Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
429 postów 3044 komentarze

"Ziut" bez PiC-u /// Wcześniej ... Kacpro.BlogSpot.com

Ziut - Blok Narodowy Polski - "Ruch (robimy) Listopadowy - Listopad ' 16" - Wygrajmy Myśląc Wspólnie Ziut.NEon24.pl/post/133700,Zamiast-Flagi-Ruch-Listopadowy-Bialo-Czerwona-Kartka

Kaczyński spotkał się z dworskimi żydami "gorszego sortu"

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

"Na temat Jonny’ego Danielsa [S.] Kowalski [ekspert Newsweeka] pisze: Dziwna postać,.. pojawił się znikąd i od razu zaczął się ustawiać w roli reprezentanta polskich Żydów." - Skąd my to znamy?,.. i pewnie chce załoić kamienicę "sposobem na wnuczka"?

- No cóż? / Z "bulem" zawiadamiam, że pierwszy raz muszę się zgodzić z "Lisami z Newsweeka".  ... Myślę dokładnie tak jak "one": "gorszy sort"!

Najbardziej boli jednak to, że rządząca Polską agentura, bez wyjątku, temu "gorszemu sortowi", pod te chałaty, z obu stron im włazi,  ...  i nie wiadomo co tam robi, ani co z tego wyniknie. : /

Aby było "smutniej" / Prezydent Duda zainstalował nam w Polsce AJC, ... też   "gorszego sortu",   tyle że bardzo bogate    >>>  http://ziut.neon24.pl/post/137732,mysle-ze-to-zdrada-duda-zainstalowal-ajc-w-polin

Jedyny w tym przypadku zarzut względem Newsweeka jest taki, że ten Sergiusz Kowalski   "przewodniczący jednej z najstarszych i największych żydowskich organizacji w Polsce" ,    który uświadomił "Lisów z Newsweeka",    jest szefem B'nai B'rith, ... a ten Artur Hofman ["wybraniec kaczystowskich władz"],  którego Newsweek "obsmarowuje", ...  jest członkiem założycielem tego samego B'nai B'rith.

CZYLI GRANIE POLAKOM NA GITARZE, ...  NA CZTERY RĘCE / KACZYŃSKI INTERNETU NIE CZYTA WIĘC SIĘ NIE POŁAPIE : /   

<>

wPolityce.pl: Aby ukazać opinii publicznej, że Żydzi dzielą się na „tych dobrych” i „tych złych”, Kowalski musiał poddać krytyce każdego z przedstawicieli środowisk żydowskich, którzy znaleźli się na zdjęciu z Jarosławem Kaczyńskim. I tak:

Niewątpliwie najważniejszą z osób jest Artur Hofman, przewodniczący Towarzystwa Społeczno-Kulturalnego Żydów w Polsce. (…) Artur Hofman [został przedstawicielem środowisk przy rządzie - dop. red]  Wybrały go władze.

A sam Hofman nie jest dobrym przedstawicielem, odkąd został wybrany nawet słowem nie poinformował o tym, co  się w  rządzie dzieje     i    jak przebiega współpraca z organizacjami żydowskimi.    [w takie bzdury to ja akurat nie wierzę ,  do rzeczy poufnych nikt się nie przyznaje/ Ziut]

Na temat Jonny’ego Danielsa [Sergiusz] Kowalski pisze:   

Dziwna postać, zjawił się w Polsce kilka lat temu, przyjechał z Wielkiej Brytanii, był też w Izraelu. Taki spadochroniarz, który pojawił się znikąd i od razu zaczął się ustawiać się w roli reprezentanta polskich Żydów.

Co zaś sądzi rozmówca „naTemat” o dwóch pozostałych uczestnikach spotkania?

To dwaj rabini odłamu ortodoksyjnego Chabat-Lubawicz. Chasydzi generalnie są bardzo nietolerancyjni wobec ludzi innych religii. Zajmują się przede wszystkim przywracaniem do rodziny żydowskiej ludzi świeckich i przyjmują taki model działania, że z każdą władzą starają się żyć dobrze. Dlatego pewnie patrzyli przychylnym okiem na Hofmana, może go chcieli nawrócić, bo Hofman nie jest szczególnie religijny

— czytamy na portalu Tomasza Lisa /// .... donosi wPolityce.pl

NO CÓŻ, LISEK MA RACJĘ: ZAPOMNIAŁ DODAĆ, ŻE TE POSŁY z DWOMA PEJSAMI, KTÓRE ODWIEDZIŁY NASZEGO "JAGIEŁŁĘ" LEDWO PO POLSKU GADAJĄ          -          Z NOWEGO  JORKU TE "GNIDY DWORSKIE" SĄ,  >>> https://www.youtube.com/watch?v=V1ZOGEMazAY 

TYLKO UDAJĄ TUTEJSZYCH >>>    https://www.youtube.com/watch?v=H95ekgtUhMA

Jarosław Kaczyński i "gnidy dworskie"

https://www.youtube.com/watch?v=nHMATdoKDIY

Co ci "SAMI SWOI" chcą od Kaczyńskiego? /  Jak się z nimi Kaczyński dogadał, ... i kiedy potraktuje ich tak jak prawdziwy Jagiełło potraktował tych pod Grunwaldem,  ...  co przyszli co prawda bez pejsów, ale za to z dwoma mieczami?

Ten sam "gorszy sort" w polskim Sejmie w 2012 roku   >> https://www.youtube.com/watch?v=0XKxE01UbIQ&t=127s    ///  To już tradycja: "gnidy dworskie" zagnieździły się w polskim Sejmie z niewiadomego powodu już w roku 2007   ,  niżej w 2014 r. >>> https://www.youtube.com/watch?v=kEIQJfrEJGo

Materiały powiązane: 

1. Aby było "smutniej" / Prezydent Duda zainstalował nam w Polsce AJC, ... też z Nowego Jorku  >>>  http://ziut.neon24.pl/post/137732,mysle-ze-to-zdrada-duda-zainstalowal-ajc-w-polin

2. ZACZYNA OPLATAĆ NAS OŚMIORNICA!  >>> http://ziut.ne.3lab.info/post/138094,tusk-gov-error-404-detected-wideo

KOMENTARZE

  • Żydzi, z którymi spotkał się prezes PiS, to "gorsi Żydzi"
    >> https://wpolityce.pl/polityka/354113-nie-da-sie-zarzucic-antysemityzmu-kaczynskiemu-ekspert-portalu-lisa-pokaze-wiec-ze-zydzi-z-ktorymi-spotkal-sie-prezes-pis-to-gorsi-zydzi?strona=1
  • @Ziut Polskę Zbaw 05:33:46
    Zrzut NA TEMAT i z komentarzem z twitter/ Jarosław Fogiel >> https://twitter.com/radekfogiel?ref_src=twsrc%5Etfw&ref_url=https%3A%2F%2Fwpolityce.pl%2Fpolityka%2F353456-jaroslaw-kaczynski-spotkal-sie-z-przedstawicielami-srodowisk-zydowskich-zadal-tym-samym-klam-publikacjom-zachodniej-prasy
  • Z kim się spotkał Kaczyński? "To byli Żydzi dworscy, przedstawiciele ...
    NA TEMAT / "To byli Żydzi dworscy, przedstawiciele ... >> http://natemat.pl/215461,z-kim-sie-spotkal-kaczynski-to-byli-zydzi-dworscy-przedstawiciele-organizacji-tolerowanych-przez-wladze

    ... inaczej >> Hofjuden (niem., Żydzi dworscy) – określenie stosowane od XVI w. w stosunku do żydowskich finansistów i kupców działających na dworach niemieckich ... >> http://www.sztetl.org.pl/pl/term/1083,hofjuden/

    Na przełomie XII i XIII wieku duże grupy Żydów, mieszkających na terenach Niemiec, ... Żydzi dworscy (Hofjuden) osiągnęli wielkie fortuny i znaczne wpływy. >> http://www.izrael.badacz.org/historia/wyprawy_aszkanes.html
  • @Ziut Polskę Zbaw 05:33:46
    „Na przyjaźń z Kaczyńskim nie ma naszej zgody!” Tak można spuentować oświadczenie żydów ws. spotkania z prezesem PiS. Oficjalne żydowskie organizacje w Polsce dostały białej gorączki. Doprowadził do niej Jarosław Kaczyński swoim spotkaniem z czterema żydami. W minioną sobotę prezes Prawa i Sprawiedliwości spotkał się z przewodniczącym Chabad-Lubawicz w Polsce, rabinem Szalomem Dow Ber Stamblerem, rabinem Eliezerem Gurary’em, który jest członkiem wspomnianej organizacji oraz redaktorem naczelnym „Słowa Żydowskiego” Arturem Hofmanem i założycielem oraz prezesem Fundacji From the Depths, a zarazem byłym doradcą Donalda Trumpa, Jonnym Danielsem.

    Rozmowa Kaczyńskiego z żydami dotyczyła wielu kwestii, m.in. odbudowy kultury żydowskiej w Polsce oraz dbania o poczucie bezpieczeństwa żydów w Polsce. W mojej ocenie tematy żałośnie manipulacyjne. Czy nie byłoby lepiej, gdyby prezes Kaczyński porozmawiał z nimi o wciąż narastającej polonofobii wśród żydów? Jednak nie o tym teraz.

    Prawdziwie podekscytowany spotkaniem z Kaczyńskim Jonny Daniels powiedział, że było ono „nieprawdopodobnie miłym spotkaniem, pełnym wzajemnego zrozumienia”, czym doprowadził do białej gorączki niemal wszystkie oficjalne organizacje żydowskie w Polsce . W związku z tym, że tego typu wypowiedź nie wpisuje się w polonofobiczną narrację żydów w Polsce, którzy jawnie identyfikują się z opozycją, esbecją, ubecją, komunistami i entuzjastami Okrągłego Stołu, opublikowali oni oświadczenie, w którym podkreślają, że żydzi, którzy spotkali się z Kaczyńskim, nie reprezentowali środowisk żydowskich w Polsce. Puenta żydowskiego oświadczenia jest bardzo prosta: „Na przyjaźń z Kaczyńskim nie ma naszej zgody.”

    Pod oświadczeniem podpisał się m.in. Sergiusz Kowalski, przewodniczący Żydowskiego Stowarzyszenia B’nai B’rith w RP, loży masońskiej, wskrzeszonej przez Lecha Kaczyńskiego w 2007 roku.

    Oświadczenie organizacji żydowskich

    Do opinii publicznej
    W minioną środę rabini Szalom Dow Ber Stambler i Eliezer Gurary oraz panowie Artur Hofman i Jonny Daniels spotkali się z prezesem PiS Jarosławem Kaczyńskim jako zaproszeni przez niego „przedstawiciele środowisk żydowskich w Polsce”. W ocenie Jonny’ego Danielsa, „to było nieprawdopodobnie miłe spotkanie, pełne wzajemnego zrozumienia, w trakcie którego rozmawialiśmy o historii Żydów, ale także o przyszłości Żydów w Polsce”.
    Nie odmawiamy żadnej organizacji żydowskiej ani poszczególnym osobom prawa do spotykania się z politykami i dyskutowania o sprawach Żydów. Apelujemy jednak o niewystępowanie w „w imieniu środowisk żydowskich” bez stosownego upoważnienia.
    Oświadczamy, że żadna z wymienionych osób nie reprezentuje „środowisk żydowskich”, co najwyżej siebie lub własne organizacje – te, które, jak skądinąd zasłużone, świeckie Towarzystwo Społeczno-Kulturalne Żydów i chasydzki ruch Chabad-Lubawicz, pozwoliły, z różnych powodów, mianować się reprezentantami polskiego środowiska żydowskiego w kontaktach ze światem polityki.

    Czynią to bez naszej zgody.

    Sergiusz Kowalski, przewodniczący Żydowskiego Stowarzyszenia B’nai B’rith w RP
    Michael Schudrich, naczelny rabin RP
    Lesław Piszewski, przewodniczący Związku Gmin Wyznaniowych Żydowskich w RP
    Anna Chipczyńska, przewodnicząca Gminy Wyznaniowej Żydowskiej w Warszawie
    Joanna Sobolewska-Pyz, przewodnicząca Stowarzyszenia Dzieci Holocaustu
    Tomasz Miedziński, przewodniczący Stowarzyszenia Żydów Kombatantów i Poszkodowanych w II Wojnie Światowej
    Piotr Wiślicki, przewodniczący Stowarzyszenia Żydowski Instytut Historyczny w Polsce
    Jonathan Ornstein, przewodniczący Centrum Społeczności Żydowskiej JCC Kraków
    Agata Rakowiecka, przewodnicząca Centrum Społeczności Żydowskiej JCC Warszawa
    Krzysztof Urbański, przewodniczący Stowarzyszenia Drugie Pokolenie – Potomkowie Ocalałych z Holokaustu
    Gołda Tencer, dyrektorka Fundacji Szalom
    Grażyna Pawlak, dyrektorka Fundacji im. prof. Mojżesza Schorra


    http://wprawo.pl/2017/08/21/na-przyjazn-z-kaczynskim-nie-ma-naszej-zgody-tak-mozna-spuentowac-oswiadczenie-zydow-ws-spotkania-z-prezesem-pis/
    Ps...To tylko ich wewnętrzny rodzinny spór, a wióry i tak jeśli polecą, to jak zazwyczaj poza tą "wielką familią". Więc musimy zachować czujność. Niby ich nie ma, a tyle żydowskich organizacji. Za żydami i tak się nie trafi – i lepiej nie trafiać. Wg jedynej sondy, dostępnej na internecie najwięcej głosujących określa obecną ilość żydów w Polsce na 4.5 miliona, a głosuje nie bagatela, kilkanaście tysięcy osób. Och, taka ta Polska zła i tacy ci Polacy źli… ale jakoś sobie siedzą w tej złej Polsce, obok złych Polaków i nie myślą się wyprowadzić do swojego kraju. Ciekawe dlaczego? Bo kochają Polskę? A za co ją niby tak kochają, skoro nie jest to ich kraj, a mieszkańcy tego kraju są antysemitami? W sumie Chazarowie gdzieś z okolic Kazachstanu pochodzą i sporo tam inwestują (ogólnie ciekawy temat) – więc jak by nie patrzeć tam ich trza wyeksmitować za Bug – raz, że stamtąd pochodzą a dwa że w 45 sporo nam tu ich zainstalowano.
  • @Ziut Polskę Zbaw 06:25:54
    https://warszawskagazeta.pl/media/k2/items/cache/bb54ddf8791e5a0d51a669a20834e98d_L.jpg

    Naczelny „Gazety Wyborczej” Adam Michnik dożył chwili, w której realizuje się jego koszmarny sen. III RP, którą budował, wali się na jego oczach. A nadziei na zmianę trendu nie ma. Oto bowiem okazuje się, że w sondażu Instytutu Ariadna dla „Dziennika Gazety Prawnej” poparcie dla obecnej władzy w przedziale wiekowym 18–24 lata wynosi… 63,4 proc.

    A dla PO i Nowoczesnej (startujących razem!) – 3,5 proc. Kolejną pozycję zajmuje Kukiz ’15 z poparciem 10 proc., a ponad 16 proc. nie wie, na kogo głosować. To badanie, nawet z uwzględnieniem wszystkich wahań i ewentualnych błędów w sondażach, zdecydowanie pokazuje, że w Polsce nadchodzi znacznie głębsza polityczna zmiana niż do tej pory. Wynika z niego bowiem, że nawet jeżeli PiS straci władzę, to nie odbierze mu jej „koalicja III RP”, tylko inna, być może bardziej radykalna w zmianach partia.
    Desperację sierot po III RP najlepiej pokazuje fakt, że próbuje się wykreować 62-letniego Władysława Frasyniuka na nową siłę polskiej sceny politycznej („Władku”, musisz). W rezerwie jest oczywiście 60-letni Donald Tusk, a także ostatnio lansowany jako remedium na PiS Jerzy Owsiak (63 lata). W tym zaawansowanym wiekowo towarzystwie za młodzież robi 41-letni prezydent Słupska Robert Biedroń. Salon III RP dobrze jednak wie, że jawny homoseksualista, którym jest Biedroń, nie ma szans zdobycia poparcia większości Polaków. Wszyscy wymienieni nie chcą zmian, a jedynie powrotu do tego, co było. Ich hasło da się sprowadzić do jednego: wybierzmy przeszłość.

    Towarzysze broni komunistycznych elit

    Restytucja III RP może liczyć na poparcie 25–30 proc. społeczeństwa, dlatego protesty w obronie demokracji przeciwko PiS-owi nie są dla obozu rządzącego groźne. To niewiele więcej niż poparcie, jakim po wojnie cieszyli się w Polsce sowieccy komuniści. Gdy dziś padają wezwania do tworzenia „frontu demokratycznego” przeciwników PiS-u, to aż trudno uwierzyć, że rzucający hasło nie widzą negatywnych skojarzeń z sowieckim „blokiem demokratycznym”, który w 1947 r. bezskutecznie walczył o głosy Polaków (ci gremialnie poparli jedyną opozycyjną partię – PSL Stanisława Mikołajczyka, więc wybory trzeba było sfałszować).

    Czołowe postacie III RP miały naród w głębokim poważaniu (aby nie użyć bardziej dosadnego określenia), więc teraz naród ma gdzieś ich skargi na monopolizację władzy przez PiS. Najlepszą ilustracją odjechania „elit” III RP była odpowiedź ubiegającego się w 2015 r. o ponowny wybór na prezydenta Bronisława Komorowskiego, który na pytanie, jak na mieszkanie ma zarobić młoda dziewczyna, skoro dostaje 2 tys. zł pensji, odpowiedział: zmienić pracę i wziąć kredyt. Teraz wyborcy mówią to samo Komorowskiemu i jego kolegom. To nie wyjątek, ale reguła, co pokazała tegoroczna wypowiedź I prezes Sądu Najwyższego Małgorzaty Gersdorf, która wypaliła, że za 10 tys. zł to może można na prowincji wyżyć. Dziennikarze szybko sprawdzili, że pensja pierwszej prezes SN jest znacznie wyższa niż zarobki premiera i prezydenta. I to zestawienie pokazało, kto naprawdę rządził w Polsce.

    Demokrację, o której marzyły pokolenia Polaków, a każdym razie pokolenia polskich elit, odebrano nam więc niemal bezszelestnie – załamywał ostatnio ręce redaktor naczelny „Newsweeka” Tomasz Lis. Przekonywał, że Polacy godzą się na likwidację najlepszej Polski, jaka była w historii. Właśnie to oderwanie elit od rzeczywistości jest dziś siłą PiS-u i innych partii kwestionujących III RP. Prawdziwość starego przysłowia, że syty głodnego nie rozumie, jest widoczna tutaj w całej okazałości. Ironią losu jest dziś, że o demokrację, likwidowaną rzekomo przez PiS, walczy dziś Adam Michnik z ludźmi poprzedniego systemu, którzy upominają się o odebrane im przywileje emerytalne.

    Polacy chcą Polski dla Polaków

    Gdy w 1989 r. komuniści tracili władzę, Adam Michnik i jego środowisko roztoczyło nad nimi specjalną ochronę. Tłumaczono Polakom, że potrzebna jest „gruba kreska” (co ciekawe, nie był to nowy termin, a powtórzenie manewru z 1956 r., gdy chciano ograniczać rozliczenia po stalinizmie), która sprawi, że będziemy budować przyszłość, a nie rozpamiętywać i rozliczać przeszłość. Z drugiej strony „Gazeta Wyborcza” – wówczas najpotężniejsze medium drukowane w kraju – rozpoczęła tropienie antysemityzmu w Polsce i tępienie wszelkich przejawów dumy narodowej. Aplikowano nam historyczną pedagogikę wstydu (określenie Bronisława Wildsteina), w której tradycja i duma narodowa miały być unicestwione jako przeszkody na drodze Polski do cywilizacji Zachodniej Europy. Pedagogika wstydu – z różnych względów – załamała się. Dziś młodzi Polacy nie chcą być przycięci do formatu obywatela Unii Europejskiej. Chcą być dumni z dziedzictwa i odrębności Polski.

    Fałszywi obrońcy demokracji

    Charakterystyczne dla obrońców III RP jest ich stanowisko w sprawie uchodźców. Respektując demokrację, nie da się do Polski sprowadzić uchodźców muzułmańskich, bo ¾ Polaków sobie tego nie życzy. I tutaj właśnie dochodzi do pokazania prawdziwej twarzy „obrońców demokracji”. Otóż gdy lud nie chce poprzeć tego, co chcą elity, to się zwyczajnie nie daje ludowi prawa głosu. Tak było w przypadku kary śmierci, zniesionej w Polsce wbrew większości społeczeństwa. Tak było też w przypadku przyjmowania w Polsce traktatu lizbońskiego, który przekazał znaczną część polskiej suwerenności UE. Zwyczajnie nie spytano Polaków w tej sprawie o zdanie, obawiając się, że podobnie jak Irlandczycy, odrzucą ów traktat (głosowano jednak „do skutku” i w kolejnym referendum już się zgodzili).

    Obóz III RP zarzuca PiS-owi dokładnie to, co sam przez ćwierć wieku robił – zawłaszczanie państwa. Instytucje stworzone u zarania III RP siłą rzeczy oparły się na ludziach dawnego systemu. W Polsce nie było żadnej dekomunizacji ani lustracji. Nie przeprowadzono nawet reprywatyzacji. De facto usankcjonowano dorobek komunistycznej rewolucji w Polsce. Twierdzenie, że po 1989 r. decydowały kompetencje i zdolności, a nie układy, jest fundamentalnym kłamstwem III RP. I młodzi, którzy dziś gremialnie dają partiom i ludziom III RP czerwoną kartkę, tego nie wiedzą, ale to emocjonalnie czują. Bo chociaż Donald Tusk jest sympatyczny i nie popełnia tyle gaf co Komorowski czy inni zwolennicy powrotu „starych czasów”, to wciąż jest symbolem epoki „ciepłej wody w kranie”, podwyżek podatków i łamania obietnic wyborczych. Można być przeciwnikiem politycznym PiS-u, ale trudno odmówić Kaczyńskiemu, że ma wizję państwa i ją wdraża w życie, biorąc jednocześnie odpowiedzialność za efekt końcowy.

    Przez pierwsze miesiące rządów PiS-u, szczególnie gdy powiązane z naszymi politykami zagraniczne agencje ratingowe zaczęły wieszczyć krach finansowy w Polsce, opozycja żyła nadzieją, że upadek gospodarki spowoduje koniec rewolucji PiS-u. Teraz, po nowych wynikach, przy niskim deficycie budżetowym, ten scenariusz na razie w najbliższych latach wygląda nie tyleż nierealnie, co zgoła fantastycznie.

    Czas radykałów

    Zwycięstwo PiS-u w ostatnich wyborach pokazało, że III RP w Polsce wyczerpała możliwości istnienia. Ludzie nie chcą ciepłej wody w kranie. Chcą polityków, którzy mówią w stylu prezydenta USA Donalda Trumpa: w sposób prosty i jasny, i starają się dotrzymywać obietnic wyborczych.

    Pokoleniu ich rodziców, którzy gremialnie załatwiali sobie u psychiatrów tzw. żółte papiery, żeby nie iść do wojska, ten pęd za mundurem i tęsknota za unifikacją z trudem mieszczą się w głowie – ubolewała Joanna Pogórska na łamach „Polityki”, próbując dociec, dlaczego polska młodzież się radykalizuje. Tytuł tekstu – Szpetni dwudziestoletni był chyba najkrótszą oceną tego, do czego doszła, czyli że młodzież, która garnie się do obrony terytorialnej Antoniego Macierewicza, jest godna pogardy. Autorka, przypominając miganie się od wojska, zapomniała o jednym fakcie. Polacy gremialnie migali się od komunistycznego i postkomunistycznego wojska. Bo różnica między LWP a WP w latach 90. polegała tylko na wykreśleniu jednego przymiotnika z nazwy i usunięciu Związku Sowieckiego z roty żołnierskiej przysięgi.

    Tomasz Lis przekonuje w ostatnim felietonie w „Newsweeku”, że oto „po 28 latach wracamy do PRL-u”. Jedni przyjmują to z satysfakcją i ulgą. Inni z przerażeniem, a może w jeszcze większym stopniu z jakimś nieogarnionym smutkiem, w poczuciu, że zabiera im się to, co najcenniejsze. Tlen – ubolewa Lis. Problem w tym, że myśmy PRL-u nigdy nie opuścili. Między innymi dzięki dziennikarzom takim jak Tomasz Lis, nigdy w Polsce nie dokonano rozrachunku z przeszłością.
  • @kula Lis 67 13:04:07
    Naczelny GW ma jednak swoich ludzi w różnych placówkach i instytucjach. Oto uzgodnione wynajęcie sali na prelekcję prof. Jerzego Roberta Nowaka na temat polityki historycznej A.Dudy w Muzeum Polskiego Ruchu Ludowego zostało w ostatniej chwili odwołane na telefon GW. Podana przyczyna to rzekomy antysemityzm Profesora. Spotkanie odbyło się pod gołym niebem.
    https://www.youtube.com/watch?v=hpA8tlpSzTU
    Mówienie prawdy to antysemityzm.
  • Weta prezydenckie jako chroniące walec dobrej zmiany?
    .
    Doradca głowy państwa. >> https://www.youtube.com/watch?v=pnop6darTJU

    Moja intuicja socjologiczna mówi, że gdyby prezydent nie zdjął wiatru z żagli ludziom manifestującym na pikietach przygotowanych w sposób bardziej profesjonalny niż wcześniejsze, gdyby prezydent nie dał szansy na przegrupowanie i postój, a zarazem nie wybił z dynamiki opozycję totalną, to mogłoby się okazać, że to, co nie udaje się środowiskom bezprogramowej opozycji, udałoby się jakimś nowym siłom rodzącym się i sięgającym po klasę średnią — podkreślił Andrzej Zybertowicz.

    Jak dodawał socjolog, nie jest tak, że obóz rządzący jest w stanie przełamać każdy poziom protestów opozycji.

    >> https://wpolityce.pl/polityka/354236-prof-zybertowicz-dla-wpolscepl-prosze-spojrzec-na-weta-prezydenckie-jako-chroniace-walec-dobrej-zmiany-przed-wypadnieciem-z-kolein-wideo

    Możemy toczyć spór, ale to pytanie: czy prezydent odebrał wiatr w żagle rozpędzonemu walcowi reform, czy też prezydent wytłumił środowiskom wrogim reformom oręż, który nabierał dopiero potencjału — stwierdził prof. Zybertowicz.

    JESTEM SCEPTYCZNY, i TO BARDZO ** Czas myśleć "Jak postawić Prezydenta przed Trybunałem Narodowym" >> http://ziut.neon24.pl/post/139794,jak-postawic-prezydenta-przed-trybunalem-narodowym
  • @wercia 14:03:48 jedyna odważna w PiS i mówiąca prawdę prosto w oczy to poseł prof. K. Pawłowicz.
    Czy UE jest śmiertelnym zagrożeniem dla Polski? Art.90 ust.1 Konstytucji zezwala na przekazywanie „organizacji międzynarodowej” kompetencji organów polskiej władzy państwowej w niektórych sprawach. Unia Europejska, uznana została przez ówczesne polskie władze, starające się o członkostwo w tej organizacji, za „organizację międzynarodową”. Polska przekazała jej traktatami już większość swych kompetencji, np. w sprawach gospodarczych ok. 90 proc.
    Unia nie jest jednak tradycyjną „organizacją międzynarodową”, lecz hybrydą polityczno-organizacyjną, która ma cechy rozszerzającego swą władzę państwa. Powstają więc uzasadnione wątpliwości, czy Polska w ogóle mogła na podstawie art.90 przystąpić do innego, de facto tworzącego się państwa. Od swego powołania w latach 50-tych, w tym właśnie kierunku organizacja unijna (wówczas „wspólnotowa”) zmierzała. Unia Europejska jest faktycznym centrum polityczno-prawnym dla państw członkowskich, jest nadzorczą czapą polityczno-organizacyjno-prawną nad państwami narodowymi, które to państwa kolejno pozbawiane są swych naturalnych, państwowych i suwerennych kompetencji, przy swym dobrowolnym udziale i akceptacji.
    Państwa te – niestety – dobrowolnie dokonują swej stopniowej samolikwidacji na rzecz tworzącego się państwa europejskiego zdominowanego przez Niemcy. Unia Europejska (wcześniej – Wspólnoty) już od lat 60-tych ewoluuje w sferze kulturowej i cywilizacyjnej, zmierzając w stronę organizacji bezbożnej, skierowanej na wypieranie cywilizacji łacińskiej, likwidację państw narodowych, w kierunku likwidacji wolności, w kierunku centralnego sterowana działaniami, a nawet myślami Europejczyków, w kierunku zbrodniczej, obyczajowej „równości” i lewackiej przemocy zaprzeczającej bezczelnie naturalnym prawom i zjawiskom.
    Unia Europejska nie jest w rozumieniu tradycyjnego prawa międzynarodowego żadną „międzynarodową organizacją” opartą na suwerennej równości państw, czego wymagają fundamentalne zasady pokojowego współistnienia. Jest hybrydą patologii lewackiej, śmiertelnie – jak pokazują ostatnie przejawy dobrowolnej samozagłady Europy Zachodniej – zagrażającą ocalałym jeszcze, broniącym się przed tą antycywilizacją, państwom narodowym, np. Polsce i Węgrom. Polska nigdy nie miała prawa sprzedać się za jakiekolwiek finansowe korzyści, by tak totalnie przystąpić do agresywnej kontrkultury i politycznej utopii, którą od lat 90-tych widać już było gołym okiem.
    W literaturze polskiego prawa sformułowano konieczne cechy „organizacji międzynarodowej”, do której nasze państwo mogłoby przystąpić i której mogłoby ewentualnie przekazać niektóre swe kompetencje, i która to organizacja mogłaby stanowić prawo bezpośrednio w Polsce obowiązujące. Uznano, że musiałaby to być organizacja, z którą Polskę „łączy wspólny system wartości uniwersalnych”. Polski, od chwili przystąpienia do UE, nie łączył jednak z tą organizacją żaden głębszy „wspólny system wartości uniwersalnych”, czego każdy przejaw unijnej przemocy stosowanej wobec Polski w różnych obszarach – i gospodarczej, i kulturowej, i obyczajowej, każdego niemal dnia dowodzi (np. naciski w sprawach aborcji, legalizacji związków homoseksualnych, wieku emerytalnego, urlopów macierzyńskich, dyskryminowanie polskiej gospodarki, zakłamywanie polskiej historii itp.) UE od dawna skierowana jest na walkę z cywilizacją chrześcijańską, z tradycyjną obyczajowością, z suwerennością i odrębnością państw narodowych, zmierzając do ich wchłonięcia. UE brutalnie niszczy kulturę i tradycje narodowe.
    Art.90 Konstytucji zezwala na przekazanie niektórych kompetencji „organizacji międzynarodowej”, choć i takie zjawisko wydaje się bardzo dyskusyjne. Jednakże żaden przepis Konstytucji nie ma prawa zezwalać i nie może być interpretowany w taki sposób, by w istocie oznaczał zgodę na samolikwidację państwa polskiego i samopozbawianie się tożsamości i suwerenności, własnej kultury i obyczajowości. Każda kolejna ingerencja organów unijnych w obszary spraw społecznych, w obszar polskiej gospodarki, kultury, czy obyczajowości, polskiej suwerenności, dowodzą jak wielkim zagrożeniem dla Polski stała się unijna organizacja/państwo w obecnym kształcie. W praktyce mamy dziś do czynienia raczej z koniecznością stałej obrony ze strony Polski przed napastliwymi atakami i ingerencjami Unii w polskie interesy. Dziś, w istocie bez przerwy bronimy się przed skutkami naszego członkostwa w tej organizacji, a w istocie, przed skutkami udziału w tym unijnym państwie. Przypominać więc trzeba ciągle pytanie, czy coraz bardziej wątpliwe, jedynie punktowe, względne korzyści gospodarcze są warte utraty całej reszty, utraty naszej tożsamości?
    Powyższe uwagi są moim osobistym poglądem, a nie stanowiskiem PiS.
    autor: Prof. Krystyna Pawłowicz
    Poseł Prawa i Sprawiedliwości.

    Ps...UE jako hybrydowa IV Rzesza jest śmiertelnym zagrożeniem dla Polski. Świetna merytoryczna ocena!!! Wyrazy szacunku dla pani poseł. Ten osobisty pogląd pani profesor jest przez świadome tego środowiska w tym mnie i moje jak najbardziej podzielany. Pytanie, czy korzyści gospodarcze (pomijając już polityczne, narodowe) nie byłyby nawet większe, gdyby Polska była poza Unią, a miała z poszczególnymi państwami wszechstronne umowy o wymianie handlowej, przepływie siły roboczej itp.? UE stała się neokolonialnym projektem globalistów, których marionetkami są skorumpowane lewackie euroburaki i degeneraci w tym rodzimi, wiemy którzy. Korzystać na tym układzie miały głównie ekspozytury, Niemcy i Francja. Z uwagi na wspaniałą umiejętność analizy, jasność myśli i odwagę w działaniu pani prof. K. Pawłowicz podobnie jak pan minister A.Macierewicz będą nadal szczególnie atakowani i oczerniani.
  • @Ziut Polskę Zbaw 06:25:54
    W powieści Dwór Singer Isaac Bashevis opisuje żyda, który był nadzorcą u polskiego szlachcica, a po powstaniu styczniowym doniósł władzom carskim, że ów szlachcic brał udział. Szlachcica wysłano na zesłanie, żyd napisał uniżony list do władz i dostał dwór w arendę. Żyd był ludzki człowiek, toteż rodzinę szlachcica gdzieś tam ulokował w przybudówkach. Szlachcic po latach wrócił z zesłania, rozpił się i zamieszkał gdzieś w czworakach, bo władze nie rozwiązały umowy z żydem. Niektórzy z zesłań nie wrócili.
  • @kula Lis 67 16:56:06
    Dlatego prof. Pawłowicz jest tak ordynarnie atakowana. Warto się przyjrzeć jej napastnikom, bo te ataki nie mają nic wspólnego z jej merytorycznymi wypowiedziami a uprzejmie się wyrażając "krytykanci" sprawiają wrażenie adeptów kursu Schopenhauera.
    UE może stanowić prawo tylko w sprawach określonych w Traktacie akcesyjnym. W praktyce stosuje środki nacisku politycznego i to nie tyle przez swoje organy, co przez Makrelę. Cwane Niemcy podpisując Traktat wprowadziły zmiany do swojej konstytucji, która przewiduje inne rozwiązania tj. zmiany w niemieckim prawie muszą być zatwierdzone przez Bundestag. U nas - jeżeli wynika to z Traktatu stosuje się wprost z pierwszeństwem przed prawem polskim w razie kolizji.
  • @wercia 19:48:35
    Konflikt między Kaczyńskim i Poroszenką? Przecieki z nieoficjalnego spotkania
    "Na nieformalnym spotkaniu z Petro Poroszenką w Warszawie Jarosław Kaczyński bezpośrednio oskarżył Ukrainę o chamski brak wdzięczności" - donosi ukraiński tygodnik.

    Jurij Opoka, autor artykułu w tygodniku "Zerkało nedeli" pisze, że między prezydentem Ukrainy Petro Poroszenko a liderem Prawa i Sprawiedliwości Jarosławem Kaczyńskim doszło do kłótni o gloryfikację UPA

    Zdaniem publicysty, rząd PiS zaostrza kurs polityki międzynarodowej - świadczyć ma o tym rezolucja parlamentu ws. Wołynia czy pomysł umieszczenia na grafice w nowych paszportach wileńskiej Ostrej Bramy czy cmentarza Orląt Lwowskich. Kwestia reparacji wojennych, czyli zarzuty pod adresem Niemiec, które padają z ust polityków PiS, z prezesem na czele, również są - według Opoki - elementem odchodzenia od "pedagogiki wstydu".

    Istotne w kontekście polityki Kaczyńskiego jest przekonanie, ze jego brat Lech zginął w katastrofie smoleńskiej przez Władimira Putina - podkreśla dziennikarz.

    Zdaniem Opoki, "na nieformalnym spotkaniu z Petro Poroszenką w Warszawie Jarosław Kaczyński bezpośrednio oskarżył Ukrainę o chamski brak wdzięczności". Według gazety Kaczyński twierdzi, że prezydent został zabity właśnie ze względu na jego zaangażowanie na Wschodzie. "A Ukraina reaguje na to heroizacją UPA" - czytamy w tygodniku, który podkreśla, że ścisłą współpracę z Ukrainą zastąpiła w polskiej polityce zagranicznej idea "Trójmorza".
  • @Husky 20:20:26
    Szkoda, że wiadomość jest z przecieków i z nieoficjalnego spotkania. Powinien to powiedzieć oficjalnie a zyskałby sobie dużo więcej sympatyków.
  • @wercia 19:36:49
    // W powieści Dwór Singer Isaac Bashevis opisuje żyda, który był nadzorcą u polskiego szlachcica, a po powstaniu styczniowym doniósł władzom carskim, że ów szlachcic brał udział. Szlachcica wysłano na zesłanie, żyd napisał uniżony list do władz i dostał dwór w arendę. Żyd był ludzki człowiek, toteż rodzinę szlachcica gdzieś tam ulokował w przybudówkach. Szlachcic po latach wrócił z zesłania, rozpił się i zamieszkał gdzieś w czworakach, bo władze nie rozwiązały umowy z żydem. Niektórzy z zesłań nie wrócili. //

    - ROZMAWIAŁEM KIEDYŚ NA PODOBNY TEMAT Z ZAWISZĄ NIEBIESKIM, ... BO PONOĆ "HERBOWY" :D

    Na pytanie gdzie te herby zaiwanił, do dzisiaj nie odpowiedział
  • @Ziut Polskę Zbaw 23:07:05
    Niebieski taki herbowy jak ten żydek Singer Isaac Bashevis czy Szczynukowicz alias Komorowski.
  • Sam jest judeopsychofrenikiem gorszego sortu
    Chociaż potrafił osłupić Sejm, Senat, rząd a do pewnego stopnia prezydentur judeo i banderopsycholami opozycyjnymi dla platformy priorytetowo folksdeutdch psychofreników.
  • @Husky 20:20:26
    "..Istotne w kontekście polityki Kaczyńskiego jest przekonanie, ze jego brat Lech zginął w katastrofie smoleńskiej przez Władimira Putina - podkreśla dziennikarz..."

    i dalej piszesz ..."..prezydent został zabity właśnie ze względu na jego zaangażowanie na Wschodzie..."

    Bzdury. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego zamordował nie kto inny tylko Polacy, jego wrogowie polityczni i są na to dowody.

    Niestety czasy są nieodpowiednie do ich ujawnienia teraz, jak i wcześniej za rządów PO.

    To jedna z przyczyn dla której Rosja, nie zamknęła swojego śledztwa.
  • @Fischer 10:22:21
    100/100!
  • @Fischer 10:22:21
    Nie wykluczyłbym też udziału chazarów z upa iny w tym P.Patroszczeko.
  • @Fischer 10:22:21
    Obecna sytuacja jest dużo gorsza niż lewa noga Wałęsy. Bo o ile Wałęsa dał jedynie komuchom ucieczkę od sprawiedliwości, to Duda otwiera Polskę na żydowski terror, który jak tylko rozkręci się na dobre, to skończy dla Polski z gorszymi skutkami niż w Kijowie. Majdan w Polsce doprowadzi do ingerencji NATO, a trzeba wiedzieć, że ta prywatna organizacja wojskowa jest kontrolowana przez Rotschild`ów, i taki prezydent Trump może tam być jednie komiwojażerem, a nie decydentem, na którym Polska może polegać jako sojuszniku. A NATO kontroluje właśnie Polskę północno-wschodnią z jej bogatymi złożami uranu i innymi rzadkimi pierwiastkami, i w przypadku konfliktu, Rosja łatwo tereny te scali z Królewcem, (Kaliningrad) i jako takie przekaże je pod jakiś międzynarodowy zarząd. Moskwa nie będzie się dużo rzucać, bo sama ledwie zipie. A na otarcie łez, Rothschild obieca Putinowi przerobienie Królewca na Hong Kong w Europie i Putin na tym dużo zarobi. Wszyscy jakoś zarobią albo się co najmniej obliżą, a za wszystko zapłaci Polska. Tym razem po raz ostatni.
  • @kula Lis 67 14:06:15
    Stanisław Krajski: PiS nas nie wyprowadzi na drogę niepodległości.
    https://www.youtube.com/watch?v=zVuWFCFzfHI
  • @wercia 14:44:55
    Na dziś innej opcji nie widzę, mam także wiele zastrzeżeń do PiSu lecz nie do samego Kaczyńskiego, ma za dużo kretów wokół siebie i wiele nietrafionych decyzji personalnych vide Duda, Radziwiłł, Gowin, i ten nierób od kultury. Kaczyński jak wiesz chce bardzo radykalnych zmian vide prokuratury i sądownictwo bo to hamulce reszty, lecz także musi balansować w polityce międzynarodowej, dlaczego to chyba wiesz. Jak go znam to ma także opracowany plan opuszczenia kołchozu.
  • @kfakfa 12:12:08
    Nie.

    Prezydenta zabili tylko i wyłącznie Polacy. Lot Tuska z 7 kwietnia 2010 do Smoleńska był zamknięciem operacji na ostatni guzik przed zamachem. Miał za zadanie przetestowanie scenariusza zamachu. Dlatego na pokładzie nie było dziennikarzy, co wcześniej było praktykowane.

    Pierwszy fizyczny krok prowadzący do katastrofy samolotu wykonano na lotnisku w Brukseli 28 lutego 2010 o godzinie 6:42 . Odnotował to komputer pokładowy samolotu.

OSTATNIE POSTY

więcej

MOJE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
  12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
27282930   

ULUBIENI AUTORZY