Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
429 postów 3044 komentarze

"Ziut" bez PiC-u /// Wcześniej ... Kacpro.BlogSpot.com

Ziut - Blok Narodowy Polski - "Ruch (robimy) Listopadowy - Listopad ' 16" - Wygrajmy Myśląc Wspólnie Ziut.NEon24.pl/post/133700,Zamiast-Flagi-Ruch-Listopadowy-Bialo-Czerwona-Kartka

Prezydet z Konstytucją: Wyskoczył jak Filip z konopii?

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

To prawda co mówi Prezydent Andrzej Duda: obawiam się tylko że choć być może, wszystko jest bardzo dobrze zaplanowane, nie wygląda mi to dobrze - wygląda mi to nawet źle - może nawet bardzo źle?, ... z jednego prostego powodu:

Nie wiemy kim naprawdę jest nasz [?] prezydent. / A to przekłada się na pytanie: Czy powinniśmy go nadal wspierać w jego działaniach, ... czy raczej go "zwalczać"?    >>  http://ziut.neon24.pl/post/139794,jak-postawic-prezydenta-przed-trybunalem-narodowym

W tym miejscu trzeba też pamiętać, i nie zapominać o jednym: Gdyby kilkanaście dni wcześniej opozycji totalnej udał się "ciamajdan", w przypadku gdyby się okazało, że prezydent nie jest tym kim myśleliśmy że jest, bylibyśmy w sytuacji, że prezydent rozpoczynałby proces konsultacji ws. Konstytucji w całkowicie innych warunkach.  -   Być może stojąc na czele koalicji antypisowskiej, czego nie można wykluczyć.  >> http://ziut.neon24.pl/post/139755,duda-spiskowal-z-kukizem-przeciwko-pis-jeszcze-przed-puczem

Prezydent Duda ma rację: "Poważne zmiany w Polsce i nowa Konstytucja są potrzebne. Tak jak potrzebne są zmiany w sądownictwie" 

Myślę jednak, że najpierw  Prezydent powinien  poprzeć  zmiany w sądownictwie tak, aby zasłużyć sobie na zaufanie do dokonywania zmian w polskiej Konstytucji, ... bo ta "gorliwość", w zestawieniu z wyhamowywaniem zmian, zastanawia.

Osobiście byłbym za tym, aby Ci którzy chcą zmieniać konstytucję stworzyli projekt nowej, przeredagowywując starą. Wtedy mieli byśmy obraz co na co chce się zmieniać. - Konsultacje ws. uzyskania społecznego i moralnego prawa do dokonywania zmian w istniejącej Konstytucji, ... w przypadku prezydenta jakiego mamy są przedwczesne.

Polacy na pewno nie chcą, aby przyszła Konstytucja tworzona była za ich plecami zgodnie ze wskazówkami z Fundacji Sorosa  >> http://ziut.neon24.pl/post/139518,sensacja-duda-kieruja-ludzie-z-fundacji-georga-sorosa

Prezydent Duda, ws.  Konstytucji nie powinien przyspieszać tylko wyhamować  -  bo On sam jak i My wszyscy,  znajdujemy się akurat "na zakręcie" -  Powinien wyhamować przynajmniej do czasu, aż wyjaśni się sprawa weta do ustaw o Sądzie Najwyższym i KRS, aż do czasu, kiedy wyjaśni się kogo naprawdę reprezentuje Prezydent Duda.

 

KOMENTARZE

  • Będzie nowela konstytucji:
    Art. 32.
    1. Wszyscy są wobec prawa równi. (...)
    1a. Nie dotyczy Lecha Wałęsy.
    Proste?

    https://pbs.twimg.com/media/DIAcfCmXYAET2hE.jpg
  • Masz rację, że z Konstytucją należy poczekać
    W obecnej chwili nie ma szansy na zmianę, ale dzięki opozycji totalnej, szansa na odpowiednią wygraną jednej opcji zbliża się, a wówczas pomysły PAD-a są potrzebne jak psu piąta noga.
    Te obecne podchody odbieram jako rozpoznanie dotyczące możliwości stworzenia prezydenckiej partii (albo raczej kanapy).
  • @apoloniusz 18:02:43
    // (albo raczej kanapy) //

    - Myślę, że zadaniem Dudy jest [było] przejęcie PiS / Tak jak kiedyś stało się to z Solidarnością. Mielibyśmy PZPR PiS - wystarczyło by aby wymienić kadry, ... co i tak musi się kiedyś dokonać.

    POLITYKA JEST JAK PIENIĄDZ NA PROCENCIE: NIE ZACZYNA SIĘ DZIŚ, i NIGDY NIE KOŃCZY
  • @Ziut Polskę Zbaw 18:31:35
    Prezydent Duda ma rację: "Poważne zmiany w Polsce i nowa Konstytucja są potrzebne. Tak jak potrzebne są zmiany w sądownictwie"

    Myślę jednak, że najpierw Prezydent powinien poprzeć zmiany w sądownictwie tak, aby zasłużyć sobie na zaufanie do dokonywania zmian w polskiej Konstytucji, ... bo ta "gorliwość", w zestawieniu z wyhamowywaniem zmian, zastanawia.
  • @goodness 20:45:07
    "Poważne zmiany w Polsce i nowa Konstytucja są potrzebne."

    Poważne zmiany w Polsce Prezydent Andrzej Duda powinien poprzeć, ale po dobrej matematyce.

    Najpierw starzy i nowi sędziowie powinni wyjaśnić równowagę trójki w konstytucji.

    Prawda jest jedna, trzy żywe małe komórki nie można podzielić wagowo na połowy, bez zabicia środkowej.

    Polska teoretyczna konstytucja, bez podziału na połowy środkowego (ustawodawcy,wykonawcy, czy sędziego) oszukuje, możliwą równowagą, bez zbrodni.
  • Śpioch, agent telawiwowców i marionetka lubawiczerów...
    ...ujawnia się. Trzeba dostosować konstytucję do przybycia nowych obywatelów polin z byłego Izraela już wkrótce. Telefon podarowany przez żonę - goraca linia ma coraz wyższą temperaturę...
  • Znakomita większość Polaków ma jeden i ten sam problem
    nie potrafią być mądrzy przed szkodą.

    Mocne atuty kandydata Dudy (przed wyborami 2015r.) - https://wiernipolsce1.wordpress.com/2015/02/10/mocne-atuty-kandydata-dudy/
  • NSA nie odrzucił kolejnej skargi osoby, której prezydent odmówił powołania na sędziego.
    .
    >> https://wpolityce.pl/polityka/351392-nsa-nie-odrzucil-kolejnej-skargi-osoby-ktorej-prezydent-odmowil-powolania-na-sedziego-termin-rozprawy-wyznaczony-z-urzedu?strona=1

    Kompetencja prezydenta RP zarówno w zakresie powołania do pełnienia urzędu na stanowisku sędziego, jak i odmowy powołania, jest specjalną prerogatywą prezydenta RP jako głowy państwa. Jest to czynność niezawisła i dyskrecjonalna, która nie podlega kontroli sądu administracyjnego — uznał WSA.

    Na to odrzucenie wniesiono skargi do NSA. W ubiegły czwartek na niejawnym posiedzeniu jednoosobowy skład NSA wydał zarządzenie o skierowanie na rozprawę skargi dotyczącej trzech osób.

    O to wnioskowaliśmy, bo to bardzo ważna sprawa publiczna — mówił wtedy pełnomocnik skarżących prof. Marek Chmaj.

    Podkreślamy, że sądy administracyjne mogą weryfikować takie postanowienia prezydenta. Chcemy, by sąd merytorycznie rozstrzygnął, czy prezydent mógł wydać taki akt i to bez uzasadnienia — dodał.

    SĘDZIOWIE SĄ OD SĄDZENIA A NIE DECYDOWANIA CZY BĘDĄ SĘDZIAMI - JAKOŚ TRUDNO IM TO ZROZUMIEĆ : /
  • Prezydencka operacja "Referendum" ws. nowej konstytucji to projekt mglisty
    .
    Ale mający potencjał >> https://wpolityce.pl/polityka/354757-prezydencka-operacja-referendum-ws-nowej-konstytucji-to-projekt-mglisty-ale-majacy-potencjal

    PYTANIEM JEST JAK TEM "POTENCJAŁ" ZOSTANIE WYKORZYSTANY? / WE GLE DOSZŁO DO KATASTROFY NASZEGO TUPOLEWA
  • @Ziut Polskę Zbaw 02:34:46
    Wszystkie zdarzenia z potęcjałem, we mgle wychodzą - bokiem Polakom.

    Zaczynając od powstania warszawskiego, zwycięstwa II wojny, dekretu Bieruta, Konstytucji Solidarności, grubych kresek itp.

    Sztuczna, czy naturalna mgła ostrzega każdego człowieka o zachowanie ostrożności.

    Polacy są pozbawieni dziwną konstytucją, naturalnej równowagi. Czy już przestaliśmy szanować prawo natury?
    Konstytucja powinna być jak pancerz do ochrony uczciwych obywateli.
    http://rehoty.pl/fotki/5192.jpg
  • @Ziut Polskę Zbaw 02:34:46
    fot: pixabay.comhttps://warszawskagazeta.pl/media/k2/items/cache/d9d2e77bedd51d355609b48e9ca53552_L.jpg

    OPÓR WOBEC ZMIAN W SĄDACH TO DROBIAZG W PORÓWNANIU Z WRZASKIEM, JAKI PODNIESIE III RP, GDY PIS ZABIERZE SIĘ ZA REFORMĘ POLSKIEJ NAUKI...26 sierpnia 2017 Napisane przez dr Leszek Pietrzak... Równie wielkim wyzwaniem jak reforma sądownictwa będzie reforma polskiej nauki. Podobnie jak sędziowie, kasta pseudonaukowych autorytetów będzie usiłowała ją zablokować. Znów można się będzie spodziewać buntu. Gdy sejm przegłosował nową ustawę o Sądzie Najwyższym, Krajowej Radzie Sądownictwa i sądach powszechnych, wśród posłów Prawa i Sprawiedliwości zapanowała euforia. Szybko zgasił ją prezydent, wetując dwie pierwsze ustawy. A w PiS-ie rozległy się głośne i złośliwe komentarze, że można wyjść z Unii Wolności (prezydent Andrzej Duda był jej członkiem), ale UW nie wychodzi z człowieka. Opór wobec zmian w sądach i ich faktycznej dekomunizacji jest zrozumiały. Jednak znacznie większy wrzask III RP podniesie, gdy PiS zabierze się za reformę polskiej nauki.

    Wymowne milczenie Gowina


    Kluczowa jest postawa wicepremiera i ministra nauki i szkolnictwa wyższego Jarosława Gowina. Jego zachowanie podczas głosowań nad reformą sądów całkowicie odbiegało wówczas od zachowania wszystkich posłów PiS-u. Otóż Gowin siedział jak mumia w ławie sejmowej, robiąc wrażenie przerażonego sytuacją, do jakiej wtedy doszło. Nie było widać u niego ani radości, ani poczucia sukcesu z wyniku głosowania, które się odbyło. A głosowano przecież w ważnej sprawie, bo ustawa o Sądzie Najwyższym, gdyby weszła w życie, miałaby znaczenie dla funkcjonowania całego naszego wymiaru sprawiedliwości. Gowin nie lubi jednak szybkich i rewolucyjnych zmian, które chcąc nie chcąc, zawsze wiążą się ze sporym ryzykiem politycznym. Jest raczej typem politycznego kunktatora, dążącego do minimalizacji ryzyka swoich działań. W tym aspekcie Gowin na pewno mocno odbiega od polityków obozu PiS-u, którzy chcą w Polsce rewolucyjnych zmian. A tylko takie mogą przynieść szybką poprawę jej funkcjonowania. Takie zmiany potrzebne są dzisiaj nie tylko w sądownictwie, ale także w resorcie nauki i szkolnictwa wyższego. Tymczasem w resorcie Gowina od wielu miesięcy nic specjalnego się nie dzieje. Nie ma zapowiadanego przez niego projektu nowej ustawy o szkolnictwie wyższym. Nieoficjalnie mówi się, że prace nad wspomnianą ustawą trwają, ale kiedy się ostatecznie zakończą, tego nie sposób się od nikogo dowiedzieć. Sam Gowin od wielu miesięcy o tym nie mówi. Czyżby jego niechęć do szybkich i rewolucyjnych rozwiązań była aż tak duża, że blokuje ona jego polityczne działania? Takie można odnieść wrażenie, obserwując zachowanie ministra w ciągu ostatnich miesięcy. A szkoda, bo kieruje on bardzo ważnym resortem, który wymaga równie głębokich zmian, jak nasze sądownictwo.

    Co trzeba zmienić


    Rewolucja w resorcie nauki i szkolnictwa wyższego winna objąć wiele spraw. Po pierwsze musi ulec zmianie mapa polskich uczelni wyższych, zarówno tych państwowych, jak i prywatnych. Optymalnym modelem dla Polski byłoby istnienie 9-10 uniwersytetów publicznych, a nie 42, jak to jest w chwili obecnej. Po drugie musi również ulec zmianie mapa prywatnych uczelni wyższych, których dzisiaj jest w naszym kraju 302. Nierzadko zdarza się nawet tak, że w niewielkich powiatowych miastach są ich dwie. Nie od dzisiaj wiadomo, że produkują one dyplomy za regularnie płacone „czesne”. To jedna z największych patologii naszego szkolnictwa wyższego. Zasadniczej zmianie muszą zatem ulec kryteria oceny polskich uczelni. Komisja Akredytacyjna, która je ocenia, winna otrzymać odpowiednie do tego narzędzia, ponieważ obecny system kontroli takich narzędzi jej nie zapewnia. Jest jasne, że rzetelna ocena niepublicznych uczelni wyższych po jakimś czasie sprawi, że co najmniej dwie trzecie z nich zniknie ostatecznie z rynku. Zmianie muszą ulec również kryteria naboru na polskie uczelnie. Powrót do egzaminów wstępnych na wyższe uczelnie nie jest wcale taki głupi. Ale jeszcze głębszym zmianom musi ulec cały system egzekwowania wiedzy od studentów, bo ma to zasadniczy wpływ na to, kto w Polsce będzie mógł legitymować się dyplomem wyższej uczelni. Zasadniczej zmianie muszą ulec kryteria uzyskiwania tytułów i stopni naukowych. Te, jak wiemy, są dzisiaj przez polskie uczelnie niemal hurtowo przyznawane, oczywiście, jak można zawsze usłyszeć, po spełnieniu ustawowych wymogów, które się wiążą z ich uzyskaniem. Mamy przecież od tego resortową Komisję do spraw Tytułów i Stopni Naukowych. Ale przepisy i rzeczywistość w tym zakresie to dwie zupełnie odmienne materie, bardzo dalekie od siebie. Wystarczy wspomnieć, że doktorem warszawskiego SWPS został przed kilku laty niejaki Józef J. – oszust i hochsztapler, skazany przez sąd na 6 lat wiezienia i zakaz pełnienia funkcji publicznych za przestępstwa, jakich się dopuścił. Co najciekawsze, promotorem jego doktoratu na warszawskim SWPS był profesor Marek Chmaj, jeden z dyżurnych obrońców konstytucji w obozie opozycji. Innym, jeszcze bardziej wymownym przykładem szybkiego „doktoryzowania się” była sprawa doktoratu prezesa Business Centre Club (BCC) Marka Goliszewskiego, którego praca nie spełniała nawet minimalnych wymogów dysertacji doktorskiej. Przykładów „przepychania” doktoratów i habilitacji były w ostatnich latach w Polsce setki, a może nawet tysiące. Dlatego mamy dzisiaj największą ilość osób legitymujących się tytułami naukowymi (w przeliczeniu na tysiąc mieszkańców) w całej Europie, a być może nawet na świecie. Jest jasne, że w tym zakresie muszą nastąpić w Polsce prawdziwie rewolucyjne zmiany.

    Równie potężnym problemem jest uczciwość polskich naukowców jako taka. Ich naukowe publikacje są bardzo nierzetelne i nader często są zwykłą intelektualną kradzieżą. Zazwyczaj możemy się o tym dowiedzieć, gdy autor takiej pracy zdecyduje się ją szerzej zaprezentować (opublikować w wydawnictwie lub internecie). Nawet jeśli sprawa takiej publikacji trafi do sądu, to ten zazwyczaj umarza postępowanie z uwagi na niską szkodliwość społeczną czynu, co jest haniebnym rozwiązaniem, nieznanym w cywilizowanym świecie. Nie mamy w Polsce żadnej instytucji, która by każdorazowo sprawdzała rzetelność publikacji naukowych i podejmowała kroki prawne w przypadku jej naruszenia. W takiej sytuacji chodzi również o to, aby sprawdzone zostały także badania naukowe, które zostały przedstawione w pracy naukowej. Bo w tym zakresie też bijemy rekordy światowe. Okazuje się bowiem, że bardzo często na polskich uczelniach symuluje się badania naukowe tylko po to, aby wyłudzić ministerialne granty na ich prowadzenie. Tak było m.in. w przypadku prof. Adama J. z Politechniki Wrocławskiej, którego działalność związaną z wyłudzaniem pieniędzy z Ministerstwa Oświaty i Szkolnictwa Wyższego na rzekome badania naukowe szeroko opisywała przed kilkoma laty „Polityka”. Ta nierzetelność najbardziej dewastuje dzisiaj polską naukę, bowiem z naukowców, akademików przenosi się na studentów, absolwentów, a potem na całe społeczeństwo.

    Do dzieła!

    Jest jasne, że nowa ustawa o szkolnictwie wyższym musi dokonać prawdziwej rewolucji w polskim systemie nauki i szkolnictwa wyższego i usunąć z niego istniejące patologie. Jej wdrożenie spotka się z gigantycznym oporem środowiska naukowego, a zwłaszcza wielu środowisk uniwersyteckich. Poczują się one mocno zagrożone i najprawdopodobniej zorganizują bunty przeciw władzy, zarzucając jej, że wprowadzając nową ustawę o szkolnictwie wyższym, łamie polską konstytucję. Zapewne również dojdzie do burzliwych protestów, w czasie których gardłować będą dzisiejsze naukowe autorytety, że deptana jest wolność, demokracja i konstytucja i wzywać do masowego buntu w obronie polskiej nauki. Ale to nie powinno już na nikim robić wrażenia. Chodzi bowiem o to, „aby nie było już, tak jak było” (parafraza hasła Agnieszki Holland na jednej z manifestacji KOD-u). I to jest właśnie zadanie, za które musi wreszcie zabrać się szef naszego resortu nauki i szkolnictwa wyższego Jarosław Gowin, jeśli chce, aby Polska stała się normalnym państwem.

OSTATNIE POSTY

więcej

MOJE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
  12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
27282930   

ULUBIENI AUTORZY