Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
423 posty 3012 komentarzy

"Ziut" bez PiC-u /// Wcześniej ... Kacpro.BlogSpot.com

Ziut - Blok Narodowy Polski - "Ruch (robimy) Listopadowy - Listopad ' 16" - Wygrajmy Myśląc Wspólnie Ziut.NEon24.pl/post/133700,Zamiast-Flagi-Ruch-Listopadowy-Bialo-Czerwona-Kartka

Kaczyński i PiS idą na wojnę z pRezydentem, ...

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Ważny przeciek z portalu wPolityce.pl słowami Jacka Karnowskiego, ... czyli "Dlaczego PiS powie prezydentowi nie" /// NIECH SIĘ WYKRWAWIĄ, ... SĄ SIEBIE WARCI ! ! ! CZAS ABY ZROBILI MIEJSCE DLA BLOKU NARODOWEGO POLSKI ! ! ! :D

24.09.2017 Jacek Karnowski / wPolityce.pl:

W chwili, gdy piszę te słowa, ustawy przygotowywane przez ludzi prezydenta wciąż nie są publicznie znane. Kierownictwo PiS ma jednak dobrą orientację co do zamiarów Andrzeja Dudy na podstawie rozmowy Jarosława Kaczyńskiego z prezydentem oraz innych źródeł. Z moich informacji uzyskanych od najważniejszych polityków partii rządzącej wynika, że propozycje prezydenta uważane są za nie do przyjęcia. – To blamaż legislacyjny, a do tego propozycja niekonstytucyjna – mówi mi bardzo ważny polityk PiS. Sam Jarosław Kaczyński miał określić prezydenckie ustawy jako „horrendalne rozwiązanie”.

Co konkretnie nie podoba się kierownictwu PiS? Jednoznaczny sprzeciw budzi propozycja odpowiedzi na pytanie, co zrobić, jeśli w parlamencie nie uda się wybrać członków zreformowanej Krajowej Rady Sądownictwa większością 3/5, co jest przecież więcej niż prawdopodobne, zwłaszcza przy założeniu, że będą to osoby wyróżniające się gotowością do wprowadzania zmian, a nie nijakie lub bierne. W takiej sytuacji prezydent chce osobiście wskazywać członków KRS. W rozmowie z Jarosławem Kaczyńskim miał powiedzieć: „My się jakoś dogadamy”, w domyśle co do decyzji personalnych. Taka deklaracja to jednak dla PiS coś zbyt ulotnego. Tym bardziej że chodzi o sprawę zasadniczą: które kręgi świata prawniczego będą podstawą kadrową nowego rozdania. – Nie chodzi o to, żeby wstawić do KRS „swoich”, bo „swoich” nie mamy. Sędzia pisowski to zjawisko w przyrodzie nieznane, coś jak yeti. Ale są ludzie, którzy nie boją się stawiać prawa ponad interes korporacyjny, i to na nich chcemy się oprzeć – relacjonuje debaty w kierownictwie PiS mój rozmówca.

Jest też inny problem: przyznanie prezydentowi prawa wskazywania członków KRS jest niemal na pewno niezgodne z konstytucją, która jasno i konkretnie mówi, że głowa państwa ma w tej kluczowej dla sądownictwa instytucji jednego przedstawiciela. Pozostałych członków Rady prezydent „powołuje”, a nie wybiera. Gdyby uznać, że może wskazać wszystkich członków KRS, zdaniem wielu prawników konieczna byłaby kontrasygnata premiera lub ministra sprawiedliwości, co sprowadzałoby całe rozwiązanie do absurdu. Według PiS najlepsze byłoby powierzenie wyboru członków KRS – w razie sejmowego pata – Senatowi. Mógłby on również stosować zasadę 3/5, tym bardziej że w izbie wyższej ryzyko klinczu jest minimalne.

Nie do przyjęcia są dla kierownictwa PiS również propozycje dotyczące Sądu Najwyższego. Do zaakceptowania jest jedynie rezygnacja z zasady wygaszenia całego składu SN i wprowadzenie w zamian zmian w wieku emerytalnym sędziów; taka była pierwotna koncepcja Ministerstwa Sprawiedliwości, zakładana jeszcze na etapie budowania ogólnych założeń poprzednich ustaw, zarzucona później w parlamencie. Wątpliwości budzą jednak szczegóły, które sprawiają, że swoje stanowisko zachowałaby I prezes SN Małgorzata Gersdorf. (…) Swoje miejsca pracy zachowałaby także większość sędziów SN – według wyliczeń ośrodka prezydenckiego krótko po przyjęciu ustaw odeszłoby ledwie 40 proc. sędziów. PiS ocenia, że byłoby to jeszcze mniej. W tle jest spór, jak interpretować konstytucyjne umocowanie Sądu Najwyższego. Prezydent uważa, że jest to sąd znajdujący się pod szczególną ochroną konstytucji, bo taka była intencja autorów ustawy zasadniczej. Kierownictwo PiS ma inny pogląd, wskazując, że intencją autorów konstytucji było zabezpieczenie III RP przed wszelkimi istotnymi zmianami, i konsekwentne stosowanie tego typu analizy historycznej wykluczałoby jakąkolwiek poważną reformę. Do tego konstytucja w artykule mówiącym o możliwości zmiany ustroju sądów nie wskazuje SN jako podlegającego wyłączeniu, co oznacza, że parlament ma prawo do daleko idących zmian.

(…)

Co więcej, analizy PiS jednoznacznie wskazują, że propozycje prezydenta dają Sądowi Najwyższemu pewien zakres kontroli konstytucyjnej, co jest nie do zaakceptowania. Oznacza bowiem podważenie całej drogi polityczno-prawnej związanej z bojami wokół Trybunału Konstytucyjnego. SN mógłby wówczas stać się realizatorem i patronem tzw. rozproszonej kontroli ustaw. Nie byłoby żadnej gwarancji, że ustawy przyjęte przez parlament i podpisane przez głowę państwa nie byłyby podważane w sądach powszechnych. W rezultacie władza korporacji prawniczej zamiast zostać ograniczona, mogłaby wzrosnąć. Cały sens zmian zostałby podważony.

(…)

Jak będą wyglądały kolejne kroki większości sejmowej? – Nie chcemy wojny z prezydentem. Będziemy proponowali, by przyjął nasze projekty ustaw poprawione w tych punktach, na których mu zależy, a które są dla nas do przyjęcia – słyszę. Ale muszą to być takie ustawy, które dadzą gwarancję, że sądownictwem, a także Sądem Najwyższym, pokierują ludzie o dobrej reputacji, zdeterminowani, gotowi uzdrowić wymiar sprawiedliwości. PiS jest także gotowe zaakceptować swego rodzaju „autopoprawki” w projektach prezydenta, uwzględniające propozycje ugrupowania Jarosława Kaczyńskiego. Oznaczałoby to jednak de facto konieczność napisania ustaw prezydenckich jeszcze raz, niemal od nowa, bo – tu znów cytat – „tego, co proponuje prezydent, punktowo poprawić się nie da”.

W tle sprawy sądów są oczywiście kwestie bardziej zasadnicze, dotyczące przyszłej drogi prezydenta i całego obozu dobrej zmiany. Kierownictwo PiS zdecydowanie odrzuca polityczne uzasadnienie wet, które publicznie prezentują doradcy prezydenta Dudy. Przywoływany przez prof. Andrzeja Zybertowicza argument o zagrożeniu dobrej zmiany „wykolejeniem” w wyniku protestów opozycji uznawany jest za błędną diagnozę. – W krajach o ustabilizowanym systemie demokratycznym nawet ogromne demonstracje nie wywracają władzy. Nawet milionowe marsze nie zmieniają decyzji większości. Demonstracje poprzedzające weta do tego poziomu nawet się nie zbliżyły. W szczytowym punkcie było to maksymalnie 20–25 tys. ludzi. Dużo jak na Polskę, ale wielokrotnie za mało, by nam zagrozić – słyszę od swojego rozmówcy z PiS. A co, jeśli demonstracje przerodziłyby się w jakąś wersję polskiego Majdanu? – To też nic by nie zmieniło. Mielibyśmy miasteczko namiotowe przez dwa lub trzy tygodnie i tyle. Przy wysokim poparciu społecznym nie jest to scenariusz szczególnie groźny – słyszę.

Obóz prezydencki weta tłumaczył także groźbą znacznego pogorszenia wizerunku Polski, przyklejenia nam łatki „drugiej Białorusi”. Dla przywódców PiS to także nie jest usprawiedliwienie. Jarosław Kaczyński wielokrotnie tłumaczył swoim współpracownikom, że każda próba naprawy Polski będzie się wiązała z próbami izolowania kraju i budowania zagranicznej presji. I że trzeba ten okres po prostu przetrzymać. Mówi to także w bieżącym wywiadzie dla „Sieci”. Podmiotowość w relacjach międzynarodowych jest bowiem nie tylko wartością samą w sobie, lecz także warunkiem koniecznym rozwoju kraju. Uznanie, że zagranica ma prawo weta, kończy się korkociągiem śmierci, rezygnacją z kolejnych szans, oznacza utrwalanie peryferyjnej pozycji Polski. Paromiesięczny, a nawet paroletni okres gorszych relacji z innymi krajami to cena, jaką warto zapłacić.

Weta prezydenta uważane są w kierownictwie PiS za wielki błąd polityczny, za dowód braku doświadczenia politycznego głowy państwa. – Ogłaszając swój warunek 3/5 jeszcze w trakcie prac sejmowych, Andrzej Duda złamał fundamentalną zasadę polityki: dał przeciwnikowi nadzieję na zwycięstwo, dał mu tlen – mówi mój kolejny rozmówca z PiS. Inaczej mówiąc: obóz III RP uwierzył w tamtym momencie, że może zwyciężyć, najpierw w tej bitwie, a później w całej wojnie. A tej nadziei już im brakowało po załamaniu się pierwszej fali rzeczywiście relatywnie dużych demonstracji KOD i po fiasku próby wykreowania chaosu wokół ustawy budżetowej.

W szerszym planie pojawiają się obawy o zmarnowanie wielkiej, dziejowej wręcz szansy. Kierownictwo PiS opisuje sytuację następująco: wskaźniki społeczne i gospodarcze są doskonałe, mamy sukcesy międzynarodowe, w tym wizytę Donalda Trumpa. I w takiej sytuacji Andrzej Duda decyduje się na akcję, która może zablokować drogę do kolejnych sukcesów, która wszystko może wysadzić w powietrze.Co gorsza, zagrożenie tym razem wyszło z obozu IV RP, z własnych szeregów. I nie bardzo wiadomo, jaki jest głębszy cel tego wszystkiego. Prezydent ma bowiem podejmować działania politycznie dwuznaczne, zarzuca mu się np. werbowanie młodych posłów PiS z niezłymi wynikami wyborczymi jako pełnomocników ds. referendum konstytucyjnego, co liderzy PiS jednoznacznie odczytują jako możliwy zaczyn jakiegoś rodzaju struktury poziomej, rozbijanie obozu. Zauważane są także bardzo silne zabiegi prezydenta o wciągnięcie „Solidarności” w swoje akcje polityczne. Do tego dochodzą zmiany w otoczeniu prezydenta odczytywane jako wypychanie lub degradowanie ludzi choćby podejrzewanych o lojalność wobec PiS.

Uważnie analizowane są wypowiedzi prezydenckiego rzecznika Krzysztofa Łapińskiego. To, że nie odciął się mocno od dziennikarskiej sugestii, iż powołanie Państwowej Służby Ochrony w miejsce BOR może zaowocować inwigilacją prezydenta, uznano za przekroczenie kolejnej granicy. – Łapiński nas wręcz nienawidzi, a przecież dostał od nas sto szans. Dostawał kolejne, nawet wówczas gdy poprzednie odrzucał lub porzucał – słyszę od bardzo ważnego polityka PiS.

Co ciekawe, Kaczyński nie uważa za realne – suflowanego przez niektórych – zagrożenia ewentualną frondą ze strony Polski Razem Jarosława Gowina, uważanego za polityka bardzo blisko współpracującego z prezydentem. – Gdyby zdecydował się wyjść, zabrałby nam może dwóch posłów. Pozostała siódemka, ósemka, zostałaby z nami – tak oceniał sytuację w gronie najbliższych współpracowników.

Co więc, według PiS, jest politycznym celem Andrzeja Dudy? Możliwość skutecznego kandydowania bez względu na zgodę partii rządzącej, a nawet wbrew niej. Taka taktyka jest odczytywana przez kierownictwo obozu jako skrajnie wręcz egoistyczna, grożąca klęską, destrukcyjna. Co ciekawe, moi rozmówcy – a są to ludzie obserwujący wydarzenia ostatnich dwóch lat bezpośrednio, osobiście w nich uczestniczący – odrzucają zarzuty o rzekome lekceważenie prezydenta. – To całe „Ucho Prezesa”, które chyba rzeczywiście jest operacją socjotechniczną, nie ma nic, ale to nic wspólnego z rzeczywistością. Twierdzenie, że prezydent był w pełni podporządkowany, a potem się zbuntował, to bajka – słyszę.

To Andrzejowi Dudzie przypisuje się odpowiedzialność za nie najlepsze relacje z prezesem PiS. Do pierwszych zgrzytów doszło jeszcze w czasie kampanii wyborczej. Jarosław Kaczyński uznał, że słynne zdanie Agaty Kornhauser-Dudy, wypowiedziane niespełna tydzień przed drugą turą – „Panie prezesie, ja się pana nie boję” – było dość impertynencką, niepotrzebną zaczepką. Później prezydent niespodziewanie zgłosił wątpliwości co do kandydatury Adama Glapińskiego, wieloletniego współpracownika Kaczyńskiego, na prezesa NBP (miał powiedzieć: „To ja się nad tym zastanowię”). Jego postawa wobec upamiętnienia tragedii smoleńskiej także nie pomogła: z planowanej wspólnej wizyty na grobie śp. Lecha Kaczyńskiego w składzie: prezydent, pierwsza dama, Jarosław Kaczyński oraz Marta Kaczyńska, zrobiła się wizyta wyłącznie pary prezydenckiej, bo lider PiS miał rzekomo nie pasować do wizerunku nowego prezydenta; jego doradcy mieli przy tej okazji mówić, że „prezydent nie może mieć żadnego pana”. Andrzej Duda miał też wycofać się z deklaracji o zgodzie na budowę pomnika śp. Lecha Kaczyńskiego przed Pałacem Prezydenckim, proponując w tym miejscu pomnik ofiar katastrofy, co z kolei lider PiS uznał za rozwiązanie bezsensowne, bo przecież w Pałacu pracował jego śp. brat. Pojawiła się natomiast tablica upamiętniająca poległego prezydenta, ale znacznie mniejsza, niż miała być. Jarosława Kaczyńskiego irytowało także pomijanie jego roli w doprowadzeniu do wyboru prezydenta przez różne osoby z otoczenia Andrzeja Dudy, eksponujące w zamian wątki mesjanistyczne.

Coraz rzadziej dochodziło też do spotkań obu polityków, zwłaszcza po tym gdy prezydent zdecydował, że nie będzie przyjeżdżał na spotkania do siedziby PiS na Nowogrodzką. Przełomem we wzajemnych relacjach był jednak 10 kwietnia 2016 r., gdy bez konsultacji z Jarosławem Kaczyńskim prezydent wygłosił przemówienie zawierające apel o wzajemne wybaczenie. Prezes PiS odpowiedział wówczas, że „wybaczenie jest potrzebne, ale po wymierzeniu kary”. Po tym zdarzeniu Kaczyński uznał, że najsensowniejszą odpowiedzią na ambicjonalną postawę prezydenta będzie ograniczenie kontaktów z nim do minimum. W maju 2016 r. doszło do ostatniej przed wetami, długiej, niemal czterogodzinnej rozmowy; to miała być próba „zawrócenia czasu”, podjęta z inicjatywy osób zaniepokojonych rozwojem sytuacji. Ale czasu nie dało się już zawrócić.

Według moich informacji prezes PiS był zdziwiony zachowaniem prezydenta, który wydawał się pogubiony. Chwilę później Duda skierował do Trybunału Konstytucyjnego ustawę o zgromadzeniach, bezskutecznie kwestionując m.in. zapis o rozdzielaniu wrogich sobie demonstracji. Sprawa była o tyle symboliczna, że to Kaczyński był celem prowokacji i ataków Obywateli RP dziesiątego każdego miesiąca na Krakowskim Przedmieściu, więc ruch prezydenta odczytał jako działanie oznaczające brak szacunku dla jego bezpieczeństwa, rodzaj złośliwości.

W PiS boleśnie odebrano także weto wobec ustawy o Regionalnych Izbach Obrachunkowych, która miała dać państwu pierwsze narzędzia niezbędne do elementarnego uporządkowania „korporacji” samorządowej, niepodlegającej dziś żadnej kontroli, a dysponującej znaczną częścią pieniędzy publicznych. Potem była już sprawa sądów.

Według moich informatorów Jarosław Kaczyński bagatelizuje spory prezydenta z ministrami obrony i sprawiedliwości. Konsekwentnie negatywny stosunek prezydenta do Antoniego Macierewicza uważa za niezrozumiałą „zawziętość” i sądzi, że młodszy od szefa MON prezydent powinien się wykazywać większym szacunkiem wobec niezwykle doświadczonego politycznie, mogącego się pochwalić piękną biografią, ministra. Z kolei napięcie pomiędzy prezydentem a Zbigniewem Ziobrą jest traktowane jako naturalne iskrzenie między ludźmi z tego samego pokolenia, do tego byłymi współpracownikami, których drogi się rozeszły. Zdaniem prezesa PiS nie jest to coś, co powinno wpływać na sprawy wagi państwowej. Tym bardziej że wszelkie wątpliwości co do zawetowanych ustaw Duda mógł zgłosić bezpośrednio Kaczyńskiemu. Wystarczył telefon.

Czy Andrzej Duda będzie kandydatem PiS w kolejnych wyborach prezydenckich? Wszystko zależy od rozwoju sytuacji. Jeśli przeciwko niemu stanie silny kandydat, np. Donald Tusk, wówczas Jarosław Kaczyński udzieli Dudzie pełnego poparcia. Bo mimo wad – to znów cytat z wypowiedzi bardzo ważnego polityka – „decydują nie emocje, ale analiza, a ta wskazuje jasno, że Duda ma zasadniczą zaletę: nie jest Komorowskim”.

Z perspektywy kierownictwa PiS sprawy nie wyglądają więc dobrze. – Oni po prostu odjechali!Co ważne, odjechali teraz, gdy jest szansa na prawdziwą niepodległość, gdy mamy tyle sukcesów. I teraz wszystko próbuje się rozwalić. Ręce opadają! – tak oceniana jest postawa głowy państwa przez liderów PiS.

Definiują sytuację następująco: trzeba szybko rozstrzygnąć dylemat– albo prezydent jest z PiS i obóz idzie dalej, albo doszliśmy do granicy tego, co możliwe w tej konstelacji. W tym drugim wypadku do końca kadencji rząd nie będzie podejmował wielkich reform, i skupi się na dobrym zarządzaniu oraz budowaniu poparcia. Wówczas jednak historyczna odpowiedzialność za to zaniechanie spadnie na głowę państwa.

Cały artykuł w najnowszym wydaniu tygodnika „Sieci”. Polecam!>>> https://wpolityce.pl/polityka/359221-oni-po-prostu-odjechali-czyli-kulisy-relacji-prezes-kaczynski-prezydent-duda-co-bedzie-dalej-wazny-artykul-jacka-Karnowskiego

 

PREZES W WARSZAWSKIM ZOO

 

NIECH SIĘ WYKRWAWIĄ, ... SĄ SIEBIE WARCI  ! ! !

CZAS ABY ZROBILI MIEJSCE DLA   BLOKU NARODOWEGO POLSKI ! ! ! :D

 

http://ziut.neon24.pl/post/133700,zamiast-flag-ruch-listopadowy-bialo-czerwona-kartka

"Modlitwa Współczesnych Rycerzy"

11.11.12
"Na Polskę i Naród podnieśli znów rękę"! ,
Kolejne chcieli wyrwać serca!

<>
- Wystarczy ! -
<>
Teraz, już tylko słowa potrzeba,
by "bratnia" przelała się krew.
To Naród marszczy swe czoło,
niczym Piłsudski ściąga swą brew.

<>
Z "Wawelskich Krypt" powstaje duch!
Powstaje bronić polskich serc,
bestialsko wpierw wyrwanych.
Powstaje duch potężną prężąc pierś!

<>
Szczęk szabel! Słychać pieśń,
"Urodziłem się w Polsce" .. słychać słowa!
Łopoczą flagi niczym orle skrzydła.

<>
- "Bójcie się!" -
Nienawiść wasza nam już zbrzydła!
- Giń i przepadnij hydro przeklęta! -
Naród wie, znów był podstęp i zdrada!

<>
Miecz zetnie siedem hydry łbów!
Jeszcze raz załopoczą flagi.
Będzie defilada!
Do boju ruszą hetmańscy Rycerze!

<>
- Odwagi! -
Jeszcze raz Orzeł rozłorzy skrzydła!
To Naród zawarł przymierze z Ojczyzną...
Zawarł przymierze "na wolność wiekuistą"!
A ty "Zygmuncie", dzwonie spiżowy, bij!
Nie pozwólcie sobie wyrwać serca!
  <>

KOMENTARZE

  • Co będzie dalej? Ważny artykuł Jacka Karnowskiego
    Czytaj w oryginale >> https://wpolityce.pl/polityka/359221-oni-po-prostu-odjechali-czyli-kulisy-relacji-prezes-kaczynski-prezydent-duda-co-bedzie-dalej-wazny-artykul-jacka-karnowskiego
  • Koniec świata już w sobotę?
    .
    23 września 2017 nastąpi kolejny koniec świata. Tym razem jednak – jak twierdzi pisarz David Meade - informacja jest pewna,

    Polecam notkę Huskiego "Zobaczymy w sobotę" >>> http://antykomunista.neon24.pl/post/140249,zobaczymy-w-sobote

    ... i mój komentarz pod nią Ziut@ HUSKY: // Najprawdopodobniej autorowi chodziło o biblijny fragment opisujący "niewiastę obleczoną w Słońce i Księżyc pod jej stopami", na głowie której znajdować się będzie "wieniec z gwiazd dwunastu". //

    O TĘ "NIEWIASTĘ"? >> http://ziut.neon24.pl/post/132553,czy-na-starosc-jk-nie-moglby-zostac-prezydentem-polski Ziut - Blok Narodowy Polski 19.09.2017 17:39:13

    Fragment notki: W Ap 17,9-10 jest mowa o siedmiu królach – „pięciu upadło, jeden jest, inny nie przyszedł, a gdy przyjdzie, będzie mógł krótko tylko pozostać” (17,10).

    Gdyby tymi siedmioma królami byli powojenni Prezydenci Polski to:

    Bierut + Jaruzelski + Wałęsa + Kwaśniewski + L. Kaczyński = 5-ciu (5-ciu których upadło?), / "inny(m) , [który] nie przyszedł" mógłby być JK / "wybrany, ale oszukany" (to już sześciu), ... SIÓDMY(M), ... [który] "przyjdzie, [i] będzie mógł krótko tylko pozostać", ... byłby wtedy Prezydent Andrzej Duda.

    - Tylko dlaczego "będzie mógł krótko tylko pozostać"? - Czyżby coś złego miało mu się przytrafić? - Zobaczymy, co nam przyniesie czas. 06.07.2016 21:07

    - CIEKAWE NIE?
  • @Ziut - Blok Narodowy Polski 02:46:56
    Dziękuję za bardzo dobrą i potrzebną analizę, jakże potrzebną nam wszystkim, zatroskanym losami Ojczyzny. Naprawdę otworzyła mi oczy. Pański komentarz umacnia moje przekonanie, że jedynym prezydentem RP godnym tego tytułu był śp. Lech Kaczyński. Tak się zastanawiam, dlaczego Duda nie poleciał z Prezydentem Lechem Kaczyński do Smoleńska? Ta bardzo dobra analiza, da im dużo do myślenia i naprawienia wspólnych błędów, bo jak na razie to demoralizacja Nas! Jeżeli to się potwierdzi to będzie dowód, że Duda zdradził i to będzie koniec jego kariery. Oni nie odjechali. PAD przypomniał sobie (a może pamiętał) o mateczce partii, uwarunkowaniach środowiskowych i rodzinnych. Próbuje też budować system prezydencki i potwierdzić go w referendum. Z tego wynika, że Bruksela, Merkel i tzw. opozycja mają swojego człowieka w Belwederze. Smutne to ale prawdziwe. Jakoś nikt z polityków, dziennikarzy, komentatorów politycznych etc. nie odważy się powiedzieć o destrukcyjnej roli żydostwa ( vide: Kornhauserówna ). Za chwilę się przekonamy, jaki wpływ na PAD miała jego polityczna kariera w UW, najbardziej antypolskim ugrupowaniu, po 1989r ? PAD to zdrajca. Unia Wolności wychodzi gardłem. PAD ciągle dumnie paraduje w "niby szatach na Polaka-Słowianina" ale tłum już rechoce przecież "król jest nagi ze szkieletem chazarsko u-kraja" - polin-pałac-PAD padł! Naród miał zapewnienie że sądy zostaną zreformowane. PAD i rząd to wielokrotnie potwierdzały. Teraz PAD zdradza wyborców! Kpi z narodu, kpi z wyborców. Kuma się ze zdrajcami i wrogami... Szkoda...Duda zdradził i pożałuje tego..Oni nie odjechali, tylko sumiennie wykonują zadania oficerów prowadzących. Niemcy sporo kasy wydali na UW - partię Dudy. Zdrada Dudy będzie jego klęską. Tuska wyeliminują z gry sądy (Smoleńsk, hazard, etc..)...Jeżeli nie będzie głębokiej reformy wymiaru niesprawiedliwości to komuna nigdy nie padnie a Polacy będą tylko niewolnikami - przykład Warszawska reprywatyzacja to Hania z sędziami grabili Warszawę. PAD powinien pamiętać, że pycha kroczy przed upadkiem. Niech dalej tak postępuje, to pozostanie mu prosić Merkel, by wystawiła go tak jak Tuska do jakiejś fuchy unijnej. Zmiany muszą boleć inaczej dalej będą trwać obrady okrągłego stołu. Krótka ta kariera Dudy. Polacy chcieli go mieć za swojego prezydenta, ale się nie dało. Mały człowiek uwierzył bezpodstawnie w swoją wielkość. Duda otaczając się żydokomuchami z poprzedniego układu, wsiokami, esbekami jest rozgrywany przez zimnych wyszkolonych drani. Odszedł fotograf, odeszła Sadurska, etc..konflikt z Macierewiczem i całym PiS wskazuje, że ktoś dobrze rozgrywa. Bo ten niby prezydent jest bardzo dobry ale tylko w patetycznych mowach i w niczym innym. Okazał się tylko przeambicjonowanym człowiekiem. Wszystkie (prawie wszystkie) nadzieje, że PAD będzie na czele dobrych zmian właśnie się spopieliły,już widać mieszankę egoizmu i nieporadności przykrywaną płomiennymi mowami. PAD okazał się słaby, cienki. PiS nie jest temu winny, że ten zdradził dobrą zmianę. Duda to nowszy model Komorowskiego! Taki rozwój sytuacji już dawno przewidział autor bloga bezdekretu. Duda przeszedł metamorfozę wizerunkową ,przyprawił sobie gębę, razem z nieogolonym żydem Łapińskim są tak pompatyczni i nabzdyczeni, że jak ich widzę i słyszę, dostaję niebezpiecznego dla zdrowia ataku śmiechu. Duda już nie jest moim prezydentem! On przeszedł na stronę PO. PAD na 100 procent nie ma mojego głosu. Kornhausery nie będą rządzili moją Ojczyzną. Żałuję że głosowałem na tego zdrajcę.
  • @Ziut - Blok Narodowy Polski 03:01:32
    Jest przeciek z projektu. ! Najważniejszy punkt czyli depozyty adwokackie mają być zwolnione z opodatkowania! Tak doradzili Prezydentowi prawnicy, eksperci, filozofowie i inne wszelkiej maści autorytety moralne.
  • @Ziut - Blok Narodowy Polski 02:46:56
    Są pierwsze przecieki w sprawie prezydenckich ustaw o sądownictwie. Tak ostrego starcia jeszcze nie było. Do tej pory najostrzejszych konfliktem na linii Prawo i Sprawiedliwość – Andrzej Duda było wakacyjne weto dwóch ustaw przygotowanych przez Ministra Sprawiedliwości, Zbigniewa Ziobrę. Jak jednak informuje „Fakt” dzisiejsze przedstawienie prezydenckich ustaw o sądownictwie pokaże, że czeka nas konflikt jakiego jeszcze nie było. Choć po spotkaniu Jarosława Kaczyńskiego z Andrzejem Dudą nie brakowało ogólnikowych wypowiedzi o chęci współpracy itd., to jednak sama rozmowa miała przebiegać mniej przyjemnie. Według ustaleń „Faktu” Prezydent nie zdradził prezesowi PiS szczegółów swoich ustaw, a warunki, które przedstawił Kaczyński odrzucił. To oznacza, że porozumienia nie ma i przygotowane w Pałacu Prezydenckim projekty ustaw o Sądzie Najwyższym i Krajowej Radzie Sądownictwa zostaną prawdopodobnie odrzucone przez Sejm. Na potwierdzenie tych tez przytaczane są słowa Kaczyńskiego z wywiadu dla „w Sieci Prawdy”: Są daleko idące różnice zdań. Czy da da się je sprowadzić do jakiegoś wspólnego mianownika, który pozwoliłby posunąć sprawę reformy sądownictwa naprzód, tego dziś nie wiem – mówił prezes PiS. Punktem zgodnym ma być wprowadzenie poprawki proponowanej przez Kukiz’15, czyli wybór składu KRS większością 3/5, ale już kością niezgody może okazać się skrócenie kadencji Sądu Najwyższego i wiek emerytalny dla sędziów.
  • @Ziut - Blok Narodowy Polski 02:46:56
    Kaczyński w ekskluzywnym wywiadzie. Prezes PiS zdradził czy będą zmiany w rządzie i co dalej z Prezydentem Dudą. Jarosław Kaczyński, prezes największego ugrupowania w polskim parlamencie, udzielił wywiadu tygodnikowi „w Sieci prawdy”. W ekskluzywnym wywiadzie dla pro-rządowej gazety Kaczyński poruszył między innymi kwestie zmian w rządzie i sytuacji na linii Prezydent Andrzej Duda – kierownictwo partii. Kaczyński o zmianach w rządzie:

    Przez rekonstrukcję można rozumieć trzy sprawy: po pierwsze, jakąś niewielką zmianę i przypuszczam, że takie zmiany są możliwe; po drugie, dużą zmianę w rządzie, tu trudno dziś to ocenić; i po trzecie, zmianę całego rządu wraz z premierem – powiedział prezes PiS Jarosław Kaczyński.

    Mogę powiedzieć tyle: w listopadzie, po dwóch latach, dokonamy oceny całego rządu i wówczas zapadną decyzje. Na razie – patrząc na ogólne wyniki – mogę powiedzieć: jest dobrze – ocenił Kaczyński.

    Kaczyński o reparacjach:

    Nie ma żadnych podstaw prawnych, by Niemcy mogły nam odmówić (reparacji). Tu trzeba działać konsekwentnie, dzieląc całą akcję na etapy. Teraz jest etap sejmowy, a więc jeszcze nie etap oficjalnego wystąpienia państwa polskiego – powiedział Kaczyński.

    Jak dodawał: Jest to proces, który będzie się rozwijał (…) W żadnym wypadku nie mamy zamiaru z niego rezygnować.

    Warto przeczytać: Popularny aktor osiągnął szczyt żenady. „Od jakiegoś czasu nie mówię, że jestem Polakiem”

    Kaczyński o Prezydencie Andrzeju Dudzie:

    Kaczyński pytany w wywiadzie, który ukazał się w poniedziałek, co będzie najważniejszym zadaniem politycznym obozu rządzącego w najbliższym czasie, odparł: „Oczywiście sprawy sądów, a szerzej: pytanie o działanie prezydenta”.

    Musimy wiedzieć, czy możemy iść do przodu, czy możliwe są kolejne zmiany, czy na razie więcej nie zdołamy w Polsce naprawić – tłumaczył.

    Kaczyński skomentował wcześniej spotkanie z głową państwa w piątek w TVP Info. Mówił, że „droga do porozumienia jest otwarta” i nie wydaje mu się, „żeby była specjalnie trudna do przebycia”.

    (PAP)
  • @Ziut - Blok Narodowy Polski 03:01:32
    Komuna wiecznie żywa, bo to mutacja.
    http://nczas.com/wp-content/uploads/2017/09/wolnosc24-magazyn-696x401.jpg

    Nasz temat numeru to wcale nie zadziwiający sposób, w jaki lewicowa elita przyjmuje zbliżającą się setną rocznicę bolszewickiego przewrotu. Otóż lewacy wprawdzie dostrzegają „plusy ujemne” kataklizmu, który zlikwidował Rosję i położył się cieniem na całym świecie, jednak przede wszystkim wychwalają „plusy dodatnie” czerwonego października.

    Były więc i gułag, i Wielki Terror, ale przede wszystkim „wyzwolenie robotnika i kobiety”, „upadek patriarchatu”, „emerytury i świadczenia dla każdego”, „bezpłatne szkoły i przedszkola”, a nawet „lepszy seks”. Nikogo to oczywiście nie dziwi, bo z jednej strony tak bardzo jesteśmy przyzwyczajeni do powszechnego lewaczenia, że niestety już nas ono mało bulwersuje, a z drugiej strony jest przecież niemała grupa osób, która takie podejście „rozumieją”. Więcej – wielu ludzi, nawet z prawej strony, takiemu rozumowaniu przyświadcza, przekonując, że „przecież nie wszystko za komuny było takie złe”.

    Oczywiście z takim myśleniem trzeba radykalnie zerwać. Trzeba stale podkreślać, że komuna to było tak samo immanentne zło jak niemiecki nazizm. A przecież nikt nawet nie ośmieli się stosować podobnego „rozmiękczania” i „plusologii” do nazizmu, mówiąc na przykład, że wprawdzie III Rzesza trochę Żydów zamordowała, ale przecież odblokowało to ścieżki awansu w bankowości i akademii, wzrosła ruchliwość społeczna, a w ogóle to dzięki niej powstał samochód dla ludu, czyli volkswagen, a w dodatku była ona, ta III Rzesza, prekursorką Unii Europejskiej, która – jak wiadomo – jest najwspanialszą rzeczą pod słońcem…

    Dlaczego można odrzucić jedną zbrodniczą ideologię, a wychwalać drugą – to temat dla filozofów. Zmarły niedawno prof. Bogusław Wolniewicz przekonywał mnie kiedyś, że jego zdaniem, myślenie komunistyczne jest pewnego rodzaju umysłową mutacją i zawsze będzie grupa ludzi, która myśli w ten sposób, więc rozwiązanie jest jedno – trzeba ich rozpoznawać i wsadzać do więzienia, zanim będzie za późno. O tym, co może się stać, gdy rzeczywiście będzie za późno, przekonali się Rosjanie, gdy ich komunistyczni mutanci przejęli władzę równy wiek temu. Przejęli i zaczęli wprowadzać swoje rządy, będące mieszaniną zwykłego bandytyzmu z ideologicznym zacietrzewieniem. wskazującym potrzebę fizycznej likwidacji przeszłości i jej reliktów.
  • @Ziut - Blok Narodowy Polski 03:01:32
    Wczoraj Państwo w Państwie, na Polsacie, pokazało całe oblicze sądownictwa, komorników, notariuszy itd. Nic się nie zmieni. Dalej będą pastwić się na skrzywdzonymi Polakami. Już oni znajdą kruczki prawne. Na przykład, zabieranie dzieci za biedę rodzinom zastępczym, stanowionych przez dziadków. Przecież to najbliższa rodzina. A MOPS straszy, że rodzinom zastępczym za biedę dzieci zabrać można. Co to ma być za ustawa?. To jakiś absurd. Nikt nie da dzieci rodzinom zastępczym, gdy w domu jest bieda. Jeżeli są to dziadkowie, którzy z różnych przyczyn stanowią taką rodzinę, to według mnie dzieci nie powinno się zabierać. Tak chyba powinno stanowić prawo. A urzędnicy znowu wykorzystują luki w prawie.
  • Entia non sunt multiplicanda praeter necessitatem
    Fascynujące jak ateizm przeżarł ogół umysłów, także tych co deklarują swoją religijność.

    Być może wyjaśnienie zagadki Pana Prezydenta jest niezwykle proste choć niewiarygodne. Otóż może on być żarliwym katolikiem, który boi się Boga bardziej niż innych polityków, i dla którego wierność Kosciołowi i respekt do hierachii oraz duchownieństwa ma pierwszeństwo przed lojalnością partyjną.

    "Jan Duda zawsze pilnował, żeby jego dzieci miały piątki z religii i z polskiego. I żeby Andrzej raz w miesiącu się spowiadał. ... rodzice Andrzeja Dudy odprawiali razem z dziećmi w domu drogę krzyżową, klęcząc i rozważając kolejne stacje Męki Pańskie. 'Przez cały adwent budziliśmy dzieci o świcie i o 6.30 rano byliśmy już w kościele na roratach. (…) Chcieliśmy, żeby nasze dzieci traktowały życie religijne poważnie' "

    Kościół gra na prezydenta:

    http://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/kosciol-gra-na-prezydenta/c1yxe77
  • @Ziut - Blok Narodowy Polski 03:01:32
    https://wpolityce.pl/polityka/359273-top-10-cytatow-z-wywiadu-kaczynskiego-w-sieci-prezes-pis-musimy-wytrzymac-presje-ue-jesli-tego-nie-zrobimy-zostaniemy-krajem-peryferyjnym
    Ps..Z tym przypominaniem w partii to bardzo dobrze ale niestety niema nikogo co by to przypominał PADowi a to skutkuje, że stacza się on w kierunku Marcinkiewiczyzmu. PiS to, co obiecał wyborcom na spotkaniach dotrzymuje. Są partie, które widzą wyborców tylko do moment wyborów. PAD-owi odbiło coś na mózg. Nie ma jednej wypowiedzi aby nie padło wielokrotnie stwierdzenie: "JA jako prezydent" "JA prezydent RP" JA,JA JA i tak w kółko, a gdzie trochę skromności i taktu ? Panie Kaczyński jesteśmy z panem ani kroku w tył to jest walka albo wygrają folksdojcze czy targowica albo MY.
  • @kula Lis 67 10:43:05
    "niestety niema nikogo co by to przypominał PADowi a to skutkuje, że stacza się on w kierunku Marcinkiewiczyzmu"

    Pan Prezydent nie jest premierem tylko Głową Państwa. On reprezentuje Polskę i został wybrany przez absolutną większość obywateli Polski.
  • @Ziut - Blok Narodowy Polski 03:01:32
    https://wpolityce.pl/polityka/359267-minister-szczerski-odpowiada-na-publikacje-tygodnika-sieci-to-jest-pewien-strumien-swiadomosci-dziennikarsko-partyjnej

    Ps..Kancelaria prezydenta łże w żywe oczy! Wy jesteście z Plakami?- ale tymi z KODu! Nie ma bata...albo mają coś na prezydenta i trzymają go w szachu albo to OKRUTNA POmyłka! W wyborach parlamentarnych 2015 na PiS zagłosowała większość POLAKÓW właśnie. I to Polacy oczekują rzeczywistych, a nie "pudrowanych" zmian w sądownictwie, tzn. likwidacji mafii w togach. A pan prezydent - jak się okazuje - staje po stronie mafii, a nie Polaków...Szczerski to jest teatr, skąd w kancelarii tylu ludzi Komorowskiego i WSI ? Zastanów się panie Szczerski, czy ty służysz dobrej zmianie, czy raczej ambicyjkom swoim i PAD. Czy w kancelarii Prezydenta dużo pracowników i doradców ma "milionowe depozyty" na swoich kontach i kontach swoich bliskich? Panie Szczerski tzw. 3/5 "pomysłu Kukiza" wymyślili Giertych i spółka. i zablokowali reformy..Kiedy likwidacja "dukaczewskiej" BBN? czy jego żona jest jeszcze tłumaczem w kancelarii prezydenta? Wyspiański wiecznie żywy " miałeś chamie złoty..... ostał cię jeno sznur". Gdzie pomoc frankowiczom, gdzie aneks do raportu? Mamy za to szantażowanie PiS i hejt przeciwko Macierewiczowi. Polacy to ocenią.
  • @Pedant 10:49:28
    Wybrał J. Kaczyński, a wyborcy wybór potwierdzili.
    Teraz J. K. i my jesteśmy rozczarowani i oszukani.
  • @Oświat 11:03:50
    Wymóg 3/5 powinien być zachowany, bo to wymóg konstytucyjny. A tą jesteśmy związani, póki co.

    Jednocześnie trzeba dążyć do tego, by ten "pat" (brak możliwości powołania KRS-u wskutek niemożności uzyskania 3/5 głosu) nie sparaliżował państwa, rozwoju prawa i rozwoju stanowienia prawa w Polsce.

    Duda - jak sugerowały bodajże Arkana w ostatnim numerze - zaproponuje mechanizm "analogiczny" do tego, który przewiduje powołanie rządu:

    - parlament wskazuje kandydatów i 3/5
    - w razie niepowodzenia (nie wcześniej!) prezydent (lub inny organ konstytucyjnie akceptowalny - osobiście wskazałbym na Marszałka Senat, w konsultacji z prezydentem - są to konstytucyjne organy wyższego rzędu nad Sejmem, więc nie można zarzucać tutaj nikomu odejścia od duchu konstytucji) wskazuje swoich kandydatów - nadal wymóg 3/5.
    - jeśli wtedy także nie uda się uzyskać większości, dopiero za trzecim podejściem można zastosować wymóg zwykłej większości.

    No i zasada konstruktywnego votum zaufania, czyli dopiero gdy się uda (choćby i za 3 podejściem) tę KRS powołać, dotychczasowa ustępuje.

    Nie jest to rozwiązanie sprzeczne z duchem konstytucji, a jedynie wypełnienie luki. Jeśli Konstytucja nie przewiduje rozwiązania sytuacji patowej w odniesieniu do KRS, a przewiduje ją w odniesieniu do rządu, to trzeba - per analogiam - w drodze ustawy przyjąć takie rozwiązania, które się sprawdziły, a które odpowiadają kulturze prawnej III RP.

    Jeśli Marszałek Senatu i Prezydent (nie ma w chwili obecnej organów o wyższym autorytecie i pozycji systemowej) nie będą w stanie takiej większości zapewnić, musi rządzić zwykła większość. Nawet jeśli to rozwiązanie prowizoryczne. Można także takie prowizorium obwarować zastrzeżeniem, że tak powołany KRS bardziej "zarządza", niż wprowadza reformy systemowe.

    /Wszystko inne jest kwestią kultury prawnej. Jeśli i tutaj PiS oraz Duda się nie dogadają, przerzucam się z naszej ligi na Bundesligę i zaczynam kibicować Angeli Merkel, jako fan Roberta Lewandowskiego i CSU./
  • @Oświat 11:03:50
    Konto Michała Królikowskiego zablokowane? Chodzić może nawet o 750 tys. zł. Generalny Inspektor Informacji Finansowej zablokował konto Michała Królikowskiego - poinformował dziś portal dziennik.pl. Chodzi o część z 1 mln zł, który Królikowski dostał w lutym od firmy, która jest podejrzewana o wyłudzenia. Chodzi o część z 1 mln zł, który Królikowski dostał w lutym od firmy, która jest podejrzewana o wyłudzenia 700 mln zł VAT w wyniku obrotu paliwami podał portal. Jak wynika z informacji portalu dziennik.pl, pieniądze miały zostać zablokowane w czwartek. Królikowski powiedział, że wie o zajęciu pieniędzy od piątku lub soboty i jest zadowolony z tej decyzji. Dodał, że zajęte zostało 750 tys. zł. Rzecznik prasowy ministra finansów Łukasz Świerżewski powiedział PAP, że resort nie komentuje w żaden sposób tej informacji. "GIIF nie udziela informacji na takie zapytania" podkreślił.

    Źródło: PAP
  • @kula Lis 67 10:53:29
    KOMUNA WRÓCIŁA, a wydawało się to niemożliwe. Ale jak przeczytałem to co napisałeś, to stwierdziłem, że metody bolszewickie znów zadzialały.

    Popatrz i pomyśl co żeś napisał:
    "W wyborach parlamentarnych 2015 na PiS zagłosowała większość POLAKÓW właśnie." PiS uzyskało 37,58% tych co poszli głosować. Gdzie ty widzisz tę większość Polaków? KC PiS jedyna przewodnia siła narodu, całą Polska głosuje na nią.

    O tym, ze większość Polaków go poparła może powiedzieć tylko Duda, uzyskał ponad 50% głosów tych, co poszli głosować. A jeśli Polacy się pomylili, o czym mówiłem od samego początku, to Polacy powinni siebie za to winić. Jest to człowiek z namaszczenie Knesetu, Kaczyńskiego, bo o marionetkach nie mówię.

    "Hejt przeciw Macierewiczowi"? Oficerowie salutują, trzymają parasol nad głową gówniarza ze średnim wykształceniem bo jest "ulubieńcem" Macierewicza, lobbyści amerykańskiego przemysłu zbrojeniowego pałętają się po ministerstwie wpływają na decyzje, w ty to nazywasz hejtem?
    Dołóż do tego udział w targowicy, czyli sprowadzenie obcych wojsk na teren kraju.

    Pomyśl trochę. On powinien nie tylko wylecieć z urzędu ale już stać przed Trybunałem Stanu za zdradę ojczyzny. A ty o hejcie mówisz.

    O jakich ty zmianach w sądownictwie mówisz? O tym, że politycy chcieli mieć wpływ na sądownictwo. Nie myślałem, że propaganda PiS oparta na czystych wzorcach bolszewickich tak może umysły niektórych zlasować. Ale widocznie się myliłem.
  • @Oświat 11:03:50
    https://wpolityce.pl/polityka/359295-kuczynski-w-szale-czesc-sukcesu-afd-sily-groznej-dla-polski-to-robota-kaczynskiego-jego-zbrodniczej-polityki-szczucia-na-niemcy
    Ps..AfD założyła osobiście Merkel. Swoją polityką oczywiście. Wielki człowiek pan Jarosław Kaczyński skoro nawet wyniki wyborcze w Niemczech, to jego zasługa!!! Kaczyński to jest odpowiedzialny nawet za plamy na księżycu...ups...:)..miało być..na słońcu. Tak na poważnie to: powoli Niemcom zapala się "czerwone światełko" w kontekście nadmiernej liberalizacji władzy w związku z tym wpuszcza konserwatystów do Bundestagu. Kuczyński zgodnie z oficjalną linią propagandy polskich pseudo-liberałów i totalnej opozycji jednocześnie głosi wszem i wobec że Niemieccy i Europejscy Liberałowie są miłośnikami Polski i Polaków a Niemieccy Konserwatyści to są "faszyści" lub "neonaziści". Już wkrótce PiS zaleje całą Europę i lewactwo będzie na POntonach emigrować do Afryki. A jaki gen ma Kuczyński? Wystarczy spojrzeć na tę pokrzywioną ze złości gębę i rdzennie "polskie" rysy. Radzę diasporze żydowskiej, aby powściągnęła tego "rumaka" intelektualnego, ponieważ jego obrzydliwa retoryka w połączeniu z żydowskim pochodzeniem wywołuje antypatię i antysemityzm do całego narodu. Ten schizofrenik o wyglądzie menela już dawno powinien być ze Stefanem na oddziale!
  • @Zawisza Niebieski 11:46:13
    to miarodajny sondaż bo na ponad 10tys osobach
    To poniżej niebieskiego i innych tu bardzo zaboli, oj zaboli!

    Na którą partię polityczną lub ruch społeczny oddał(a)byś swój głos w najbliższych wyborach parlamentarnych? // Termin głosowania: WRZESIEŃ 2017
    Prawo i Sprawiedliwość 67.38%
    Kukiz'15 10.18%
    Wolność 6.44%
    Platforma Obywatelska 4.57%
    Ruch Narodowy 3.03%
    Sojusz Lewicy Demokratycznej 2.2%
    Nowoczesna 1.54%
    Partia Razem 1.3%
    Polskie Stronnictwo Ludowe 0.72%
    Inny komitet 0.71%
    Kongres Nowej Prawicy 0.61%
    Prawica Rzeczypospolitej 0.47%
    Inicjatywa Polska 0.24%
    Twój Ruch 0.22%
    Samoobrona 0.16%
    Partia Zieloni 0.08%
    Unia Europejskich Demokratów 0.08%
    Wolni i Solidarni 0.08%
    Głosów: 10236!!!!!!!! Wykresy pod linkiem

    http://ewybory.eu/sonda-parlamentarna/
  • @Zawisza Niebieski 11:46:13
    Po tym jak ci podesłałem wiarygodny sondaż to będziesz swe bazgroły i swe żale pisał przez wiele kadencji PiSu. Co do sądownictwa, prokuratur to tylko opcja zero, na dziś nie możliwa lecz w przyszłej kadencji PiSu już tak.
  • @Oświat 11:03:50
    Tak to jest, kiedy się wybiera na prezydenta jakiegoś dupka z kancelarii, którego popiera kneset i kieruje żona żydówka, której ojciec nienawidzi Polaków. Tak jak zapewne poprzednio nim kierowała chora na ambicję matka, zbierająca podpisy poparcia kandydatury synalka u swoich studentów.

    Fakt, że przeszedł moje oczekiwania, bo nie dość, że jest usłużnym lizusem, który natychmiast zmieni strony, jeśli to tylko posłuży jego karierze, ale na dodatek jest głupi i wredny. On nie ma absolutnie żadnych dobrych intencji, jak chodzi o Polskę i Polaków i już nawet nie udaje. Jak widać, dzięki takiej taktyce zaszedł bardzo wysoko, ale wielkim nigdy nie będzie. Kolejny sterowany karzeł w polskiej polityce.
  • @Zawisza Niebieski 11:46:13
    Jaki kretyn z PiS uważał, że człowiek który robił karierę w Unii Wolności będzie dobrym prezydentem?
  • Nikt nie próbuje niczego zmieniać,
    co by naprawdę nam coś dało - słowa dr Krajskiego.Gra pozorów, a nie reforma sądownictwa.
    https://youtu.be/DVznlzZD2Xg
  • @Robik 12:43:49
    "Jaki kretyn z PiS uważał, że człowiek który robił karierę w Unii Wolności będzie dobrym prezydentem?"

    Bez Dudy i bez obietnicy, że Macierewicz nie będzie ministrem, PiS by nie wygrał wyborów.
  • @Lotna 12:39:00
    Jak na razie to są założenia. Gdzie obiecane teksty ustaw? Czy mamy czekać tak jak na publikację aneksu WSI? Fatalnie. Ośrodki doradcze Prezydenta nie są w stanie napisać konstytucyjnej ustawy. To jest dziecinada, a nie realpolitic. Powiadasz zmiana konstytucji? A jakże tego dokonasz prestigititatorze??? Fatalnie prezydent wetuje ustawy jako niekonstytucyjne i sam tworzy ustawy niekonstytucyjne. Skoro napisał ustawę niekonstytucyjną, to niech albo napisze konstytucyjną ( przecież sam zawetował z powodu niekonstytucyjności), albo w ramach poprawek Sejm może przegłosować tak, żeby była konstytucyjna. Ale on chce pełnię władzy i dlatego dla własnych potrzeb chce zmienić Konstytucję. I już wiadomo dlaczego otaczał się doradcami Komorowskiego. Obiecali mu że wynieśli Wałęsę , to i jego wyniosą w górę. I temu trzeba się przeciwstawić. Bolek 2 nam niepotrzebny. Czyli PAD stanął po stronie Nadzwyczajnej kasty Układ wsi wiecznie żywy. PAD jak i jego kolega niejaki Bolek postanowił wesprzeć lewą nogę i tylko dla wyraźnych chęci przejęcia władzy...nie liczy się obywatel a tylko PAD-a przerośnięte -ego...smutne bo trwoni się prawicowe zaufanie i chęć pracy dla Polski. Jestem zdecydowanie przeciwny zdawania się na decyzję jednego człowieka. Największy mandat społeczny do sprawowania władzy ma PiS 37,58%, a nie PAD, który miał w I turze tylko 34,76%. Miał do wyboru: wojna lub hańba. Wybrał - hańba. A wojnę z opozycją będzie miał i tak!
  • @Robik 12:43:49
    zapytam przewrotnie:

    Jaki kretyn z PiS wyasygnował człowieka, który robił karierę w UW, na prezydenta?

    Jeśli ten kretyn z PiS, który uczynił Dudę prezydentem, nie będzie w stanie przeprowadzić z nim "małego" okrągłego stolika w kwestii Krajowej Rady Sądownictwa i sprzedać tych ustaleń jako niezbędne zło w celu wyjścia z patowej sytuacji (co zrobić, gdy arytmetyczna większość sejmowa jest ZA, a Konstytucja wymaga niemożliwej do osiągnięcia większości kwalifikowanej?), a dodatkowo jeśli ten kretyn z PIS-u swoje zarzuty wobec prezydenckiego projektu ustaw
    poprze argumentami o niezgodności reformowanych ustaw z konstytucją (którą przecież Kaczyński chce za wszelką cenę zmienić), to się zbłaźni całkowicie.

    Z innej beczki: Co za partacz próbuje nadać istotne uprawnienia personalne Ministrowi Sprawiedliwości (pozbawiając Prezydenta jakiegokolwiek prawa głosu w kwestii reformy ustaw dot. systemu sądownictwa), a odmawia ich - wszak mającemu rangę organu konstytucyjnego - Prezydentowi RP? A może Kaczyńskiemu się wydawało, że to Ziobro jest prezydentem RP?

    Żaden naród nie łyknie takiej próby wyjścia z pata, w którym tkwi obecny parlament, jak zaproponował to Ziobro ("ja wskazuję, wy uchwalacie", prezydent niech się nie miesza, czyli totalna uzurpacja kompetencji) - żaden sąd nie odważy się uznać reform lipcowych (autorstwa Ziobry) za zgodne z konstytucją.

    Każdy naród zaakceptuje to, co proponuje Duda (szukanie szerokiego konsensusu dla zbudowania większości akceptującej wprowadzane rozwiązania - żaden sąd nie odważy się zakwestionować konstytucyjności reform forsowanych przez Dudę (po szerokich konsultacjach w gronie parlamentu - działanie nie mające nic wspólnego z uzurpowaniem sobie uprawnień, lecz odpowiedzialne szukanie partnerów do wyjścia z impasu).

    Zmiany obecne nie mają wcale charakteru fasadowego.
    To kluczowy bój w walce o przebudowę tego kraju w drodze ewolucji i przy maksymalnej zgodności z nieprzystającą do realiów konstytucją, która zakładała, że jest dobrze. A wszyscy wiemy, że nie było dobrze, bo KRS była gwarantem postkomunoidalnego bezwładu, który trzeba zakończyć.
  • @kula Lis 67 12:22:40
    Ja ci na ten sondaż już odpowiadałem, że mnie on nie boli, ani ziębi ani parzy. Wybory za 2 lata, to szmat czasu. Przyjdą to zobaczymy.

    Ale dam ci inny ciekawy sondaż Pollster w dniach 20-21 września zadał pytanie 1078 osobom, kto w PiS powinien być kandydatem na prezydenta.
    Odpowiedź:
    Duda 66%
    Morawiecki 16%
    Szydło 8%
    Kaczyński 6%
    Ziobro 4%

    Masz dokładnie jaki mandat do rządzenia w Polsce ma uzurpator Kaczyński. Trudno, nie będą chcieli Dudy, będzie Tusk lub inny z PO.
  • @kula Lis 67 10:04:22
    Większość 3/5 głosów przy wyborze do KRS jest praktycznie przy totalnej opozycji niewykonalna. Duda proponuje zapis, że jeżeli Sejm nie dokona wyboru, to wybierze prezydent. Konstytucja tego nie przewiduje, zatem Duda przedstawia dodatkowy projekt ustawy - zmiana Konstytucji w tym zakresie. Zdaje się, że jeśli prezydent nie zmieni zdania, z reformą sądownictwa się nie ruszy.
  • @Lotna 12:39:00
    "kieruje żona żydówka, której ojciec nienawidzi Polaków"

    Co Pan/Pani wypisuje? Jej ojciec jest wybitnym poetą i eseistą, slawistą co zaczął działalność patriotyczną, kiedy to się jeszcze nie opłacało (przeciw formalizacji zależności od ZSRR w 1975).

    A co do Pani Agaty to ona jest Żydowką tylko w świetle ustaw norymberskich.

    Za Panem Prezydentem stoi polski Kościół (jak napisałem powyżej)
  • @wercia 13:37:30
    "Większość 3/5 głosów przy wyborze do KRS jest praktycznie przy totalnej opozycji niewykonalna."

    Pod warunkiem, że ustawa będzie nie do zaakceptowania. Celem większości kwalifikowanej w sprawach sądownictwa jest zabezpieczenie ponadpartyjności sądów.
  • @Robik 12:43:49
    Duda był bardzo kiepskim prezydentem, ośmieszał to stanowisko będąc czystym kaczym piórem. Ale tym wetem zadziałał bardzo dobrze. TO co chcieli zrobić to była granda w biały dzień. Dać prawo do wybierania najwyższych sędziów człowiekowi, który jak widać z powyższego sondażu ma 4% poparcia, człowiekowi, który nie ma żadnego mandatu społecznego, bo przecież minister nawet nie musi być posłem.
  • @Pedant 13:39:43
    "Nie byłoby żadnej gwarancji, że ustawy przyjęte przez parlament i podpisane przez głowę państwa nie byłyby podważane w sądach powszechnych."

    Jeśli sędzia nie zgadza się z tym, że dana ustawa (akt uchwalony przez parlament, podpisany przez prezydenta i ogłoszony) jest PRAWEM, to powinien ustąpić i zaprzestać orzekania, a nie ją kwestionować....

    parabola:

    Jeśli nowe przepisy prawa komunikacyjnego zaczną nakazywać kierowcom bezwzględnie zatrzymywanie się przed przejściem dla pieszych, a nie, tak jak teraz, tylko gdy w sposób wyraźny zostanie wyrażona przez pieszego wola przekroczenia jezdni, to ci, którzy takich przepisów nie uznają za słuszne, powinni odmówić kierowania autobusami, a nie jeździć nadal twierdząc, że dany przepis nie obowiązuje, bo coś tam.....

    Krajowa Rada Kierowców nie ma prawa kwestionować woli sejmu... może co najwyżej wnosić o ograniczenie liczby przejść dla pieszych w największych arteriach miasta....

    Bezpieczeństwo pieszych first.

    Sytuacja, jaką teraz mamy (oczywiste nadużycie uprawnień, czyli gdyby taka Krajowa Rada Kierowców (Sądownictwa) kwestionuje prawo podjęte przez sejm), powinna "ex lege" powodować wygaśnięcie mandatu, tak samo jak zabicie pacjenta na stole operacyjnym w celach zarobkowych powinno "ex lege" powodować utratę uprawnień chirurga... oczywiście operacje przeprowadzone przez niego po tym czasie, a do momentu stwierdzenia wygaśnięcia uprawnień, pozostają w mocy, a jedynie nie przysługuje mu za to żadne wynagrodzenie i ma zwrócić to, co po tym czasie zarobił...

    Kto powinien być władny do wygaśnięcia mandatu "ex lege" z uwagi na rażące nadużycie uprawnień?

    Ano prezydent.... nikt inny.
  • @maharaja 13:51:16
    Pisałem tu po ostatnim spotkaniu prezydenta z prezesem, że mam złe przeczucia i to się sprawdziło. Po pierwsze: pan prezydent (jego otoczenie - pan Szczerski, pan Zybertowicz i inni kanceliści) potrzebuje pilnie władzy, stąd 3/5 w sejmie i ewentualna decyzja prezydenta co do wyboru do KRS w przypadku nieosiągnięcia konsensusu. To się wiąże ze zmianą Konstytucji, ponieważ PAD takich prerogatyw nie ma. Nie byłoby to konieczne, gdyby w prezydenckim projekcie ustawy znalazł się zapis, że w przypadku nieudanych trzech prób wyboru członków KRS, przechodzi się do wyborów z zastosowaniem większości zwykłej. Po drugie: Dziwny to obyczaj, żeby zmieniać Konstytucję pod projekt ustawy i jeszcze warunkować tym podpisanie WŁASNEJ ustawy. Już sam pomysł wskazuje z jaką determinacją pałacowy "Dwór" dąży do poszerzenia uprawnień prezydenta. Moim zdaniem, nie jest to ostatnie słowo pałacowych w poszerzeniu wpływów na życie polityczne w Polsce. Specjalna Kasta na czele z p.Gersdorf, p.Żurkiem, p.Rzeplińskim, p.Strzęboszem i p.Stępniem dziękują panu prezydentowi Dudzie za wyrozumiałość i uwzględnienie ich postulatów przy tworzeniu ustaw o Polskim Sądownictwie oraz gwarantują 100% poparcie. Prezydencie Dudo, i znowu zrobiłeś dobrze tym złogom komunistycznym.Tymi swoimi ustawami zapędziłeś się w "kozi róg". Powinieneś tych swoich doradców, pozostałość po poprzedniku Komorowskim pogonić na cztery wiatry, a teraz co? wydudkali cię i Polacy nie doczekają się w najbliższym czasie zmian w tym bagnie sądowniczym. Nie licz na mój głos w następnych wyborach.
  • @wercia
    Królikowski to taki cichy cwaniaczek kastowy. Powinien być przykładnie ukarany. Gdybyś króliku w swojej klatce siedział, nic by o tobie prokurator nie wiedział! Consiliere grubych przestępców doradzał Prezydentowi w tworzeniu prawa. Czy może być coś bardziej przerażającego w obrazie stanu "nadzwyczajnej kasty" i zarazem pospolitym dziadostwem spec służb. I bardzo dobrze. Ten rząd za bardzo się cacka z nadzwyczajną kastą. Banda przewalaczy i geszefciarzy. Jak to jest, że pieniądze z przestępstwa są zarazem kaucją sądową ? Takie pieniądze i inne dobra powinny być od razu zabezpieczone na rzecz zwrotu kradzieży. Zdeponować i owszem można u notariusza zapis testamentowy, pieniądze również ale, każdy przelew powyżej 10 tys. euro wymaga zgłoszenia do UKS ". Królikowski powiedział portalowi dziennik.pl, że w zeszłym tygodniu jego klient wskazał swoje depozyty adwokackie i rachunki, na jakich się znajdują. Zajęcie depozytu na swoim koncie mecenas wiąże właśnie z tą sprawą. " Po jakim czasie od zdeponowania Królikowski raczył wywiązać się z ciążącego na nim obowiązku zgłoszenia tego faktu do UKS -u ?" 3. Instytucja obowiązana przeprowadzająca transakcję, której okoliczności wskazują, że może ona mieć związek z praniem pieniędzy lub finansowaniem terroryzmu, ma obowiązek zarejestrować taką transakcję, bez względu na jej wartość i charakter. 3a. W przypadku gdy instytucja obowiązana nie przyjmuje dyspozycji lub zlecenia do przeprowadzenia transakcji, obowiązek, o którym mowa w ust. 3, stosuje się także, gdy instytucja ta wie lub przy zachowaniu należytej staranności powinna wiedzieć o takiej transakcji w związku z wykonaniem umowy z klientem. 3b. Instytucje obowiązane będące adwokatami, radcami prawnymi oraz prawnikami zagranicznymi obowiązek, o którym mowa w ust. 3, wykonują, jeżeli uczestniczą w transakcjach w związku ze świadczeniem klientowi pomocy w planowaniu lub przeprowadzaniu transakcji dotyczących: 1) kupna i sprzedaży nieruchomości lub przedsiębiorstw; 2) zarządzania pieniędzmi, papierami wartościowymi lub innymi wartościami majątkowymi;
  • @wercia 13:37:30
    Totalni sobie mogą groźnie palcem w bucie kiwać. PiS PADowskich reform nie powinien poprzeć i po herbacie. "Cenna inicjatywa" o powoływaniu członków KRS przez prezydenta idzie do kosza. Czyż nie o to PAD-owi chodziło? Odejście Magierowskiego i Sadurskiej nie było przypadkiem. Jeśli PiS nie odetnie się całkowicie od jego działań to straci. Elektorat oczekuje konkretów a nie pozorowanych działań. Ośmieszyć PAD-a jako prawnika obiecującego gruntowną reformę sądów. Czy jak składał te obietnice nie znał konstytucji? Prezydent Duda zgłasza nierealne pomysły polityczne dotyczące sądownictwa, gra na czas, by jak najdłużej ten chory system sądownictwa trwał w Polsce. Jednocześnie popełnia samobójstwo polityczne, co świadczy o tym, że jest dużym dzieciakiem, który jest manipulowany przez otoczenie i żydowską rodzinkę. Bul skacząc po stołkach w japońskim parlamencie popełnił polityczne seppuku ! Mój uwielbiany(niegdyś)Duduś - skacząc vetem po ustawach doigra się - impeachmentu ?
  • @Zawisza Niebieski 13:50:08
    Na kogo obecnie byś zagłosował jako na kandydata na fotel prezydenta RP:
    Duda …......
    Ziobro ………….
    No to zagłosujmy.
    Ja głosuję na Ziobro.
    Zatem Ziobro ma już jeden głos.
  • @Oświat 15:26:38
    Ja i moja rodzina oraz znajomi także więc dochodzi do twego z min. 30 głosów.
  • @Zawisza Niebieski 13:37:21
    //Trudno, nie będą chcieli Dudy, będzie Tusk lub inny z PO.//

    Chłopie , styrosz się
    Styrosz
    Zmień dilera bo ten co ci działkę sprzedają to goowno ci sprzedaje
    Zmień dilera bo się styrosz
  • @Oświat 15:26:38
    Zadałeś mi trudne pytanie, bo PiS nigdy nie był moją opcją, zawsze brzydziłem się wazeliniarstwem, kłamstwem i mową nienawiści, które są wizytówką "elit" PiS. Na Dudę nie głosowałem, bo wiedziałem, że będzie to marionetka, wybór Knesetu i marionetka Kaczyńskiego. Teraz mnie zastanowił, bo dobrze się stało, że zawetował tamte ustawy, nie nazywajmy je reformą, była to próba podporządkowania sądów Kaczyńskiemu i nic więcej. Nie może być tak, by sądy były podporządkowane politykom. By jedna partia obsadziła swoimi kolesiami najwyższe władze w sądownictwie. Sędziowie muszą być ponadpartyjni. Teraz mamy od Dudy propozycję, która nie jest do zrealizowania. Bo zmiana konstytucji w tym układzie sejmu nie jest możliwa.

    Ziobro w mojej ocenie to moralne zero, ale by odpowiedzieć na Twoje pytanie, w tym zestawieniu ja bym dokonał wyboru między Morawieckim a Dudą. I kto wie, czy Morawiecki nie byłby lepszą opcją, choć to opcja bankierska. Ale nie dał by z siebie zrobić takiego pośmiewiska, jak z siebie zrobił Duda. Duda jest człowiekiem łatwo kierowalnym a to nie jest cecha, którą powinien mieć prezydent.
  • @Husky 17:14:00
    Tylko na tyle ciebie dziś stać? Widzę, żeś dziś przemęczony i polot mocno szwankuje. Poszukaj może kilka obrazków? Może na stronie www.sokzburaka.pl coś znajdziesz?

    A słyszałeś o akcji, chcą analfabetkę Pawłowicz wyrzucić z Facebooka. Od 24.09 już 16'5 tysiąca głosów popierających petycję zebrano a zakładano 20 tys. Sukces jest bliski. Może i ty się wpiszesz, obaj wszakże jesteśmy za likwidowaniem mowy nienawiści i chamstwa w życiu politycznym.
  • @Zawisza Niebieski 17:59:23
    ...Nie może być tak, by sądy były podporządkowane politykom...
    Komuś muszą być podporządkowani, bo jak nie będą to, będzie jak było, czyli kasta, mafia.
    Polityków, my wyborcy umiemy jednak odsunąć od władzy, pożegnaliśmy już wielu z nich, Buzka, Tuska, Balcerowicza, Millera, i wielu innych, a sędziów ani rusz.
    A jak będą podporządkowani politykom to zmieniając polityków zmienimy jednocześnie i sędziów.
    Zły sędzia będzie pracował na złą opinię polityków i to będą musieli brać pod uwagę politycy.
  • @Oświat 19:36:59
    Czy tych polityków pożegnaliśmy, na prawdę nie wiem, ale rzeczywiście kilku "polityków" już pożegnaliśmy. Ostatnio czytałem, że Rokicie jakieś odszkodowanie, ostatni talon za "patriotyzm" przyznano.
    Ciekawy pomysł Dudy, by sędziowie odchodzili na emerytury w wieku emerytalnym, chętnie bym to widział również z przypadku polityków. Wtedy pozbylibyśmy się z naszej polityki takich zmór i niszczycieli jak
    Szyszko 73 lata,
    Kaczyński 68 lat,
    Terlecki 68,
    Piotrowicz 65,
    Niesiołowski 72,

    Czas wnuki bawić, jeśli się w życiu tych wnuków dorobiło.

    Ideą sędziów ponadpartyjnych jest to, że zostaną wybrani głosami pewnej koalicji partyjnych, stąd podoba mi się ten próg 3/5. I nie histeryzowałbym, że nie da się znaleźć. Nie da się znaleźć sędzię zaangażowanego politycznie, sędzia z dorobkiem, a takich z pewnością kilku się w Polsce znajdzie, gdy będzie nad p-osłami bat, że jeśli się nie zgodzimy, to nam prezydent wybierze, i wcale nie wiadomo, czy tego "od serca"skłoni do szukania porozumień ponad partyjnych.
  • @Oświat 19:36:59
    " sądy były podporządkowane politykom...
    Komuś muszą być podporządkowani, bo jak nie będą to, będzie jak było, czyli kasta, mafia."

    Nie mogą być podporządkowane politykom bo będą wydawać wyroki w interesie polityków. Stany są dobrym laboratorium bo każdy stan ma swoją konsstytucję. Sa na przykład sędziowie wybierani przez obywateli.

    Tę kwestię rozważano przez co najmniej 3 stulecia. Po prostu wybór sprowadza się do władzy autokratycznej - czyli samodzierżawia, albo do republiki. Dla republici jedynym dobrze wypracowanym jest podejście Monteskiusza gdzie sądownictwo, władza wykonawcza, prawodawcy są samodzielni i wzajemnie się kontrolują.

    To znaczy są systemy pośrednie, całkiem sprytnym jest polska Konstytucja Kwietniowa (z 1935 roku). Polecam przeczytanie - krótka i pieknie napisana.
  • @Zawisza Niebieski 17:59:23
    "Duda jest człowiekiem łatwo kierowalnym a to nie jest cecha, którą powinien mieć prezydent."

    On jest naprawdę żarliwym katolikiem i stara się być dobrym chrześcijaninem. Dlatego Kościół (najmądrzejsi biskupi) bierze go pod swoje skrzydła aby ratować Polskę.

    https://wpolityce.pl/kosciol/352784-andrzej-duda-nie-jest-malowanym-prezydentem-abp-glodz-o-wecie-prezydenckim-i-o-roli-kosciola-w-zyciu-publicznym

    http://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/kosciol-gra-na-prezydenta/c1yxe77
  • @kula Lis 67 10:21:17 Tam nie ma żadnej luki prawnej....
    To są decyzje okupantów.

    PROSZĘ nazywać rzeczy i sprawy PO IMIENIU
  • @Pedant 20:36:53 KONSTYTUCJA PAŃSTWA POLSKA
    KONSTYTUCJA PAŃSTWA POLSKA

    JAKO NAJWYŻSZA UMOWA NARODU POLSKIEGO

    ZBIÓR PRAW I OBOWIĄZKÓW W PAŃSTWIE POLSKIM
    USTANOWIONYCH NINIEJSZYM NAJWYŻSZYM AKTEM PRAWNYM
    OBOWIĄZUJĄCYM OD DNIA OGŁOSZENIA.
    wersja robocza
    W IMIĘ OJCA NASZEGO KTÓRY JEST W NIEBIE

    00.My Naród Polski jesteśmy właścicielami Państwa Polska leżącego na naszych
    odwiecznych Ziemiach między Odrą a Bugiem oraz Bałtykiem a Tatrami.

    01. Nasze, Narodu Polskiego Państwo Polska jest Państwem świeckim.

    02. Religia jest prywatną, osobistą sprawą, wyrazem duchowej potrzeby każdej osoby,
    oprócz religii godzących w godność i wolność człowieka.

    03. Konstytucja ta jest Prawem Najwyższym i wszystkie oraz wszelkie prawa czy przepisy
    administracyjne niezgodne z jej zapisami są z góry bezprawne i nieważne.

    1. Przyjmujemy, że Narodem Polskim są Obywatele Polski którzy swoją działalnością ,
    przywiązaniem oraz patriotyzmem są godni tego miana.

    2. Nikt kto nie jest Narodowości Polskiej nie może z żadnym wyjątkiem ani pod żadnym
    pozorem pełnić żadnych funkcji państwowych, administracyjnych czy publicznych.

    3. To samo dotyczy Polaka Narodowości Polskiej, jeśli ma także inny paszport oprócz
    Polskiego bo nie można dwom panom służyć.

    4. Także nikt i nigdy pod żadnym pozorem ani pretekstem nie może pełnić żadnych dwóch
    funkcji państwowych, administracyjnych czy publicznych bo jawnie zachodzi konflikt
    interesów, jedna osoba to jedna funkcja, urząd czy stanowisko.

    5. Narodowość i Państwowość jest tak ustanowiona po wieczne czasy bez możliwości
    zmiany czy pominięcia i obowiązkowo wpisywana od urodzenia w każdy dokument danej
    osoby czy o danej osobie.

    6. W Polsce, Państwie Narodu Polskiego, inne narodowości i mieszane małżeństwa
    mogą żyć tylko i wyłącznie według Naszych Praw i na naszych zasadach, a
    później dopiero po trzech pokoleniach uzyskać Narodowość Polską.
    .
    7. Prezydenta do zarządzania w Naszym imieniu i zgodnie z Naszą wolą Polską
    Państwem Narodu Polskiego powołujemy i odwołujemy tylko My Naród Polski w
    wyborach z co najmniej 60% udziałem Narodu Polskiego

    8. Premiera jako pierwszego z ministrów do kierowania rządem zarządzającym
    Państwem Narodu Polskiego w imieniu i zgodnie z wolą Narodu Polskiego
    powołuje i odwołuje Prezydent.
    9. Prezydent jak i premier mogą być odwołani przez Naród Polski w corocznym lub
    powołanym na żądanie co najmniej 60% Narodu Polskiego Referendum
    Zaufania z co najmniej 60% udziałem Narodu Polskiego i równocześnie z co
    najmniej 60 % żądaniem odwołania.

    9. Prawo do własności prawnie nabyte, dające gwarancję stabilności nigdy, przenigdy i pod
    żadnym pozorem czy pretekstem nie może być naruszane a cokolwiek by je naruszało
    jest z góry nieważne i bezprawne bez żadnych wyjątków czy obchodzenia co
    potwierdzamy i ustanawiamy raz na zawsze po wieczne czasy.

    8. My Naród Polski ustanawiamy na terenie Naszego Państwa Polska od WSZYSTKICH I
    KAŻDEGO kto otrzymuje cokolwiek BEZ ŻADNYCH WYJATKÓW po wieczne czasu na
    zawsze bez możliwości zmiany czy obejścia jeden jedyny PODATEK w wysokości 10% OD
    PRZYCHODU OPRÓCZ SPADKÓW tak jak to już Bóg przykazał bez żadnych wyjątków czy
    zwolnień tak aby każdy miał swój JEDYNIE sprawiedliwy Dumny Udział w Swoim
    Państwie.

    9. Sądy Rozjemcze Cywilne, wg. Prawa Naturalnego i Zwyczajowego

    10. Nie ma kary bez szkody czy straty

    11. Policja Rozjemcza

    12. ZAWSZE szkoda musi być naprawiona a strata wyrównana
  • @andrzejw 21:03:53
    //9. Prezydent jak i premier mogą być odwołani przez Naród Polski w corocznym lub
    powołanym na żądanie co najmniej 60% Narodu Polskiego Referendum
    Zaufania z co najmniej 60% udziałem Narodu Polskiego i równocześnie z co
    najmniej 60 % żądaniem odwołania. //

    o co tu chodzi ?
  • Konstytucja Kwietniowa 1935 AD
    Art. 1.


     (1) Państwo Polskie jest wspólnem dobrem wszystkich obywateli.
     (2) Wskrzeszone walką i ofiarą najlepszych swoich synów ma być przekazywane w spadku dziejowym z pokolenia w pokolenie.
     (3) Każde pokolenie obowiązane jest wysiłkiem własnym wzmóc siłę i powagę Państwa.
     (4) Za spełnienie tego obowiązku odpowiada przed potomnością swoim honorem i swojem imieniem.

    Art. 2.


     (1) Na czele Państwa stoi Prezydent Rzeczypospolitej.
     (2) Na Nim spoczywa odpowiedzialność wobec Boga i historji za losy Państwa.
     (3) Jego obowiązkiem naczelnym jest troska o dobro Państwa, gotowość obronną i stanowisko wśród narodów świata.
     (4) W Jego osobie skupia się jednolita i niepodzielna władza państwowa.

    Art. 3.


     (1) Organami Państwa, pozostającemi pod zwierzchnictwem Prezydenta Rzeczypospolitej, są:
     Rząd,
     Sejm,
     Senat,
     Siły Zbrojne,
     Sądy,
     Kontrola Państwowa.
     (2) Ich zadaniem naczelnem jest służenie Rzeczypospolitej.

    Art. 4.


     (1) W ramach Państwa i w oparciu o nie kształtuje się życie społeczeństwa.
     (2) Państwo zapewnia mu swobodny rozwój, a gdy tego dobro powszechne wymaga, nadaje mu kierunek lub normuje jego warunki.
     (3) Państwo powoła samorząd terytorjalny i gospodarczy do udziału w wykonywaniu zadań życia zbiorowego.

    Art. 5.


     (1) Twórczość jednostki jest dźwignią życia zbiorowego.
     (2) Państwo zapewnia obywatelom możność rozwoju ich wartości osobistych oraz wolność sumienia, słowa i zrzeszeń.
     (3) Granicą tych wolności jest dobro powszechne.

    Art. 6.


     Obywatele winni są Państwu wierność oraz rzetelne spełnianie nakładanych przez nie obowiązków.

    Art. 7.


     (1) Wartością wysiłku i zasług obywatela na rzecz dobra powszechnego mierzone będą jego uprawnienia do wpływania na sprawy publiczne.
     (2) Ani pochodzenie, ani wyznanie, ani płeć, ani narodowość nie mogą być powodem ograniczenia tych uprawnień.

    Art. 8.


     (1) Praca jest podstawą rozwoju i potęgi Rzeczypospolitej.
     (2) Państwo roztacza opiekę nad pracą i sprawuje nadzór nad jej warunkami.

    Art. 9.


     Państwo dąży do zespolenia wszystkich obywateli w harmonijnem współdziałaniu na rzecz dobra powszechnego.

    Art. 10.


     (1) Żadne działanie nie może stanąć w sprzeczności z celami Państwa, wyrażonemi w jego prawach.
     (2) W razie oporu Państwo stosuje środki przymusu.


    II. Prezydent Rzeczypospolitej.


    Art. 11.


     Prezydent Rzeczypospolitej, jako czynnik nadrzędny w Państwie, harmonizuje działania naczelnych organów państwowych.

    Art. 12.


     Prezydent Rzeczypospolitej:
     a) mianuje według swego uznania Prezesa Rady Ministrów, a na jego wniosek mianuje Ministrów;
     b) zwołuje i rozwiązuje Sejm i Senat;
     c) zarządza otwarcie, odroczenie i zamknięcie sesji Sejmu i Senatu;
     d) jest Zwierzchnikiem Sił Zbrojnych;
     e) reprezentuje Państwo nazewnątrz, przyjmuje przedstawicieli państw obcych i wysyła przedstawicieli Państwa Polskiego;
     f) stanowi o wojnie i pokoju;
     g) zawiera i ratyfikuje umowy z innemi państwami;
     h) obsadza urzędy państwowe, Jemu zastrzeżone.

    Art. 13.


     (1) Prezydent Rzeczypospolitej korzysta z uprawnień osobistych, stanowiących Jego prerogatywy.
     (2) Do prerogatyw tych należy:
     a) wskazywanie jednego z kandydatów na Prezydenta Rzeczypospolitej i zarządzanie głosowania powszechnego;
     b) wyznaczanie na czas wojny następcy Prezydenta Rzeczypospolitej;
     c) mianowanie i odwoływanie Prezesa Rady Ministrów, Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego i Prezesa Najwyższej Izby Kontroli;
     d) mianowanie i zwalnianie Naczelnego Wodza i Generalnego Inspektora Sił Zbrojnych;
     e) powoływanie sędziów Trybunału Stanu;
     f) powoływanie senatorów, piastujących mandat z wyboru Prezydenta Rzeczypospolitej;
     g) mianowanie i zwalnianie Szefa i urzędników Kancelarji Cywilnej;
     h) rozwiązywanie Sejmu i Senatu przed upływem kadencji;
     i) oddawanie członków Rządu pod sąd Trybunału Stanu;
     j) stosowanie prawa łaski.

    Art. 14.


     (1) Akty urzędowe Prezydenta Rzeczypospolitej wymagają do swej ważności podpisu Prezesa Rady Ministrów i właściwego Ministra.
     (2) Akty urzędowe, wypływające z prerogatyw Prezydenta Rzeczypospolitej, nie wymagają kontrasygnaty.

    Art. 15.


     (1) Prezydent Rzeczypospolitej za swe akty urzędowe nie jest odpowiedzialny.
     (2) Za czyny, niezwiązane ze sprawowaniem urzędu, Prezydent Rzeczypospolitej nie może być pociągnięty do odpowiedzialności w okresie urzędowania.

    Art. 16.


     (1) Wybór Prezydenta Rzeczypospolitej odbywa się w sposób następujący:
     (2) Kandydata na Prezydenta Rzeczypospolitej wybiera Zgromadzenie Elektorów.
     (3) Ustępującemu Prezydentowi Rzeczypospolitej służy prawo wskazania innego kandydata.
     (4) Jeżeli ustępujący Prezydent Rzeczypospolitej z tego uprawnienia skorzysta, wyboru Prezydenta Rzeczypospolitej dokonają obywatele w głosowaniu powszechnem z pomiędzy dwóch kandydatów: Zgromadzenia Elektorów i ustępującego Prezydenta Rzeczypospolitej.
     (5) Jeżeli ustępujący Prezydent Rzeczypospolitej oświadczy, że nie zamierza skorzystać z prawa wskazania kandydata albo w ciągu siedmiu dni od dokonanego przez Zgromadzenie Elektorów wyboru nie wskaże innego kandydata i nie zarządzi głosowania powszechnego — kandydat Zgromadzenia Elektorów uznany będzie za obranego na Prezydenta Rzeczypospolitej.

    Art. 17.


     (1) Zgromadzenie Elektorów składa się z Marszałka Senatu, jako przewodniczącego, Marszałka Sejmu, jako jego zastępcy, z Prezesa Rady Ministrów, Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego, Generalnego Inspektora Sił Zbrojnych oraz z 75 elektorów, wybranych z pośród obywateli najgodniejszych w 2/3 przez Sejm i w 1/3 przez Senat.
     (2) Mandaty elektorów wygasają z mocy samego prawa w dniu objęcia urzędu przez nowoobranego Prezydenta Rzeczypospolitej.

    Art. 18.


     (1) Zgromadzenie Elektorów zwołuje Prezydent Rzeczypospolitej najpóźniej na piętnasty dzień przed upływem swego urzędowania.
     (2) Na trzy dni przed terminem Zgromadzenia, Sejm i Senat zbiorą się każdy zosobna, na zaproszenie swych Marszałków, celem dokonania wyboru elektorów.
     (3) Jeżeli Sejm i Senat są rozwiązane, a wynik wyborów do Izb Ustawodawczych w nowym składzie nie jest jeszcze ogłoszony — wyboru elektorów dokonają posłowie i senatorowie, wchodzący w skład poprzedniego Sejmu i Senatu.

    Art. 19.


     (1) Prezydent Rzeczypospolitej składa przed objęciem urzędu przysięgę treści następującej:
     Świadom odpowiedzialności wobec Boga i historji za losy Państwa, przysięgam Panu Bogu Wszechmogącemu, w Trójcy Świętej Jedynemu, na urzędzie Prezydenta Rzeczypospolitej: praw zwierzchniczych Państwa bronić, jego godności strzec, ustawę konstytucyjną stosować, względem wszystkich obywateli równą kierować się sprawiedliwością, zło i niebezpieczeństwo od Państwa odwracać, a troskę o jego dobro za naczelny poczytywać sobie obowiązek. Tak mi dopomóż Bóg i Święta Syna Jego Męka. Amen.
     (2) Akt złożenia przysięgi stwierdzają podpisem: nowoobrany Prezydent Rzeczypospolitej oraz osoby urzędowe, obecne przy zaprzysiężeniu.

    Art. 20.


     (1) Okres urzędowania Prezydenta Rzeczypospolitej trwa lat siedem, licząc od dnia objęcia urzędu.
     (2) Okres ten przedłuża się o czas niezbędny do ukończenia postępowania wyborczego w przypadku, gdy dla dokonania wyboru nowego Prezydenta Rzeczypospolitej będzie zarządzone głosowanie powszechne.

    Art. 21.


     Jeżeli przed upływem siedmioletniego okresu urzędowania nastąpi zgon Prezydenta Rzeczypospolitej albo Prezydent zrzeknie się urzędu — Marszałek Senatu zwoła niezwłocznie Zgromadzenie Elektorów celem wskazania przez nie kandydata na Prezydenta Rzeczypospolitej, a w razie wskazania ze swej strony innego kandydata zarządzi głosowanie powszechne.

    Art. 22.


     (1) Jeżeli Prezydent Rzeczypospolitej nie może trwale sprawować urzędu, Marszałek Senatu zwoła połączone Izby Ustawodawcze celem rozstrzygnięcia czy urząd Prezydenta należy uznać za opróżniony.
     (2) Uchwała, uznająca urząd za opróżniony, zapada większością 3/5 ustawowej liczby członków Izb Połączonych.
     (3) W przypadku powzięcia powyższej uchwały, Marszałek Senatu zwoła niezwłocznie Zgromadzenie Elektorów.

    Art. 23.


     W czasie, gdy urząd Prezydenta Rzeczypospolitej jest opróżniony, funkcje Prezydenta sprawuje zastępczo Marszałek Senatu, a gdyby Senat był rozwiązany — Marszałek rozwiązanego Senatu; korzysta on wówczas ze wszystkich uprawnień z urzędem Prezydenta Rzeczypospolitej związanych.

    Art. 24.


     (1) W razie wojny okres urzędowania Prezydenta Rzeczypospolitej przedłuża się do upływu trzech miesięcy od zawarcia pokoju; Prezydent Rzeczypospolitej osobnym aktem, ogłoszonym w gazecie rządowej, wyznaczy wówczas swego następcę na wypadek opróżnienia się urzędu przed zawarciem pokoju.
     (2) W razie objęcia przez następcę urzędu Prezydenta Rzeczypospolitej, okres jego urzędowania trwa do upływu trzech miesięcy od zawarcia pokoju.


    III. Rząd.


    Art. 25.


     (1) Rząd kieruje sprawami Państwa, niezastrzeżonemi innym organom władzy.
     (2) Rząd składa się z Prezesa Rady Ministrów i Ministrów.
     (3) Prezes Rady Ministrów reprezentuje Rząd, kieruje jego pracami oraz ustala ogólne zasady polityki państwowej.
     (4) Ministrowie kierują poszczególnemi działami administracji państwowej albo spełniają poruczone im zadania szczególne.
     (5) Organizację Rządu, a w szczególności zakres działania Prezesa Rady Ministrów, Rady Ministrów i Ministrów — określi dekret Prezydenta Rzeczypospolitej.

    Art. 26.


     Ministrowie dla rozstrzygania spraw wymagających uchwały wszystkich członków Rządu tworzą Radę Ministrów pod przewodnictwem Prezesa Rady Ministrów.

    Art. 27.


     (1) Prezes Rady Ministrów, Rada Ministrów i Ministrowie mają prawo wydawać rozporządzenia celem wykonania aktów ustawodawczych i z powołaniem się na nie.
     (2) Rozporządzenia te nie mogą stać w sprzeczności z aktami ustawodawczymi i będą ogłaszane w Dzienniku Ustaw.

    Art. 28.


     Prezes Rady Ministrów i Ministrowie są odpowiedzialni politycznie przed Prezydentem Rzeczypospolitej i mogą być przez Niego w każdym czasie odwołani.

    Art. 29.


     (1) Sejm, w wykonaniu prawa kontroli parlamentarnej nad działalnością Rządu, może zażądać ustąpienia Rządu lub Ministra.
     (2) Wniosek taki może być zgłoszony tylko podczas sesji zwyczajnej, a głosowanie nad nim nie może się odbyć na posiedzeniu, podczas którego został zgłoszony.
     (3) Jeżeli za wnioskiem wypowie się Sejm zwykłą większością głosów, a Prezydent Rzeczypospolitej w ciągu trzech dni nie odwoła Rządu lub Ministra, ani też Izb Ustawodawczych nie rozwiąże — wniosek będzie rozpatrzony przez Senat na najbliższem posiedzeniu.
     (4) Jeżeli Senat wypowie się za wnioskiem, uchwalonym przez Sejm, Prezydent Rzeczypospolitej odwoła Rząd lub Ministra, chyba że rozwiąże Sejm i Senat.

    Art. 30.


     (1) Niezależnie od odpowiedzialności politycznej przed Prezydentem Rzeczypospolitej i parlamentarnej przed Sejmem, Prezes Rady Ministrów i Ministrowie ponoszą odpowiedzialność konstytucyjną przed Trybunałem Stanu za umyślne naruszenie Konstytucji lub innego aktu ustawodawczego, dokonane w związku z urzędowaniem.
     (2) Prawo pociągania Prezesa Rady Ministrów lub Ministra do odpowiedzialności konstytucyjnej służy Prezydentowi Rzeczypospolitej, a także Sejmowi i Senatowi w Izbach Połączonych.
     (3) Uchwała Izb Połączonych, oddająca Prezesa Rady Ministrów lub Ministra pod sąd Trybunału Stanu, zapada większością 3/5 głosów przy obecności co najmniej połowy ustawowej liczby członków Izb Połączonych.


    IV. Sejm.


    Art. 31.


     (1) Sejm sprawuje funkcje ustawodawcze i kontrolę nad działalnością Rządu; nadto do Sejmu należy ustalanie budżetu i nakładanie ciężarów na obywateli.
     (2) Kontrola nad działalnością Rządu wyraża się w prawie Sejmu:
     a) żądania ustąpienia Rządu lub Ministra;
     b) pociągania wespół z Senatem Prezesa Rady Ministrów lub Ministra do odpowiedzialności konstytucyjnej;
     c) interpelowania Rządu;
     d) zatwierdzania corocznie zamknięć rachunków państwowych i udzielania Rządowi absolutorjum;
     e) udziału w wykonywaniu kontroli nad długami Państwa.
     (3) Funkcje rządzenia Państwem nie należą do Sejmu.

    Art. 32.


     (1) Sejm składa się z posłów, wybranych w głosowaniu powszechnem, tajnem, równem i bezpośredniem.
     (2) Kadencja Sejmu trwa lat pięć, licząc od dnia zwołania.
     (3) Rozwiązanie Sejmu przed upływem kadencji wymaga wskazania powodu.
     (4) Nowe wybory zarządza Prezydent Rzeczypospolitej w ciągu trzydziestu dni od rozwiązania Sejmu.
     (5) Głosowanie odbędzie się nie później niż sześćdziesiątego dnia po zarządzeniu wyborów.
     (6) W głosowaniu nie biorą udziału wojskowi, należący do zmobilizowanej części wojska lub marynarki wojennej.

    Art. 33.


     (1) Prawo wybierania ma każdy obywatel bez różnicy płci, który przed dniem zarządzenia wyborów ukończył lat 24 oraz korzysta w pełni z praw cywilnych i obywatelskich.
     (2) Prawo wybieralności ma każdy obywatel, mający prawo wybierania, jeżeli ukończył lat 30.
     (3) Ordynacja wyborcza do Sejmu ustali podział Państwa na okręgi wyborcze, określi liczbę posłów, unormuje postępowanie wyborcze tudzież oznaczy kategorje osób, pozbawionych prawa wybierania i wybieralności z braku dostatecznych przymiotów moralnych lub umysłowych.

    Art. 34.


     (1) Sejm wybiera ze swego grona Marszałka na okres kadencji.
     (2) Do czasu ukonstytuowania się następnego Sejmu, Marszałek zachowuje uprawnienia, służące mu przy wyborze Prezydenta Rzeczypospolitej.

    Art. 35.


     (1) Sejm będzie zwołany na pierwsze posiedzenie w nowej kadencji nie później niż trzydziestego dnia po ogłoszeniu wyniku wyborów do Izb Ustawodawczych.
     (2) Sesja zwyczajna Sejmu będzie otwarta corocznie najpóźniej w listopadzie i nie może być zamknięta przed upływem czterech miesięcy, chyba że budżet będzie uchwalony w terminie wcześniejszym.
     (3) Sesja zwyczajna może być odroczona na dni trzydzieści.
     (4) Odroczenie na okres dłuższy lub ponowienie odroczenia wymaga zgody Sejmu.
     (5) Okresu przerwy, spowodowanej odroczeniem sesji, nie wlicza się do biegu terminów, przepisanych Konstytucją dla czynności Sejmu.

    Art. 36.


     (1) Prezydent Rzeczypospolitej według swego uznania może w każdym czasie zarządzić otwarcie sesji nadzwyczajnej Sejmu, a uczyni to w ciągu dni trzydziestu na wniosek co najmniej połowy ustawowej liczby posłów.
     (2) Podczas sesji nadzwyczajnej przedmiotem obrad Sejmu mogą być wyłącznie sprawy, wymienione w zarządzeniu Prezydenta Rzeczypospolitej albo we wniosku o otwarcie takiej sesji, zgłoszonym przez posłów, oraz sprawy, których załatwienia na najbliższej sesji wymagają ustawy lub regulamin, albo które Prezydent Rzeczypospolitej na wniosek Prezesa Rady Ministrów lub Marszałka Sejmu uzna za nagłe.

    Art. 37.


     Uchwały sejmu zapadają zwykłą większością głosów przy obecności co najmniej 1/3 ustawowej liczby posłów, jeżeli Konstytucja inaczej nie stanowi.

    Art. 38.


     (1) Posiedzenia Sejmu są jawne.
     (2) Sejm może uchwalić tajność obrad.
     (3) Protokół i stenogram, wydawany z polecenia Marszałka, są wyłącznem stwierdzeniem przebiegu obrad Sejmu.
     (4) Nikogo nie można pociągać do odpowiedzialności za ogłaszanie i rozpowszechnianie sprawozdań z jawnych obrad Sejmu, jeżeli odtwarzają one w pełni i ściśle przebieg tych obrad.

    Art. 39.


     (1) Posłowie składają przed objęciem mandatu ślubowanie treści następującej:
     Świadom obowiązku wierności wobec Państwa Polskiego, ślubuję uroczyście i zaręczam honorem, jako poseł na Sejm Rzeczypospolitej, w pracy na rzecz dobra Państwa nie ustawać, a troskę o jego godność, zwartość i moc za pierwsze mieć sobie przykazanie.
     (2) Odmowa ślubowania lub ślubowanie z zastrzeżeniem równoznaczne jest z nieprzyjęciem mandatu.

    Art. 40.


     Posłowie otrzymują diety i mają prawo do bezpłatnego korzystania z państwowych środków komunikacji w granicach Państwa.

    Art. 41.


     (1) Posłowie korzystają tylko z takich rękojmi nietykalności, jakich wymaga ich uczestnictwo w pracach Sejmu.
     (2) Za treść wygłoszonych w Sejmie przemówień lub zgłoszonych wniosków i interpelacyj oraz za niewłaściwe zachowanie się podczas obrad — posłowie odpowiadają tylko przed Sejmem.
     (3) Jednakże za wystąpienia sprzeczne z obowiązkiem wierności wobec Państwa Polskiego albo zawierające znamiona przestępstwa, ściganego z urzędu, — poseł może być uchwałą Sejmu albo na żądanie Marszałka Sejmu lub Ministra Sprawiedliwości oddany pod sąd Trybunału Stanu i orzeczeniem tego Trybunału pozbawiony mandatu poselskiego.
     (4) Za naruszenie praw osoby trzeciej podczas obrad Sejmu poseł może być pociągnięty do odpowiedzialności sądowej tylko za zezwoleniem Sejmu.

    Art. 42.


     (1) Posłowie odpowiadają za działalność, nie związaną z uczestnictwem w pracach Sejmu, narówni z innymi obywatelami.
     (2) Jednakże karne postępowanie sądowe lub administracyjne a także postępowanie dyscyplinarne, wszczęte przeciw posłowi przed lub po uzyskaniu mandatu, należy na żądanie Sejmu zawiesić do wygaśnięcia mandatu.
     (3) Przedawnienie nie biegnie w czasie zawieszenia postępowania karnego lub dyscyplinarnego.
     (4) Poseł, zatrzymany w czasie trwania sesji nie z nakazu sądu, — będzie na żądanie Marszałka Sejmu niezwłocznie wypuszczony na wolność.

    Art. 43.


     (1) Poseł nie może sprawować mandatu senatorskiego.
     (2) Ustawa oznaczy urzędy i stanowiska, których przyjęcie pociąga za sobą utratę mandatu poselskiego.
     (3) Posłowi nie wolno wykonywać czynności, nie dających się pogodzić ze sprawowaniem mandatu, pod skutkami określonemi w ustawie.

    Art. 44.


     (1) Posłowi nie wolno na swoje, ani na obce imię, ani też w imieniu przedsiębiorstw, spółek lub towarzystw na zysk obliczonych, nabywać dóbr państwowych ani uzyskiwać ich dzierżaw, podejmować się dostaw i robót rządowych, ani otrzymywać od Rządu koncesyj lub innych korzyści osobistych.
     (2) Za naruszenie powyższych zakazów poseł będzie na żądanie Marszałka Sejmu lub Prezesa Najwyższej Izby Kontroli oddany pod sąd Trybunału Stanu i orzeczeniem tego trybunału pozbawiony mandatu poselskiego i korzyści osobistych, od Rządu otrzymanych.
     (3) Marszałek Sejmu może na podstawie uchwały Komisji Regulaminowej, powziętej większością 3/5 głosów, udzielić posłowi w poszczególnym przypadku zezwolenia na wejście z Rządem w stosunek prawny, jeżeli stosunek ten nie jest sprzeczny z dobremi obyczajami.

    Art. 45.


     (1) Prezes Rady Ministrów, Ministrowie i delegowani przez nich urzędnicy mają prawo brać udział w posiedzeniach Sejmu oraz przemawiać poza koleją mówców.
     (2) Posłowie mogą zwracać się do Prezesa Rady Ministrów i Ministrów z interpelacjami w sprawach, dotyczących ich zakresu działania, w sposób określony regulaminem.
     (3) Prezes Rady Ministrów lub interpelowany Minister obowiązany jest udzielić odpowiedzi w ciągu czterdziestu pięciu dni albo podać powody, uzasadniające odmowę udzielenia wyjaśnień.


    V. Senat.


    Art. 46.


     (1) Senat, jako druga Izba Ustawodawcza, rozpatruje budżet i projekty ustaw, uchwalone przez Sejm, oraz uczestniczy w wykonywaniu kontroli nad długami Państwa.
     (2) Nadto Senat narówni z Sejmem, choć bez prawa początkowania, bierze udział w rozstrzyganiu następujących spraw:
     a) o wniosku żądającym ustąpienia Rządu lub Ministra;
     b) o ustawach, zwróconych Izbom Ustawodawczym przez Prezydenta Rzeczypospolitej do ponownego rozpatrzenia;
     c) o zmianie Konstytucji;
     d) o uchylaniu zarządzeń, wprowadzających stan wyjątkowy.

    Art. 47.


     (1) Senat składa się z senatorów, powołanych w 1/3 przez Prezydenta Rzeczypospolitej, a w 2/3 w drodze wyborów.
     (2) Kadencja Senatu rozpoczyna się i kończy jednocześnie z kadencją Sejmu.
     (3) Ordynacja wyborcza do Senatu określi liczbę senatorów oraz sposób ich powoływania tudzież oznaczy kategorje osób, którym służyć będzie prawo wybierania i wybieralności.

    Art. 48.


     Art. 34 — 45, dotyczące Sejmu, stosuje się odpowiednio do Senatu.

    VI. Ustawodawstwo.


    Art. 49.


     (1) Aktami ustawodawczemi są:
     a) ustawy,
     b) dekrety Prezydenta Rzeczypospolitej.
     (2) Żaden akt ustawodawczy nie może stać w sprzeczności z Konstytucją.

    Art. 50.


     (1) Prawo inicjatywy ustawodawczej służy Rządowi i Sejmowi.
     (2) Inicjatywa ustawodawcza w sprawach budżetu, kontyngentu rekruta i ratyfikacji umów międzynarodowych należy wyłącznie do Rządu.
     (3) Sejm nie może bez zgody Rządu uchwalić ustawy, pociągającej za sobą wydatki ze Skarbu Państwa, dla których niema pokrycia w budżecie.

    Art. 51.


     Zaciągnięcie pożyczki państwowej, zbycie lub obciążenie nieruchomego majątku państwowego, oszacowanego na kwotę ponad 100.000 złotych, nałożenie podatków lub opłat publicznych, ustanowienie ceł lub monopoli, ustalenie systemu monetarnego, jak również przyjęcie gwarancji finansowej przez Skarb Państwa — może nastąpić tylko na mocy aktu ustawodawczego.

    Art. 52.


     (1) Umowy z innymi państwami: handlowe, celne, obciążające stale Skarb Państwa, zawierające zobowiązania nałożenia nowych ciężarów na obywateli albo powodujące zmianę granic Państwa — wymagają przed ratyfikacją zgody Izb Ustawodawczych, wyrażonej w ustawie.
     (2) Prezydent Rzeczypospolitej w przypadkach niecierpiących zwłoki może przed ratyfikacją, na wniosek Rady Ministrów, wprowadzić tymczasowo w życie wszystkie lub niektóre postanowienia, zawarte w umowach handlowych lub celnych.

    Art. 53.


     (1) Każdy projekt ustawy, przez Sejm uchwalony, będzie przekazany Senatowi do rozpatrzenia.
     (2) Uchwałę Senatu, odrzucającą projekt lub wprowadzającą w nim zmiany, uważa się za przyjętą, jeżeli Sejm nie odrzuci jej większością 3/5 głosów.

    Art. 54.


     (1) Prezydent Rzeczypospolitej stwierdzi podpisem moc ustawy konstytucyjnie uchwalonej oraz zarządzi jej ogłoszenie w Dzienniku Ustaw.
     (2) Prezydent Rzeczypospolitej może w ciągu trzydziestu dni od otrzymania projektu ustawy zwrócić go Sejmowi z żądaniem ponownego rozpatrzenia, które może nastąpić nie wcześniej niż na najbliższej sesji zwyczajnej.
     (3) Jeżeli Izby Ustawodawcze większością ustawowej liczby posłów i senatorów uchwalą ponownie projekt bez zmian, Prezydent Rzeczypospolitej, stwierdziwszy podpisem moc ustawy, zarządzi jej ogłoszenie.

    Art. 55.


     (1) Ustawa może upoważnić Prezydenta Rzeczypospolitej do wydawania dekretów w czasie i zakresie, przez nią oznaczonym; upoważnieniem tem nie może być objęta zmiana Konstytucji.
     (2) Prezydent Rzeczypospolitej ma prawo w czasie, gdy Sejm jest rozwiązany, wydawać w razie konieczności państwowej dekrety w zakresie ustawodawstwa państwowego z wyjątkiem:
     a) zmiany Konstytucji,
     b) ordynacji wyborczej do Sejmu i Senatu,
     c) budżetu,
     d) nakładania podatków i ustanawiania monopoli,
     e) systemu monetarnego,
     f) zaciągania pożyczek państwowych,
     g) zbywania i obciążania nieruchomego majątku państwowego, oszacowanego na kwotę ponad 100.000 złotych.
     (3) Dekrety, oparte na przepisach artykułu niniejszego, będą wydawane na wniosek Rady Ministrów i mogą być zmieniane lub uchylane tylko aktem ustawodawczym.

    Art. 56.


     Dekrety dotyczące organizacji Rządu, zwierzchnictwa Sił Zbrojnych oraz organizacji administracji rządowej, mogą być wydawane w każdym czasie, a zmieniane lub uchylane tylko przez takież dekrety Prezydenta Rzeczypospolitej.

    Art. 57.


     (1) Dekrety Prezydenta Rzeczypospolitej mają moc ustawy i będą z powołaniem się na podstawę konstytucyjną ogłaszane w Dzienniku Ustaw.
     (2) Ilekroć Konstytucja lub ustawy dla unormowania poszczególnej dziedziny z zakresu ustawodawstwa wymagają ustawy, dziedzina ta może być unormowana również dekretem Prezydenta Rzeczypospolitej, wydanym w warunkach, Konstytucją oznaczonych.


    VII. Budżet.


    Art. 58.


     (1) Ustawa ustala corocznie budżet Państwa.
     (2) Rząd składa Sejmowi na sesji projekt budżetu nie później niż na cztery miesiące przed rozpoczęciem roku budżetowego.
     (3) Na rozpatrzenie budżetu pozostawia się Sejmowi dziewięćdziesiąt dni od złożenia projektu przez Rząd, Senatowi — dwadzieścia dni od upływu terminu, przepisanego dla Sejmu.
     (4) Na rozpatrzenie zmian, zaproponowanych przez Senat, pozostawia się Sejmowi dziesięć dni od upływu terminu, przepisanego dla Senatu.
     (5) Prezydent Rzeczypospolitej zarządzi ogłoszenie budżetu:
     a) w brzmieniu, nadanem mu przez Izby Ustawodawcze, jeżeli Sejm i Senat w przepisanych terminach budżet rozpatrzyły,
     b) w brzmieniu, nadanem mu przez Sejm, jeżeli Senat w przepisanym terminie budżetu nie rozpatrzył,
     c) w brzmieniu, nadanym mu przez Senat, jeżeli Sejm w przepisanym terminie budżetu lub zmian Senatu nie rozpatrzył,
     d) w brzmieniu projektu rządowego, jeżeli ani Sejm, ani Senat w przepisanych terminach budżetu nie rozpatrzyły.

    Art. 59.


     (1) Wydatki, niezaprojektowane w budżecie, nie mogą być uchwalone, a zaprojektowane nie mogą być podwyższone bez zgody Rządu.
     (2) Rząd nie może czynić wydatków bez upoważnienia ustawowego, chyba że zachodzi konieczność państwowa; w tym przypadku Rząd, na podstawie uchwały Rady Ministrów, dokona niezbędnego wydatku, przesyłając do Sejmu w terminie siedmiodniowym od powzięcia uchwały projekt ustawy o przyznaniu kredytów dodatkowych. Uchwała Rady Ministrów będzie jednocześnie ogłoszona w gazecie rządowej i podana do wiadomości Najwyższej Izbie Kontroli.

    Art. 60.


     (1) Państwo nie może pozostawać bez budżetu.
     (2) Jeżeli z powodu rozwiązania Izb Ustawodawczych budżet lub przynajmniej prowizorjum budżetowe do dnia, w którym rozpoczyna się nowy okres budżetowy, nie jest uchwalony, — Rząd ma prawo pobierać dochody i czynić wydatki w granicach zeszłorocznego budżetu aż do czasu uchwalenia prowizorjum budżetowego lub budżetu, który Rząd złoży nowoobranemu Sejmowi na pierwszem posiedzeniu.
     (3) Zasadę powyższą stosuje się odpowiednio w przypadku, gdy Sejm złożony mu projekt budżetu w całości odrzuci, z tem, że Rząd w ciągu dni siedmiu od odrzucenia prześle do Sejmu nowy projekt budżetu lub prowizorjum budżetowego i że wydatki, czynione przez Rząd według zeszłorocznego budżetu, nie mogą być wyższe w poszczególnych pozycjach od zaprojektowanych w budżecie odrzuconym.


    VIII. Siły Zbrojne.


    Art. 61.


     (1) Siły Zbrojne stoją na straży bezpieczeństwa i praw zwierzchniczych Rzeczypospolitej.
     (2) Wszyscy obywatele są obowiązani do służby wojskowej i świadczeń na rzecz obrony Państwa.

    Art. 62.


     (1) Prezydent Rzeczypospolitej zarządza corocznie pobór rekruta w granicach ustalonego kontyngentu.
     (2) Zmiana kontyngentu wymaga aktu ustawodawczego.

    Art. 63.


     (1) Prezydent Rzeczypospolitej wydaje dekrety w zakresie zwierzchnictwa Sił Zbrojnych, a w szczególności określi dekretem organizację naczelnych władz wojskowych, oznaczając w nim sposób kontrasygnowania aktów, wydawanych przez siebie, jako Zwierzchnika Sił Zbrojnych.
     (2) Prezydent Rzeczypospolitej postanawia o użyciu sił zbrojnych do obrony Państwa.
     (3) W razie mianowania Naczelnego Wodza prawo dysponowania siłami zbrojnymi przechodzi na niego.
     (4) Za akty, związane z dowództwem, Naczelny Wódz odpowiada przed Prezydentem Rzeczypospolitej, jako Zwierzchnikiem Sił Zbrojnych.


    IX. Wymiar Sprawiedliwości.


    Art. 64.


     (1) Sądy wymierzają sprawiedliwość w imieniu Rzeczypospolitej Polskiej.
     (2) Przez wymiar sprawiedliwości sądy strzegą ładu prawnego w Państwie i kształtują poczucie prawne społeczeństwa.
     (3) Sędziowie są w sprawowaniu swego urzędu sędziowskiego niezawiśli.
     (4) Orzeczenia sądowe nie mogą być zmieniane ani uchylane przez inne organa władzy.
     (5) Sądy nie mają prawa badać ważności aktów ustawodawczych, należycie ogłoszonych.

    Art. 65.


     (1) Sędziów mianuje Prezydent Rzeczypospolitej, jeżeli ustawy inaczej nie stanowią.
     (2) Organizację sądów tudzież odrębne stanowisko sędziów, ich prawa i obowiązki oraz uposażenie — określą ustawy.

    Art. 66.


     (1) Sędzia może być złożony z urzędu, zawieszony w urzędowaniu, przeniesiony na inne miejsce lub w stan spoczynku wbrew swojej woli jedynie mocą orzeczenia sądowego i tylko w przypadkach, ustawą przewidzianych.
     (2) Zasada ta nie dotyczy przypadku, gdy przeniesienie sędziego na inne miejsce urzędowania lub w stan spoczynku jest wywołane zmianą w organizacji sądów, postanowioną przez akt ustawodawczy.

    Art. 67.


     Sędzia nie może być pociągnięty do odpowiedzialności karnej bez zezwolenia właściwego sądu dyscyplinarnego ani zatrzymany bez nakazu sądu, chyba że został schwytany na gorącym uczynku.

    Art. 68.


     (1) Żadna ustawa nie może zamykać obywatelowi drogi sądowej dla dochodzenia krzywdy lub szkody.
     (2) Poręcza się wolność osobistą, nietykalność mieszkania i tajemnicę korespondencji.
     (3) Ustawy określą warunki, w jakich może być dokonana rewizja osobista lub domowa albo naruszona tajemnica korespondencji.
     (4) Nikt nie może być pozbawiony sądu, któremu z prawa podlega, ani karany za czyn, niezabroniony przez prawo przed jego popełnieniem, ani też zatrzymany bez nakazu sądu dłużej niż czterdzieści osiem godzin.
     (5) Sądy wyjątkowe są dopuszczalne tylko w przypadkach, przewidzianych w ustawie.
     (6) Ustawy przeprowadzą zasadę, że sprawy, w których karę orzekła władza administracyjna, będą na żądanie strony przekazane na drogę postępowania sądowego.

    Art. 69.


     (1) Prezydent Rzeczypospolitej władny jest aktem łaski darować lub złagodzić skazanemu karę, wymierzoną orzeczeniem prawomocnym, tudzież uchylić skutki skazania.
     (2) Amnestja wymaga aktu ustawodawczego.

    Art. 70.


     (1) Powołuje się:
     a) Sąd Najwyższy do spraw sądowych cywilnych i karnych,
     b) Najwyższy Trybunał Administracyjny do orzekania o legalności aktów administracyjnych, oraz
     c) Trybunał Kompetencyjny do rozstrzygania sporów o właściwość między sądami a innemi organami władzy.
     (2) Odrębną organizację sądów wojskowych, ich właściwość, tok postępowania oraz prawa i obowiązki członków tych sądów określą ustawy.

    Art. 71.


     (1) Do orzekania w sprawach ministrów, senatorów i posłów, pociągniętych do odpowiedzialności konstytucyjnej, powołuje się Trybunał Stanu, złożony z Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego, jako przewodniczącego, oraz sześciu sędziów.
     (2) Sędziów Trybunału Stanu i ich zastępców powołuje na okres trzyletni Prezydent Rzeczypospolitej z pośród sędziów sądów powszechnych, przedstawionych w liczbie podwójnej w połowie przez Sejm, a w połowie przez Senat, z równomiernem uwzględnieniem kandydatów każdej z Izb Ustawodawczych.


    X. Administracja państwowa.


    Art. 72.


     (1) Administracja państwowa jest służbą publiczną.
     (2) Administrację państwową sprawuje:
     a) administracja rządowa,
     b) samorząd terytorjalny,
     c) samorząd gospodarczy.

    Art. 73.


     (1) Dla celów administracji ogólnej Państwo będzie podzielone pod względem terytorjalnym na obszary administracyjne, a mianowicie województwa, powiaty oraz gminy miejskie i wiejskie.
     (2) Podział na województwa wymaga aktu ustawodawczego.
     (3) Gminy miejskie mogą w warunkach, oznaczonych ustawą, tworzyć powiat lub województwo grodzkie.

    Art. 74.


     Organizację administracji rządowej, a w szczególności zakres działania jej organów — określi dekret Prezydenta Rzeczypospolitej.

    Art. 75.


     (1) Stosownie do podziału Państwa na obszary administracyjne powołuje się do urzeczywistnienia zadań administracji państwowej w zakresie potrzeb miejscowych samorząd wojewódzki, powiatowy i gminny.
     (2) Samorządy mają prawo w zakresie, ustawą oznaczonym, wydawać dla swego obszaru normy obowiązujące pod warunkiem zatwierdzenia tych norm przez powołaną do tego władzę nadzorczą.
     (3) Samorządy mogą być łączone w związki dla wykonywania zadań szczególnych.
     (4) Ustawa może nadać związkom osobowość publiczno-prawną.
     (5) Nadzór nad działalnością samorządu sprawuje Rząd przez swoje organa lub przez organa samorządu wyższego stopnia.

    Art. 76.


     (1) Dla poszczególnych dziedzin życia gospodarczego powołuje się samorząd gospodarczy, obejmujący izby rolnicze, przemysłowo-handlowe, rzemieślnicze, pracy, wolnych zawodów oraz inne zrzeszenia publiczno-prawne.
     (2) Ustawy mogą łączyć izby w związki i nadawać im osobowość publiczno-prawną.
     (3) Do rozważania zagadnień, dotyczących całokształtu życia gospodarczego, opinjowania o projektach ustaw gospodarczych, tudzież harmonizowania poczynań w poszczególnych gałęziach gospodarstwa narodowego — może być ustawą powołana Naczelna Izba Gospodarcza.
     (4) Nadzór nad działalnością samorządu gospodarczego sprawuje Rząd przez powołane do tego organa.


    XI. Kontrola państwowa.


    Art. 77.


     (1) Do kontroli pod względem finansowym gospodarki Państwa oraz związków publiczno-prawnych, badania zamknięć rachunków Państwa, przedstawiania Sejmowi corocznie wniosków o absolutorjum dla Rządu — powołuje się Najwyższą Izbę Kontroli, opartą na zasadzie kolegjalności i niezawisłości członków jej kolegjum.
     (2) Najwyższa Izba Kontroli jest niezależna od Rządu.
     (3) Prezydent Rzeczypospolitej mianuje i odwołuje Prezesa Najwyższej Izby Kontroli, a na jego wniosek i z jego kontrasygnatą mianuje i odwołuje członków jej kolegjum.
     (4) Prezes Najwyższej Izby Kontroli jest za sprawowanie swego urzędu odpowiedzialny według zasad ustalonych dla odpowiedzialności ministrów.


    XII. Stan zagrożenia Państwa.


    Art. 78.


     (1) W razie zagrożenia Państwa z zewnątrz, jak również w razie rozruchów wewnętrznych lub rozległych knowań o charakterze zdrady stanu, zagrażających ustrojowi lub bezpieczeństwu Państwa albo bezpieczeństwu obywateli — Rada Ministrów za zezwoleniem Prezydenta Rzeczypospolitej zarządzi stan wyjątkowy na obszarze całego Państwa lub części zagrożonej.
     (2) Zarządzenie takie będzie przesłane do Sejmu w ciągu siedmiu dni od ogłoszenia.
     (3) Jeżeli Sejm jest rozwiązany, zarządzenie o ogłoszeniu stanu wyjątkowego będzie złożone nowoobranemu Sejmowi na pierwszem posiedzeniu.
     (4) Sejm może zażądać uchylenia zarządzenia.
     (5) Wniosek taki nie może być głosowany na posiedzeniu, podczas którego został zgłoszony.
     (6) Jeżeli Senat wypowie się za uchwałą Sejmu, Rząd niezwłocznie uchyli zarządzenie.
     (7) Ogłoszenie stanu wyjątkowego daje Rządowi prawo zawieszania na czas trwania tego stanu swobód obywatelskich oraz możność korzystania z uprawnień szczególnych, przewidzianych ustawą o stanie wyjątkowym.

    Art. 79.


     (1) W razie konieczności użycia sił zbrojnych do obrony Państwa Prezydent Rzeczypospolitej zarządzi stan wojenny na obszarze całego Państwa lub jego części.
     (2) Podczas trwania stanu wojennego Prezydent Rzeczypospolitej ma prawo bez upoważnienia Izb Ustawodawczych wydawać dekrety w zakresie ustawodawstwa państwowego z wyjątkiem zmiany Konstytucji, przedłużyć kadencję Izb Ustawodawczych do czasu zawarcia pokoju oraz otwierać, odraczać i zamykać sesje Sejmu i Senatu w terminach, dostosowanych do potrzeb obrony Państwa, jak również powoływać do rozstrzygania spraw, wchodzących w zakres działania Izb Ustawodawczych, Sejm i Senat w zmniejszonym składzie, wyłonionym przez te Izby.
     (3) W czasie trwania stanu wojennego Rząd korzysta z uprawnień przewidzianych ustawą o stanie wyjątkowym, a nadto z uprawnień szczególnych, określonych ustawą o stanie wojennym.


    XIII. Zmiana Konstytucji.


    Art. 80.


     (1) Zmiana Konstytucji może być dokonana z inicjatywy Prezydenta Rzeczypospolitej, Rządu lub ¼ ustawowej liczby posłów.
     (2) Wniosek, postawiony przez Prezydenta Rzeczypospolitej, może być głosowany tylko w całości i bez zmian lub ze zmianami, na które Rząd imieniem Prezydenta Rzeczypospolitej wyrazi zgodę.
     (3) Ustawa, zmieniająca Konstytucję z inicjatywy Prezydenta Rzeczypospolitej, wymaga zgodnych uchwał Sejmu i Senatu, powziętych zwykłą większością głosów; z inicjatywy zaś Rządu lub Sejmu — zgodnych uchwał, powziętych większością ustawowej liczby posłów i senatorów.
     (4) Prezydent Rzeczypospolitej może w ciągu trzydziestu dni od otrzymania projektu ustawy, zmieniającego Konstytucję zwrócić go Sejmowi z żądaniem ponownego rozpatrzenia, które może nastąpić nie wcześniej niż na następnej kadencji.
     (5) Jeżeli Izby Ustawodawcze uchwalą ponownie projekt bez zmian, Prezydent Rzeczypospolitej, stwierdziwszy podpisem moc ustawy, zarządzi jej ogłoszenie, chyba że rozwiąże Sejm i Senat.


    XIV. Przepisy końcowe.


    Art. 81.


     (1) Niniejsza ustawa konstytucyjna wchodzi w życie z dniem ogłoszenia.
     (2) Jednocześnie uchyla się ustawę z dnia 17 marca 1921 r. (Dz. U. R. P. Nr. 44, poz. 267) wraz ze zmianami, wprowadzonemi ustawą z dnia 2 sierpnia 1926 r. (Dz. U. R. P. Nr. 78, poz. 442) z wyjątkiem art. 99, 109—118 oraz 120.
     (3) Ustawa konstytucyjna z dnia 15 lipca 1920 r., zawierająca statut organiczny Województwa Śląskiego (Dz. U. R. P. Nr. 73, poz. 497) wraz ze zmianami, wprowadzonemi ustawami z dnia 8 marca 1921 r. (Dz. U. R. P. Nr. 26, poz. 146), z dnia 30 lipca 1921 r. (Dz. U. R. P. Nr. 69, poz. 449), z dnia 18 października 1921 r. (Dz. U. R. P. Nr. 85, poz. 608), oraz z dnia 18 marca 1925 r. (Dz. U. R. P. Nr. 36, poz. 240) zachowuje swą moc z tem, że art. 44 ustawy z dnia 15 lipca 1920 r. (Dz. U. R. P. Nr. 73, poz. 497) nadaje się brzmienie:
     „Zmiana niniejszej ustawy konstytucyjnej wymaga ustawy państwowej.“
    i że uchyla się art. 2 ustawy z dnia 8 marca 1921 r. (Dz. U. R. P. Nr. 26, poz. 146).

     Prezydent Rzeczypospolitej: I. Mościcki

    Prezes Rady Ministrów: W. Sławek

    Minister Spraw Wewnętrznych: Marjan Zyndram-Kościałkowski

    Minister Spraw Zagranicznych: Beck

    Minister Spraw Wojskowych: J. Piłsudski

    Minister Skarbu: Wł. Zawadzki

    Minister Sprawiedliwości: Czesław Michałowski

    Minister Wyznań Religijnych i Oświecenia Publicznego: W. Jędrzejewicz

    Minister Rolnictwa i Reform Rolnych: J. Poniatowski

    Minister Przemysłu i Handlu: H. Floyar-Rajchman

    Minister Komunikacji: M. Butkiewicz

    Minister Opieki Społecznej: Jerzy Paciorkowski

    Minister Poczt i Telegrafów: E. Kaliński
  • @Pedant 21:19:42
    Niektórzy twierdzą, że do tej pory obowiązuje :)
  • Kaczyński to ma moc:
    Stoi za AFD
    Za Le pen
    Wybrał Trumpa
    Doprowadził do Brexitu
    Kaczyński rządzi
  • @Husky
    Dziś dostałem z MF pismo, że wszczynają kontrolę majątków wobec Gersdorf, Rzeplińskiego i Żurka. Ta odpowiedź była na poniższe pismo: Jako podatnik utrzymujący Rzeplińskiego, Gersdorf i Żurka, zgłaszam na szanownego pana ministra ręce wniosek o skontrolowanie w/w osób pod kątem pochodzenia ich majątku który w żadnej mierze nie ma pokrycia w oficjalnych dochodach urzędnika państwowego czy wykładowcy, na który będąc urzędnikami pracowali by z 200 lat, chodząc goło, nic nie jedząc chyba, że szczaw i mirabelki przydrożne i mieszkając we własnoręcznie wykopanej ziemiance lub pod mostem. Takie prawo jako podatnikowi mi i innym podatnikom przysługuje. Oczekuję od szanownego pana ministra odpowiedzi, łącząc pozdrowienia ....WP...
  • @Pedant 21:19:42
    Konstytucja Kwietniowa 1935 AD....
    Jak byśmy mieli tą konstytucję dzisiaj, to pan prezydent Wałęsa na kolejną kadencję zgodnie z tą konstytucją wyznaczyłby z pewnością Wachowskiego, a sejm senat wskazał drugiego kandydata w osobie:
    Kuronia, Gieremka, a może nawet Michnika.
    I mieli byśmy taki kabaret po wieczne czasy.
    Na szczęście mamy inną konstytucję i do wyboru kandydatów z poszczególnych partii a nawet i bezpartyjnych.
    Oczywiście wygrywa ten, którego partia w danym momencie najwyżej stoi, a to z tej racji że głosuje się nie tyle na samego kandydata, co na lidera tej partii, bo kto by zagłosował na Dudę gdyby to nie Kaczyński go wskazał.
  • @kula Lis 67 14:54:22
    No to jednak dobierają się do kasty ludzi zupełnie wyjątkowej .
  • @Oświat 16:19:42
    Po ostatnich wydarzeniach straszny Nachgeszmak (najpierw dalekosiężne, słodkie zapowiedzi o tym, jak to piękny projekt Duda napisze do września, istna malina), a potem wycofanie się z niego już po jednym dniu. Salto mortale.

    Już widać jak na dłoni, że kilka rzeczy się zmieni.

    1) Kukiz przestanie popierać Dudę.
    2) Znaczenie Dudy spadnie
    3) Kaczyński jako sukcesora wskazywać będzie coraz bardziej na Ziobro (raczej tak) tudzież Gowina (raczej nie), machając na Dudę ręką (niech se tam siedzi w fotelu).

    Dudę zabiła banalna rzecz: zwykłe stwierdzenie: Pana projekt jest niekonstytucyjny!!! Przy czym niesamowity jest kontrast między DONOŚNĄ odmową podpisania ustaw przez Dudę, a krótkim skwitowaniem tego faktu we wrześniu 2017 r. przez PiS, i to ustami szeregowych posłów.

    Do tego jeszcze te fatalne tłumaczenie się.... faktycznie trochę zagrał Duda jak harcerz. Primo: Nie sprawdził logicznej zgodności reform z konstytucją (merytoryczna błazenada), a po drugie nie wysondował stanowiska pozostałych partii opozycyjnych (polityczna błazenada). A podwójna błazenada to spadek poparcia o co najmniej 5, jeśli nie 10%.

    Pewnie właśnie na tym zależało Kaczyńskiemu - na posadzeniu w fotelu kogoś elastycznego, tj. kogoś, kto zrobi wszystko, by się w nim utrzymać jak najdłużej.

    W tej trapiącej nas zagadce parlamentarnej (jak mając jedynie zwykłą większość głosów przeprowadzić Polskę z krainy hadesu (postkomunizmu skażonego imposybilizmem) do krainy żywych, tj. krainy normalności (z obligatoryjną zapłatą Charonowi dwóch oboli) mocno zapunktował Petru. Ewidentnie ma tu coś do powiedzenia.

    Dziwi natomiast wycofanie się Schetyny (niestawienie się na konsultacje). Tak jakby mu nie zależało na tym, by wzmocnić Dudę przeciwko Kaczyńskiemu. Akurat nie wyjdzie to na dobre Schetynie... niemniej przyczyniło się do ponownego przyprawienia Dudzie łatki bezwolnego Adriana.

OSTATNIE POSTY

więcej

MOJE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
      1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031     

ULUBIENI AUTORZY