaniom kontrolnym, 

nie istnieje już możliwość skutecznego dopilnowania uczciwego wyniku wyborczego, odzwierciedlającego faktyczną wolę wyborców jedynie społecznymi siłami"  

piszą działacze Ruchu Kontroli Wyborów do prezydenta Andrzeja Dudy   ***  [1] 

Powyższe słowa Ruchu Kontroli Wyborów, fachowców którzy równolegle z PKW liczyli głosy w ostatnich wyborach prezydenta, oraz wyborach do Sejmu i Senatu, przedstawiają faktyczną skalę problemu, przed jaką stoimy.

Bez usunięcia skonfliktowanych z PiS sędziów od procesu zliczania głosów, i ogłaszania ich wyników, nie ma możliwości "skutecznego dopilnowania uczciwego wyniku wyborczego" w jakichkolwiek wyborach w Polsce. 

Prezydenckie weto ws. SN i KRS było początkiem "oporu" postkomunistycznego systemu przed konieczną zmianą w kodeksie wyborczym uchwalonym przez koalicję PO/PSL w 2011 roku.

Potyczka i bitwa o sądy, oraz weta prezydenta Dudy, tak samo jak dwa nieudane "pucze" [ostatni i ten z grudnia 2016 r.] , są częścią walki o zmainę [i utrzymanie] "aby (nie)było tak jak było". 

Czekamy na kolejny krok Andrzeja Dudy: bo to od niego w dużej mierze zależeć będzie to, czy i kiedy Sejm będzie władny do kontroli PKW.  -  Albo inaczej, czy post-komunistyczny system przetrwa i to PKW i sędziowie będą kontrolowali wybór Prezydenta, polskiego Sejmu i Senatu, ...  i być może w konsekwencji, możliwe będzie wyjaśnienie tego jak  doszło,  i jakie były motywy zamachu 10 kwietnia 2010 r., w Smoleńsku?   >>>   http://ziut.neon24.pl/post/139710,sprawe-aneksu-wsi-duda-tez-zawetowal

 

*** [1]  Prezydet był wcześniej informowany i Kancelaria Prezydenta RP posiada wiedzę o sfałszowaniu Wyborów Prezydenta 2010 będących bezpośrednim wynikiem zamachu w Smoleńsku  10.04.10  >> http://ziut.neon24.pl/post/134702,halloween-halloween-zombie-w-szafie-kancelarii-prezydenta

26.10.2016  Stanowisko informacyjne CO KPRP - Nr BDI.0600.25891.07-19​.2016.SM

Pan Józef Pisucki

Szanowny Panie
 
Potwierdzamy wpływ Pana bardzo licznej korespondencji nadesłanej w okresie sierpień-październik 2016 roku na prezydencką skrzynkę poczty elektronicznej a przekazanej do Biura Dialogu i Inicjatyw Obywatelskich Kancelarii Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej w celu udzielenia odpowiedzi.
 
Odnosząc się do podnoszonych kwestii pragniemy wyjaśnić, że zgodnie z art.129 ust.1 Konstytucji   ważność wyboru Prezydenta RP stwierdza Sąd Najwyższy,  /.../ 
 
Materię tę [w 2010 r.] regulowała ustawa z dnia 27 września 1990 r. o wyborze Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej.
 
Powyższa regulacja ustawowa była wówczas [znów brak daty] obowiązująca dla wyborów na urząd Prezydenta RP. Obecnie kwestie te reguluje ustawa z dnia 5 stycznia 2011 r. Kodeks wyborczy.
 
Pragniemy także wskazać, że do weryfikacji stawianych zarzutów w trybie prawnokarnym właściwe są organy posiadające uprawnienia w tym zakresie, tj. prokuratura.
 
Prezydent RP nie nadzoruje organów prokuratury ani nie ingeruje w podejmowane przez nie działania, jak i nie wpływa na wydawane przez nie decyzje.  Jak Panu wiadomo naczelnym organem prokuratury jest Prokurator Generalny (ul. Rakowiecka 26/30, 02-528 Warszawa), do którego jak wynika z treści korespondencji zwracał się Pan w opisywanej sprawie. *[1]
 
Z poważaniem
 
Małgorzata Rozpondek
Specjalista
Biuro Dialogu i Inicjatyw Obywatelskich
Kancelaria Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej
ul. Wiejska 10, 00-902 Warszawa

 

Uwaga:  Kancelaria Prezydenta stwierdziła że   "ważność wyboru Prezydenta RP stwierdza Sąd Najwyższy" co jest faktem. / Korespondencja dotyczyła jednak nie samego wyboru Komorowskiego, który został przez SN zatwierdzony i odbył zatwierdzoną kadencję, tylko fałszerstwa w PKW.  -  Tutaj Duda nie był już tak małostkowy, i nie wykazał się taką energią,  jak w przypadku weta do ustawy o SN i KRS ... a powinien. Wszak: "Nie ma nic bardziej fundamentalnego iak rzetelne i uczciwe wybory"  -  jak sam twierdzi.

 

 

*[1] Pismo Ministerstwa Sprawiedliwości BKA-II-054-5870/16/7 

KOMENTARZE

  • Czy Duda wesprze realną władzę "sędziowskiej kasty" III RP?
    .
    Rzeczywisty trójpodział władzy w Polsce: „Ustrój państwa jest jeszcze bardziej zależny, w rzeczywistości, od ordynacji [wyborczej] , aniżeli od Konstytucji.

    Przy najlepszej Konstytucji zła ordynacja może dać władze w ręce ludzi, którzy będą ją gwałcili na każdym kroku, i poprowadzą państwo wbrew Konstytucji." / Kazimierz Czaplicki, były szef szefów Krajowego Biura Wyborczego >> http://ziut.neon24.pl/post/139418,czy-duda-wesprze-realna-wladze-sedziowskiej-kasty-iii-rp

    „Pucz” - film dokumentalny TVP >> https://www.youtube.com/watch?v=39bAPEPqtBc

    Kaczyński gasi argumentami PO a Schetynę porównuje do DIABŁA! Niebywała debata w polskim sejmie! >> https://www.youtube.com/watch?v=UiIa8WVtRYU&t=212s
  • Gadowski w Komentarzu Tygodnia:
    "Sędziowie wykorzystują swoją pozycję do robienia rokoszu. Wielu z nich ma bogate kartoteki w IPN" >> http://ziut.neon24.pl/post/139724,mamy-do-czynienia-z-rokoszem-post-komunistycznego-systemu
  • Ziut.NEon24.pl NEWS! "Wojna domowa" dopiero przed nami!
    >> https://www.salon24.pl/u/zonacezara/742171,ziut-neon24-pl-news-wojna-domowa-dopiero-przed-nami
  • Prezydent Duda na Zamku Królewskim: "Nie ma nic bardziej fundamentalnego niż rzetelne i uczciwe wybory!"
    PRZEMÓWIENIE >> https://wpolityce.pl/polityka/297829-prezydent-duda-na-zamku-krolewskim-nie-ma-nic-bardziej-fundamentalnego-niz-rzetelne-i-uczciwe-wybory-przemowienie

    Rola PKW jest absolutnie fundamentalna: czy jest coś ważniejszego w państwie, które chce być demokratyczne, niż uczciwe i rzetelne wybory? — mówił prezydent Andrzej Duda na Zamku Królewskim w Warszawie, gdzie odbyła się konferencję i uroczystość „25-lecia Demokratycznego Prawa Wyborczego i Organów Wyborczych w Polsce”.
  • Ruch Kontroli Wyborów: nie istnieje już możliwość skutecznego dopilnowania uczciwego wyniku wyborczego
    .
    18.12.2016: Ruch Kontroli Wyborów kieruje do Prezydenta RP pismo i Koncepcję Zmian Systemu Wyborczego >>> http://solidarni2010.pl/34474-news-ruch-kontroli-wyborow-kieruje-do-prezydenta-rp-pismo-i-koncepcje-zmian-systemu-wyborczego.html

    // przy poziomie zdominowania wymiaru sprawiedliwości oraz organów samorządowych – kluczowych dla procesu wyborczego – przez ugrupowania wrogie i opozycyjne wobec Państwa,

    ich determinacji, jaką obserwujemy w ostatnim roku oraz wobec doskonałego przygotowania manipulatorów do przeciwdziałania działaniom kontrolnym,

    nie istnieje już możliwość skutecznego dopilnowania uczciwego wyniku wyborczego, odzwierciedlającego faktyczną wolę wyborców jedynie społecznymi siłami. // ... pisze Ruch Kontroli Wyborów do prezydenta Andrzeja Dudy //
  • @Ziut Polskę Zbaw
    NIEMIECKA TOŻSAMOŚĆ „OSKARA”. LISTA 5 TYS. NIEMIECKICH AGENTÓW W POLSCE NADAL NIEUJAWNIONA! 09 sierpnia 2017 Napisane przez Borys Mikołajewicz
    Nie opowiadamy się za rozlewem krwi. To jest środek ostateczny. Ale użyć należy także i tego ostatecznego środka, jeżeli trzeba będzie bronić władzy robotniczo-chłopskiej. To są nasze doświadczenia z 1953 r., na to wskazują wydarzenia węgierskie z 1956 r. i w Czechosłowacji w 1968 r. – to słowa komunistycznego dyktatora Niemieckiej Republiki Demokratycznej (NRD) Ericha Honeckera. Tę braterską radę czerwony satrapa skierował na rok przed wprowadzeniem stanu wojennego do ambasadora PRL w Berlinie Stefana Olszowskiego. NRD była tworem utrzymywanym przy życiu tylko dzięki sprawnemu aparatowi terroru i stacjonującym tam potężnym siłom Armii Radzieckiej.

    Ale ta olbrzymia formacja miała jeden słaby punkt. Jej wszystkie linie zaopatrzeniowe przechodziły przez Polskę. A w niej podstawy komunistycznego ustroju właśnie zaczynały się poważnie chwiać. Obecność PRL-u w bratnim socjalistycznym obozie była dla niemieckich komunistów dosłownie sprawą życia i śmierci. Stąd też tereny za Odrą stały się dla ich wywiadu jedną z ważniejszych przestrzeni operacyjnych. A właściwie to dla kontrwywiadu, bo szpiegostwem na naszym obszarze zajmowali się oficerowie MfS-Hauptabteilung II, czyli Głównego Zarządu II Ministerstwa Bezpieczeństwa Państwowego – STASI.
    Wywiad „bratniego, socjalistycznego kraju” działał za wiedzą i zgodą naszej bezpieki. Tuż przed wprowadzeniem stanu wojennego, 18 listopada 1981 r., zawarto „porozumienie między Głównym Zarządem II i Departamentem II polskiego MSW dotyczące czynności grup operacyjnych MBP NRD w PRL”. Ten właśnie dokument dał podstawę do nieskrępowanego działania stworzonej nieco ponad miesiąc wcześniej Grupy Operacyjnej Warszawa (Operationsgruppe Warschau). Owiana złą sławą wschodnioniemiecka bezpieka miała w Polsce kilkuset agentów. Część z nich to oczywiście obywatele NRD, przebywający u nas na placówkach. Ale byli wśród nich też Polacy. Między innymi opisywany w mediach agent „Oskar”, którym ma być jeden z najważniejszych polskich polityków ostatnich 27 lat.

    Ujawnić niemiecką agenturę

    Brakiem rozliczeń ze zdrajcami zainteresował się poseł klubu Kukiz ’15 Tomasz Jaskóła. W skierowanej do ministra koordynatora służb specjalnych Mariusza Kamińskiego interpelacji pyta o działania państwa wobec wschodnioniemieckiej agentury. Czy polskie służby specjalne zajęły się od 1990 r. jakimkolwiek działaniem kontrolującym stan zasobów Instytutu Gaucka dotyczących agentów STASI działających na terenie PRL-u, tj. ilości, danych osób zwerbowanych? Jeśli tak, to jakie są wnioski i czy zostały przedstawione wnioski dla Komisji do Spraw Służb Specjalnych? – pyta poseł Jaskóła. Być może nawet ważniejsze jest kolejne pytanie posła: Ilu byłych agentów STASI jest obywatelami Rzeczypospolitej Polskiej? Ile spośród obywateli Rzeczypospolitej Polskiej zwerbowanych przez STASI działa do dziś w polskiej administracji publicznej zarówno rządowej, jak i samorządowej?

    Systematyczny werbunek wśród Polaków STASI rozpoczęła po wyborze papieża Jana Pawła II. Jeszcze bardziej zintensyfikowano działania po powstaniu Solidarności. 8 września 1981 r., na mocy porozumienia z władzami polskimi, rozpoczęła działalność Grupa Operacyjna Warszawa (Operationsgruppe Warschau, OGW), której oficerowie zwerbowali setki agentów – stwierdza w wystosowanej do ministra koordynatora służb specjalnych interpelacji poseł Tomasz Jaskóła z klubu Kukiz ’15. Parlamentarzysta domaga się, by rząd w końcu podjął działania zmierzające do ujawnienia tożsamości tych zdrajców. Materiały GO „Warszawa” zostały zniszczone. Istnieją jednak kartoteki agentów, których zwerbowano do współpracy. Od 1989 r. nie ma zainteresowania władz polskich problemem około 5 tys. osób, które pracowały i były werbowane bezpośrednio w Polsce przez STASI – alarmuje poseł Jaskóła. Parlamentarzysta zwraca też uwagę na fakt, że część agentów byłej STASI może, po zjednoczeniu Niemiec, dalej pracować w Polsce dla służb naszego zachodniego sąsiada.

    Zachowane dokumenty pokazują, że funkcjonariusze GO Warszawa zwerbowali przynajmniej 150 tajnych współpracowników. Dla niemieckich komunistów szpiegowali przede wszystkim PRL-owscy urzędnicy, ale też księża i członkowie Solidarności. Oprócz etatowych kapusiów była też jeszcze jedna kategoria współpracowników – Kontaktpartnern, czyli osoby, które udzielały informacji i pomocy, ale nie zostały formalnie zwerbowane. Trzeba pamiętać, że OG Warschau istniała i aktywnie działała aż do końca istnienia NRD. Jeszcze w 1990 r. werbowano kolejnych zdrajców.

    Niemieccy towarzysze byli szczególnie gorliwi i spośród wszystkich satelickich służb cieszyli się największym zaufaniem szefów KGB. Tak więc i PRL-owska bezpieka nie miała oporów, by udzielać swoim kolegom po fachu każdej możliwej pomocy. Za współpracę z oficerami STASI odpowiadał Wydział III (pion niemiecki) Departamentu II (kontrwywiad) MSW PRL. Funkcjonariusze SB bezpośrednio współpracowali ze swoimi wschodnioniemieckimi kolegami z Operationsgruppe Warschau. Razem chronili obóz socjalistyczny przed „dywersją polityczno-ideologiczną” i ramię w ramię zwalczali „wrogie osoby i grupy klerykalne”. Na osobisty rozkaz Czesława Kiszczaka kontakty z bratnią służbą podlegały pod wicedyrektora gabinetu ministra spraw wewnętrznych – płk Stefana Szymczykiewicza, z zadaniem wyczerpującego i obiektywnego informowania bratnich służb socjalistycznych o wydarzeniach w Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej.

    STASI i „Bolek”

    O tym że berlińskie archiwa kryją ważne dla Polski dokumenty, mogliśmy przekonać się kilka tygodni temu. Jak się okazało, oficerowie STASI przygotowywali plan wywierania nacisków na Lecha Wałęsę. Do szantażu przywódcy Solidarności miały być użyte informacje o jego wcześniejszej współpracy z SB, pochodzące z raportu „Informacja o aktualnej sytuacji w Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej”, przygotowanego przez bezpiekę NRD w styczniu 1982 r. Dotarł do niego dr Filip Gańczak – specjalista IPN od polityki władz NRD wobec Polski Ludowej. Informacje potwierdzają, że były prezydent to TW „Bolek”. Ale nie to jest ważne – na agenturalną przeszłość Wałęsy już i tak jest pełno innych dowodów. Bardziej istotne jest, czy STASI zrealizowała swoją operację i co z tego wynikło. I najważniejsze pytanie: czy po zjednoczeniu Niemiec tamtejsze służby w dalszym ciągu wykorzystywały kompromitujące informacje, by wymusić na Lechu Wałęsie, wówczas już prezydencie, działania zgodne z ich planami? Odpowiedź na to pytanie może wciąż kryć się w archiwach naszego zachodniego sąsiada i dlatego tak ważne jest, by odpowiednie instytucje w końcu się również tymi dokumentami dokładnie zajęły.

    Podstawą do sporządzenia dokumentu były informacje od agenta o pseudonimie „Anton”. Nie wiadomo, kto dokładnie kryje się za tym pseudonimem. Na pewno był to biegle posługujący się językiem polskim obywatel NRD, urzędnik utrzymujący bliskie kontakty z wieloma wpływowymi ludźmi z kręgów PZPR-owskiej nomenklatury. Według badań dr Gańczaka informacje pozyskiwane przez TW „Antona” były w STASI traktowane jako poważne i wiarygodne. Choć jeszcze nie wiemy, kim dokładnie był, to już można zidentyfikować niektórych jego informatorów. Jednym z nich był wpływowy dziennikarz pisma „Problemy Pokoju i Socjalizmu”. Wspomniany miesięcznik był jednym z najważniejszych w całym obozie socjalistycznym – wydawano go w 37 językach i rozprowadzano aż w 145 krajach. Pismo zajmowało się teoretycznymi problemami marksizmu i było wykładnią ideologiczną dla partii komunistycznych na całym świecie. Wiadomo było, że przedstawia tę linię, która jest w danym momencie preferowana na korytarzach Kremla i było w związku z tym najczulszym barometrem zakulisowych walk o władzę między dygnitarzami w ZSRR. Dlatego też pracownicy tej „gazety” byli zawsze chętnie i wręcz uniżenie przyjmowani przez ludzi władzy krajów satelickich. „Anton” nie miał więc żadnego problemu, by zdobywać informacje od członków KC PZPR. W jego donosach przewijają się informacje bezpośrednio pochodzące m.in. od Stanisława Kani i Stefana Olszowskiego.

    Fragment o Wałęsie jest krótki: Z Wałęsą nadal są prowadzone dyskusje. Według generała Michty, istnieją też pewne środki nacisku (Wałęsa współpracował kiedyś ze Służbą Bezpieczeństwa) – raportował „Anton”. Wspomniany Michta to generał brygady Ludowego Wojska Polskiego. Ale jego stopień jest mylący. Norbert Michta nie był prawdziwym żołnierzem, a politrukiem. Cała jego kariera to kolejne stanowiska w aparacie politycznym LWP. W 1981 r. był rektorem Wyższej Szkoły Nauk Społecznych przy KC PZPR – strażnikiem poprawności ideologicznej w partii i jednym z najbardziej zaufanych pupilków Kremla.

    Zdrajcy wciąż bezkarni

    Temat podnoszony przez Pana posła jest znany polskim służbom specjalnym. ABW prowadziła analizę dotyczącą agentów STASI, o których pyta Pan poseł. Z racji ograniczeń prawnych nie mogę udzielić Panu posłowi szczegółowych odpowiedzi na przesłane pytania ani informacji dotyczących szczegółowych wniosków płynących z ustaleń służb. Na koniec pragnę zapewnić, że służby specjalne, w tym służby kontrwywiadowcze, wypełniają na bieżąco swoje ustawowe obowiązki – odpowiedział na poselskie zapytanie minister Mariusz Kamiński. Niestety, to wszystko oznacza, że pod pretekstem tajemnicy nikt nie zamierza rozliczyć ludzi, którzy chętnie i gorliwie współpracowali z niemieckimi komunistami.

    Jest paradoksem, że w oświadczeniach lustracyjnych trzeba ujawniać tylko fakt współpracy z rodzimą bezpieką. Gorsi zdrajcy – ci, którzy donosili służbom innych komunistycznych krajów – pozostają całkowicie bezkarni. Co więcej, ich tożsamości zachowane są w tajemnicy.
  • @Ziut Polskę Zbaw
    https://warszawskagazeta.pl/media/k2/items/cache/d1d95e4e60e4de15b60c82330d9b173a_L.jpg

    AŻ POLEJE SIĘ KREW…TOTALNA OPOZYCJA JEST ZDOLNA DO WSZYSTKIEGO. 09 sierpnia 2017 Napisał Andrzej Leja

    Nie ma już chyba żadnych złudzeń w kwestii tzw. totalnej opozycji. Jej sposób uprawiania polityki to tak naprawdę nieustanna wojna. I to taka, w której nie bierze się jeńców. Wszystkie chwyty dozwolone, byleby wrócić do władzy i dalej móc robić deale i gigantyczną kasę, pławiąc się w tak krzepiącym o sobie myśleniu, że się należy do uprzywilejowanej elity i nadzwyczajnej kasty.

    Taki jest sposób myślenia ludzi ferajny i to ją frustruje, więc rozpaczliwie walczy o utraconą władzę. Wiele ich kosztowało zgromadzenie tak ogromnych majątków (przyjrzyjmy się choćby kasie, którą dysponują byli prezydenci, np. Kwaśniewski i TW „Bolek”, czy włodarze dużych miast, np. Karnowski czy Adamowicz, bonzowie byłych partii biorących udział we władzy po roku 1989, np. Lewandowski czy Bielecki, ale także sędziowie, choćby prezes SN, przyjrzyjmy się ich willom i zgromadzonej na różnych kontach walucie), łatwo więc skóry nie oddadzą. Liczą naiwnie, że Polacy już zapomnieli, jak uczynili z Polski „państwo teoretyczne” (drugiego określenia byłego ministra Sienkiewicza, bardziej dosadnego, już nie zacytuję), z którego rozkradali co się tylko dało i gdzie się tylko dało, a instytucje, które miały chronić i bronić obywateli (policja, prokuratura, sądy) roztaczały nad ferajną parasol ochronny (pytanie: za jaką cenę?). Uwikłali się w coś bardzo brudnego, co się będzie za nimi ciągnąć przez długie lata politycznej czy biznesowej kariery. Czy pojawią się w stosunku do nich karne zarzuty, zależeć będzie od determinacji obecnego obozu rządzącego.

    „Oni” się jednak tego panicznie boją i dlatego ogłosili się opozycją totalną. PO stracie władzy wpadli w panikę i od razu zaczął się cyrk z przeróżnymi próbami dezawuowania rządów patriotycznego obozu. To dlatego pod koniec kadencji poprzedniego sejmu pojawili się nielegalnie wybrani sędziowie Trybunału Konstytucyjnego, stąd filozofia odzyskania władzy przez ulicę i zagranicę, straszenie wyprowadzeniem „miliona ludzi” na ulicę, ciągłe próby odwoływania ministrów rządu (także całego rządu), wreszcie grudniowy pucz i wiele innych targowickich wręcz zachowań (to tylko niektóre z najbardziej widocznych prób destrukcji polskiego państwa, które z takim mozołem staramy się postawić na mocnych fundamentach), wszystko po to, by to podnoszące się z kolan państwo osłabić i zdestabilizować.

    Ferajna nie cofnie się przed niczym, by odzyskać władzę, nie zawaha się przed wywołaniem zamieszek, w których mogą zginąć ludzie. To jest wkalkulowane w plan ich lipcowego puczu. Na to liczą. Że komuś puszczą nerwy i poleje się krew. Ja z kolei liczę na to, że polskie państwo okaże się wreszcie na tyle sprawne, że zdoła zatrzymać tych niebezpiecznych ludzi przed sprowokowaniem kolejnej politycznej zbrodni. Jedną już mieliśmy z ich inspiracji, wszyscy pamiętamy polityczny mord dokonany przez byłego członka PO, Ryszarda Cybę, który z zimną krwią zamordował działacza PiS-u, Marka Rosiaka, a w planie miał, jak przyznał, zamordowanie Jarosława Kaczyńskiego (usłyszała to cała Polska podczas zatrzymania go przez policję). Pytanie, ilu takich rozgorączkowanych, rozchwianych emocjonalnie cybów (nakręcanych mową nienawiści sączoną przez totalnych) czyha gdzieś teraz za rogiem, by polała się krew rządzących Polską ludzi prawych i sprawiedliwych? Niepanujący nad emocjami TW „Bolek” podsyca jeszcze złe emocje, pisząc na Facebooku już nie o wyskakiwaniu z okien, tylko o tym, że powinno się „aresztować” 15 głównych pisowców.

    Kto? Jak? Nieważne, liczy się podtekst (trzeba „usunąć” 15 pisowców). Inny kretyn rozprawiał „teoretycznie” o 50 ofiarach! Jeśli obecny rząd nie chce, by Polacy myśleli, że nadal żyją w państwie teoretycznym, musi teraz, podczas otwarcie zaPOwiedzianego „lipcowego puczu” pokazać determinację i sprawność aparatu państwowego w kwestii zapobieżenia eskalacji konfliktu, do którego otwarcie dąży totalitarna opozycja. Ci, co nieustannie wywołują zamieszki, grożąc działaniami niezgodnymi z prawem (w wielu przypadkach to wciąż te same twarze podstarzałych kasprzaków) powinni wreszcie odpowiedzieć za te groźby przed sądem.

    Puenta? Tytuł felietonu i ostry język zaczerpnąłem z filmu reżysera i scenarzysty Paula Thomasa Andersona. Tym się różnimy, że ja opisuję rzeczywistość polską…
  • @@@!
    http://wolnosc24.pl/wp-content/uploads/2017/08/fa_haaretz_kaczynski_wolnosc24pl.jpg

    Polscy żydzi wspierają atak żydowskiej prasy na Polskę. Czy Kaczyński się ugnie? Na świecie trwa fala brutalnego ataku żydowskiej prasy na Polskę.

    Wpływowy żydowsko-amerykański miesięcznik „Foreign Affairs” domaga się, wbrew stanowisku amerykańskiego prezydenta Donalda Trumpa, natychmiastowego „zakończenia inwestycji w Polsce” („Investing in Illiberalism Why European Businesses Should End Their Embrace of Hungary and Poland”, Thorsten Benner and Wolfgang H. Reinicke). Dziennik „Haaretz” walczy z… polską walką o nieobwinianie Polaków za niemieckie zbrodnie, przekonując, że Polacy jak najbardziej w nich uczestniczyli(sic!) („Quo Vadis, Poland? The Poles err in criminalizing any reference to their involvement in the Holocaust. They did suffer – but also have things to answer for.” Shlomo Avineri).

    A w kontekście odszkodowań od Niemców ta sama gazeta poddaje je w wątpliwość, zaznaczając jednocześnie, że to Polacy powinni zapłacić żydom(sic!) („Poland Considers Demanding WWII Reparations From Germany. A Polish lawmaker says his country has a ‚moral duty’ to seek reparations for the material and human losses caused by the occupying Nazi forces.” Ofer Aderet)

    Tymczasem żydowska mniejszość w Polsce tak hołubiona przez ostatnie dziesięciolecia przez polskie władze, nie tylko nie walczy z tą falą żydowskiego prasowego hejtu, ale ją wspiera. Grupa żydowskich działaczy wysłała właśnie list protestacyjny i to nie do polskich władz tylko do… Jarosława Kaczyńskiego!

    – Z wielkim niepokojem odnotowujemy w ostatnich miesiącach nasilenie antysemickich postaw w Polsce, brutalizację języka i zachowań, których wiele skierowanych jest przeciwko naszej społeczności – podkreśliły Gmina Wyznaniowa Żydowska w Warszawie i Związek Gmin Wyznaniowych Żydowskich w Polsce. (…) Wydarzenia ostatnich dni napawają nas szczególnym oburzeniem.

    Dlaczego? – Budzą obawy, że żyjemy w coraz mniej bezpiecznej dla nas rzeczywistości – zaznaczyli przedstawiciele Związku Gmin.(no to spierdalać do Izraela, droga wolna!)

    Zwrócili uwagę na „wzrastający antysemityzm w debacie publicznej”. Przywołali przy tym dwa nazwiska: Magdaleny Ogórek i Bogdana Rzońcy. Jak stwierdzili, dziennikarka TVP „wypominała żydowskie pochodzenie przodkom senatora Marka Borowskiego”. Przypomnieli też słowa posła Prawa i Sprawiedliwości: „zastanawiam się, dlaczego wśród aborterów jest tylu żydów, pomimo holocaustu”. Te słowa nazwali „absurdalnymi i poniżającymi dla ludzkiej godności, przemyśleniami”.

    – Ukazały one całkowity brak wrażliwości, niezrozumienie istoty Holocaustu – ocenili. Żydowscy działacze odnieśli się też do rzekomego ataku kibiców Legii na sportowców żydowskich przebywających w Polsce, które to zdarzenie okazało się klasycznym fejkiem.

    W sumie żydowscy działacze, zamiast bronić Polski przed kłamstwami swych pobratymców oraz namawiać ich do szczerego i pełnego wyjaśnienia roli mniejszości żydowskiej w polskim stalinizmie ale także w ruchach proaborcyjnych, swoim listem potwierdzają wszystkie najgorsze stereotypy na temat Polski, jakie są suflowane przez lewicową i żydowską prasę na całym świecie.

    Powstaje teraz pytanie czy Jarosław Kaczyński ugnie się pod takim naciskiem czy postąpi tak jak powinien zrobić polski mąż stanu, czyli zwróci uwagę żydowskim działaczom, że zamiast się skarżyć na fejkowe newsy, powinni dowieść swojego przywiązania do Rzeczpospolitej i napisać list protestacyjny, ale do żydowskich gazet, przeciwko sączonej przez nie antypolskiej propagandzie?
  • @@@!
    Stanisław Michalkiewicz obnaża współpracę polityczną żydów i Niemców. Zobacz jak powinna w tej sytuacji odnaleźć się Polska. W swoim felietonie „Wrogowie i interesy” opublikowanym w tygodniku „Polska Niepodległa” Stanisław Michalkiewicz dostrzegł identyczne schematy w narracji żydowskich mediów w Polsce i USA.

    W swoim felietonie Stanisław Michalkiewicz przypomniał, że „kiedy w żydowskich mediach w Ameryce mnożą się oskarżenia prezydenta Trumpa o wysługiwanie się Putinowi, w Warszawie pan redaktor Tomasz Piątek na łaskawym chlebie w „Gazecie Wyborczej” zdemaskował ministra Antoniego Macierewicza jako zakamuflowanego putinowca.

    Ciekawe, że i tu i tam żydzi demaskują agentów Putina – chociaż na poprzednim etapie przewodniczący redakcyjnego Judenratu z Czerskiej był bywalcem [organizowanego przez Putna] Klubu Wałdajskiego, gdzie zimny ruski czekista karmił i poił swoich gości wedle upodobania”.

    Według Michalkiewicza „żydzi, którzy oczywiście pasożytują na Ameryce, podobnie jak na innych krajach – o czym ciekawie piszą amerykańscy politolodzy w książce „Lobby izraelskie w USA” – kolaborują też z Niemcami, zwłaszcza w sferze polityki historycznej.

    Niemiecka polityka historyczna nastawiona jest na stopniowe zdejmowanie z Niemiec odpowiedzialności za II wojnę światową, a historyczna polityka żydowska nastawiona jest w związku z tym na stopniowe przerzucanie tej odpowiedzialności na winowajcę zastępczego, czyli Polskę – w czym wspiera ją piąta kolumna w kraju, forsująca tak zwaną „pedagogikę wstydu”, która ma wzbudzić w Polakach poczucie winy wobec żydów, by mogli eksploatować ekonomicznie mniej wartościowy naród tubylczy bez nadużywania terroru”.

    Obecna sytuacja jest pokłosiem imperialistycznych dążeń Berlina, których elementem jest wypchnięcie USA z naszego kontynentu. Według publicysty „amerykańska intencja pozostania w europejskiej polityce wychodzi naprzeciw pragnieniu wielu narodów Europy Środkowej rozluźnienia niemieckiej hegemonii”.

    W swoim tekście Stanisław Michalkiewicz apeluje o realizm w polskiej polityce czyli o „umiejętne harmonizowanie polskiego, czy szerzej – środkowo-europejskiego interesu z interesem amerykańskim.

    Trójmorze, a więc obszar, na którym USA mogą postawić w Europie stopy, wychodzi naprzeciw interesowi amerykańskiemu, by w polityce europejskiej trwale pozostać, wychodząc jednocześnie naprzeciw pragnieniom narodów Europy Środkowej, by emancypować się spod niemieckiej hegemonii. Dlatego jest to szansa dziejowa”.

    Jan Bodakowski
    Ps..Powiedziałbym raczej mrzonka dziejowa. Aby coś takiego zrealizować trzeba mieć polityków łączących podczas gdy w Polsce są jedynie dzielący.
  • @@@!
    http://wolnosc24.pl/wp-content/uploads/2017/07/19959363_1537040206371815_8075872560084377513_n.jpg

    Stanisław Michalkiewicz „wprowadzanie nowego lewicowego języka jest celowym wprowadzaniem chaosu pojęciowego, w którego następstwie nikt już nie będzie wiedział, co konkretnie jakie pojęcie oznacza”. W swoim felietonie „Komunizm zwycięża w Niemczech” opublikowanym na łamach kanadyjskiego tygodnika „Goniec Polski” Stanisław Michalkiewicz przypomniał, że „rewolucja komunistyczna, która w Europie i Ameryce prowadzona jest według strategii zalecanej przez włoskiego komunistę Antoniego Gramsciego, dokonuje stopniowej destrukcji podstaw cywilizacji łacińskiej – bo stawką jest zniszczenie tej cywilizacji, od wieków znienawidzonej przez jej wrogów”.

    W opinii Stanisława Michalkiewicza „strategia zaproponowana przez Gramsciego główne pole bitwy rewolucyjnej wyznacza w sferze kultury – odmiennie, niż strategia bolszewicka, która składała się z trzech elementów: gwałtownej zmiany stosunków własnościowych, masowego terroru i masowego duraczenia. W strategii Gramsciego na plan pierwszy wysuwa się masowe duraczenie, z wykorzystaniem państwowego monopolu edukacyjnego, mediów i przemysłu rozrywkowego. Ważnym elementem masowego duraczenia jest zapanowanie nad językiem – przede wszystkim – językiem mówionym. Toteż ludziom narzucane są zbitki pojęciowe, którymi muszą się posługiwać, mimowolnie przyswajając sobie ładunek informacyjny, w nich zawarty. Wystarczy 50 lat takiego duraczenia, by ludzie już myśleli w sposób oczekiwany przez promotorów rewolucji”.

    Zdaniem Stanisława Michalkiewicza przykładem nowego. zmieniającego znaczenie pojęć, języka narzuconego przez lewice jest określenie „małżeństwa jednopłciowe”. Jest to sformułowanie sprzeczne z zachodnią logiką, oksymoron. A według publicysty „Celem małżeństwa jest założenie rodziny, to znaczy – wydanie na świat potomstwa. (…) Natomiast zasadniczym celem związków jednopłciowych jest świadczenie sobie nawzajem usług seksualnych – bo przecież dobór par następuje według kryterium seksualnych upodobań. W tej sytuacji nazywanie takich związków „małżeństwami” jest celowym wprowadzaniem chaosu pojęciowego, w którego następstwie nikt już nie będzie wiedział, co konkretnie jakie pojęcie oznacza”.

    Tymczasem jak przypomina Stanisław Michalkiewicz „precyzja języka, która służy precyzyjnemu wyrażaniu myśli, jest wielkim dorobkiem cywilizacji łacińskiej, w której łonie rozwinął się taki fenomen, jak nauka, to znaczy – systematyczne poszukiwanie prawdy połączone z nieustannym weryfikowaniem uzyskanych rezultatów. Forsowanie „małżeństw jednopłciowych” oznacza nie tylko destrukcję tej precyzji, ale i destrukcję prawa, które jeszcze niedawno charakteryzowało się ścisłością, odziedziczoną po prawie rzymskim”.

    Zdaniem Stanisława Michalkiewicza niszczenie znaczenia słów jest szkodliwe nie tylko dla Niemców, ale i dla całej Europy z racji na pozycje Niemiec na kontynencie.

    Jan Bodakowski

    Ps...Światowa, niejawna najwyraźniej rada mędrców uchwaliła, że zboczenie nie jest zboczeniem, a kto ma inne zdanie, ten jest…chory! Typowe dla owego sanhedrynu: ci, co przeciw nam są po prostu popaprańcami, a nasi są OK. nawet jeśli robią to od tyłu. Nie wolno, pod groźbą wykluczenia z „towarzystwa” krytykować, ani nazywać po imieniu takich zachowań, bowiem bojowcy politpoprawności dopuszczają jedynie określenie: „kochający inaczej”. Całe szczęście, że znalazł się ktoś przytomny, co określił owych TFU-rców nowomowy jako myślących inaczej. Oni naprawdę wierzą w te wszystkie kretynizmy, i w swą misję dziejową, i (uwaga!) to, że póki co nie zsyłają na Kołymę, nie rozstrzeliwują to tylko chwilowa zmiana taktyki. Gdy dojdą do wniosku, że potrzebne są ostrzejsze środki, nie zawahają się wcale!
  • @kula Lis 67 18:40:15
    Rzeczywistość skrzeczy. W Polsce swobodnie hasają obce służby, a ABW i kontrwywiad jakby tego nie widzą. A może same działają na rzecz obcych? Bo to, co się dzieje woła o pomstę do nieba. ABW zajmuje się podsłuchiwaniem i śledzeniem Polaków.
  • @kula Lis 67 18:45:49
    Ani rząd ani prezydent nie umieją wyciągać wniosków z przeszłości. Rząd nie rozlicza aferałów, prezydent idzie na jak najdalej posunięte ustępstwa licząc, że kupi sobie przychylność totalnej opozycji. To jest faktycznie państwo teoretyczne: Panu Bogu świeczkę a diabłu ogarek. Jeżeli Polacy nie wyłonią spośród siebie nowej siły politycznej, to Polska może zniknąć z mapy. Już wcześniej Sikorski i Wałęsa sugerowali Merkel, by zaanektowała Polskę.
    Najpierw rozkradli Polskę, potem uciekli pod parasol unijny. Ten okazał się dziurawy, to chcą by Niemcy objęli patronat po to, aby Polacy nie mieli możliwości ich rozliczyć.
    Kaczyński zapewne myślał, że miękki Duda będzie stosował się do jego wskazówek. Duda okazał się miękki ale nie w stosunku do Kaczyńskiego, tylko do Angeli za co otrzymał opinię niezależnego. Tylko od kogo?
  • @kula Lis 67 19:22:19
    Oszczerstwa pod adresem Magdaleny Ogórek maksymalnie mnie zbulwersowały. Żydostwu w Polsce przeszkadza prawda i wolność słowa. Poza granicami łżą i oskarżają Polaków. Jakaś grupka Żydów chce w Polsce decydować kto i co może mówić. To jest skandal.
  • @kula Lis 67 19:35:59
    Żydostwo komunę wyssało z mlekiem matki. Od zarania dziejów żyli stadnie, w namio -
    tach. W Niemczech też opanowali władzę. Jest ich tam więcej niż w Polsce, a że Niemcy to karny i poprawny politycznie naród, więc łatwo się rządzi. Zresztą lewactwo rządzi już na całym świecie z wyjątkiem może Chin, Korei Płn., gdzie rządzą komuniści (drugi odłam neomarksistów)
    Jak lewactwo jest ochraniane przez policję w USA
    http://wprawo.pl/2017/08/13/co-tak-naprawde-wydarzylo-sie-w-charlottesville-dlugie-rece-sorosa-czyli-same-fakty/
  • @wercia 10:53:51
    Powitanie - Tusk wygwizdany w Berlinie

    https://www.youtube.com/watch?v=If6Rhh1-5Ts


    Ps...Jaka jest różnica między Tuskiem a śp. Prezydentem Lechem Kaczyńskim ? Trampkarz jest lokajem Merkel, alkoholika Junckera i Putina, przyjmującym medal imienia jednego z największych polakożerców i tchórzem a śp. Prezydent Lech Kaczyński na bezczelne żądania finansowe i majątkowe Steinbach (a co za tym idzie Niemiec) wystawił Niemcom rachunek za zniszczenie Warszawy w czasie II wojny światowej wraz z odsetkami. Coś dodać ?

    Donald Tusk WYŚMIANY na konferencji prasowej ⚠️ autoMASAKRACJA niemieckiego przewodniczącego

    https://www.youtube.com/watch?v=mANJmsz6RP0


    https://www.youtube.com/watch?v=JqUi9-3daT0

    Link do ORYGINAŁU autoMASAKRACJI


    http://video.consilium.europa.eu/en/webcast/a4e77083-dbd0-4233-ae58-272a6a5f74b1

    Ps..Tragedią jest to, że takiego głupca popiera cała UE. Ten filmik powinna obejrzeć cała Polska i to ze 100 razy, bo inaczej nie dotrze do nich jakim prostakiem jest Tusk. Dziennikarz zadał super pytanie, odpowiedz Tuska była na poziomie przedszkola, on nie wie i nie rozumie co czyta i co mówi, żałosne. Takie stanowisko i obciach na całego. Tyle czasu siedzi w tej Unii a poziom języka żenujący. Kurwa z takim angielskim to nie wiem czy by się nadawał na myjnię samochodową. Jak widać pedalsko-lesbijska i zbankrutowana już czyli trup JEWUE równa do vel Tuska. Obok stoi krętacz podatkowy i pijaczyna Juncker. Deja vu, tak jakbym widział komitet centralny ZSRR z Breżniewem ciężko chorym na chorobę alkoholową. Dobrze, że polski rząd go nie poparł. Lepiej się nie przyznawać do tej niemieckiej marionetki. Żona Tuska powiedziała, że dwóch Donaldów wystarczy. Ja widzę tylko 1.5 Donalda gdyż iloraz inteligencji prezydenta USA, Donalda Trumpa (IQ 163) dwa razy przewyższa IQ cesarza Europy.


    DZIADZIO Donalda za kierownicą(kubelvagena)... Jak dziadek Donalda Tuska woził zbrodniarzy po okupowanej Polsce.

    Źródło
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Sicherhe...

    Od lewej: Oberscharführer SD, Rottenführer Allgemeine SS, Untersturmführer Waffen-SS i Oberscharführer SD w czasie akcji aresztowania żydów, Polska, wrzesień 1939 roku. Czy ten kierowca wygląda na siłą wcielonego? Gęba uśmiechnięta oczka kaprawe się śmieją że załapał się na kierowcę trupich główek.

    Teraz Donald oprowadza Putina, Merkel i przepędzoną Ericke.

    https://www.youtube.com/watch?v=pdZ-bUNcm58


    Ps...Wnuczek podobny do dziadka - a wstydzi się do tego przyznać Trudno się dziadka wyprzeć. Jak bliźniak- ha ha. Jednak to niema jak z rodziną, dlatego Merkel lubi Tuska jak brata. ...jak Polski Naród musi być głupi żeby premierem został wnuczek szwabskiego zbrodniarza....żenada.
  • Tu nie pomoże sztuka prawniczych ziobrohaków faszystowskiej infrastruktury prawnej
    Trzeba przejść do haków rzeźnickich jak było ze zdrajcami Hitlera. Pomogą banderowcy jeśli bandero i judeopsychole nie nauczyli się od nich nic.
  • To jakiś bełkot bez logiki i bez sensu.
    "Poskomunistyczna rokosz" co to jest ?

    W Polsce nie było komunizmu, był socjalizm a to spora różnica.
    Czyli już nie post komunistyczny a post socjalistyczny...jak już ale nie... zdecydowanie nie.
    W PRL z jego socjalizmem był umiarkowana choć dokuczliwa "rawiniłowka"
    czyli spłaszczenie rozwarstwienia społecznego (choć mniejsze niż we wzorcowym komunizmie np w ZSRR).

    A kto ową rokosz prowadzi ? PO i inne kanapy ... to przecież zaprzeczenie komunizmu czy socjalizmu to neoliberalizm skrajny przypadek rozwarstwienia społecznego, władza oligarchów dyktatura banków rządy pieniądza.

    I teraz autor tych skrajnych neoliberałów "epitetuje" "poskomunizstami" ...
    Ja rozumiem uczucia nienawiści autora i chęć "epitetowania" ale na Boga,
    litości... błagam o minimum logiki i zgodności z prawdą obiektywna...
    bo mi się od tych idiotyzmów w głowie "coś" robi....
    i również ogarnia mnie przerażenie na myśl o tym co mają w głowach tacy jak autor... to wprost przerażające...

    mniej się boję zombi, robaków, ciemności, własnej żony ... ale takiej mentalności jak autora naprawdę na poważnie się boję.
    Tacy są w stanie wyprowadzić dowolne wnioski z dowolnych oderwanych faktów (patrz katastrofa smoleńska, historia Polski wg IPN...itp itd).
  • @Oscar 17:00:37
    Tu jest ten "postkomunistyczny rokosz" >>> Jawny bunt! Forum Współpracy Sędziów apeluje do wszystkich sędziów, by nie zgadzali się na objęcie stanowisk na podstawie nowej ustawy >>> https://wpolityce.pl/polityka/353318-jawny-bunt-forum-wspolpracy-sedziow-apeluje-do-wszystkich-sedziow-by-nie-zgadzali-sie-na-objecie-stanowisk-na-podstawie-nowej-ustawy?strona=1

OSTATNIE POSTY

więcej

MOJE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031